KRD: 70% pracodawców spodziewa się osłabienia rynku pracownika w zw. z pandemią

204

Według 3/4 właścicieli firm zrekrutowanie dobrego członka załogi cały czas jest trudnym zadaniem, a 70% spodziewa się osłabienia rynku pracownika w przyszłości, wynika z badania Krajowego Rejestru Długów (KRD) „Jak pandemia zmieniła biznes”. Dla 72% pracodawców lojalni pracownicy są czynnikiem, który najbardziej zyskał dla nich na znaczeniu w ostatnich miesiącach i wyprzedził tak ważne kwestie jak oszczędności i inne rezerwy finansowe.

Lojalni pracownicy na wagę złota w czasie pandemii

Wśród elementów, które najbardziej zyskały na znaczeniu dla przedsiębiorców w czasie pandemii, są lojalni pracownicy – wskazało na nich 72% zapytanych właścicieli firm. Oszczędzanie, zasoby finansowe stały się ważniejsze dla 39% zapytanych, a 38% bardziej doceniło przywiązanie klientów. Nieco mniej przedsiębiorców przyznało, że na znaczeniu zyskały terminowe płatności kontrahentów i elastyczność biznesowa. Najmniej ważne okazały się przyjacielskie relacje z kontrahentami oraz nowe technologie i cyfryzacja, podano.

„Nadejście pandemii było i nadal jest wielkim testem dla biznesu. W trudnych czasach najlepiej widać, na co i na kogo można naprawdę liczyć. Właściciele firm zgodnie przyznają, że w obecnym kryzysie najcenniejszy jest dobry zespół. Przedsiębiorcy stawiają go nawet wyżej niż kwestie finansowe. Dobre relacje, zgrana i lojalna kadra okazały się więc dosłownie na wagę złota” – powiedział prezes KRD Adam Łącki, cytowany w komunikacie.

87% właścicieli firm przyznało, że w czasie pandemii mogło polegać na swoim zespole. Ponad połowa przedsiębiorców (55%) wskazała na wzorową postawę załogi i wywiązywanie się z obowiązków służbowych, mimo trudniejszych warunków pracy. Pracodawcy doceniali także, że zatrudnieni nie zgłaszali wygórowanych roszczeń w związku ze zmianami w funkcjonowaniu firmy (37% wskazań). Okazuje się, że na wiele osób niepewność związana z koronawirusem podziałała motywująco – w co trzeciej firmie pracownicy stali się bardziej zaangażowani w swoje zadania (34%), a nawet byli gotowi pracować więcej (29%), podkreślono.

Dla firm ważne były także uczciwość i sumienność zatrudnionych (27%) oraz to, że byli w stanie dostosować swoje urlopy pod potrzeby firmy (26%). Wśród dodatkowych wskazań przedsiębiorców pojawiły się również wyrozumiałość wobec nowej sytuacji, docenienie stabilności zatrudnienia oraz gotowość do przekwalifikowania się. Te wszystkie elementy wskazują, że w wielu firmach w trudniejszych czasach praca zespołowa i wzajemne wsparcie zyskały na znaczeniu i z pewnością odegrały ważną rolę w utrzymaniu biznesów.

„Mobilizacja pracowników ma oczywiście swoje praktyczne uzasadnienie. W wielu przypadkach czują się oni odpowiedzialni za losy firmy. Od ich zaangażowania i pracy zależy jej przetrwanie, a w efekcie utrzymanie i własnego zatrudnienia. To pokazuje także, jak świadomi są polscy pracownicy. Mimo wpływu ostatnich trendów na rynku pracy, związanych z rynkiem pracownika, nie mają złudzeń co do tego, jak poważny kryzys może wywołać koronawirus. Stąd dokładają wszelkich starań aby firma, w której pracują, nie stała się jedną z jego ofiar” – dodał Łącki.

Wśród nielicznej grupy, która zawiodła się na swojej kadrze (13% firm), najczęściej wymienianym zarzutem wobec pracowników były brak elastyczności, np. w kwestii urlopów (47%). Wielu pracowników nie było też w stanie samodzielnie udźwignąć trudności, które spowodowała nowa sytuacja i wysuwało wygórowane roszczenia związanie z nowymi warunkami pracy i pandemią (40%).

Obok starań i zaangażowania pracowników w obliczu pandemii dużą rolę w zmianie organizacji pracy w firmie miały także decyzje kierownictwa. Pracodawcy zdawali sobie sprawę, że dla ich podwładnych sytuacja nie jest prosta, dlatego niemal 6 na 10 właścicieli firm w czasie pandemii zmieniło swoje podejście do pracowników lub zaoferowało im dodatkową pomoc. Najważniejsza była troska o zdrowie i przestrzeganie zasad dystansu społecznego, dlatego na pierwszym miejscu znalazło się umożliwienie zatrudnionym pracy zdalnej (35% wskazań). Przedsiębiorcy dostrzegli też potrzebę lepszego kontaktu w trudnym czasie – zadbał o to co piąty, np. poprzez częstsze rozmowy z pracownikiem, wskazano również.

Co dziesiąty pracodawca z sektora MŚP postawił na większą kontrolę pracy, wprowadzając np. konieczność częstszego raportowania i statusów w firmie. Taki zabieg mógł mieć jednak na celu nie tylko sprawdzanie efektywności i jakości pracy pracowników na home office, ale i mobilizację zespołu w trudnych dla biznesu czasach. Podobny odsetek (9%) badanych firm zdecydował też, że mimo możliwości pracy zdalnej woli mieć pracownika w biurze. Natomiast 41% respondentów zadeklarowało, że w ich firmach wobec pracowników nie zostały podjęte żadne działania.

„Choć wiele mogło wskazywać na to, że bezrobocie w Polsce wyraźnie wzrośnie, to publikowane dotychczas dane statystyczne na razie nie dają powodów do paniki. Dlatego na tym etapie trudno jest wyrokować o końcu rynku pracownika, z którym z pewnością mieliśmy do czynienia przed pojawieniem się koronawirusa. Jednak ku takim wnioskom skłaniają się pracodawcy. Prawie 70% przedstawicieli sektora MŚP sądzi, że rynek pracownika w Polsce powoli słabnie w związku pandemią” – wskazał prezes KRD.

Jednak przedsiębiorcy pytani o łatwość znalezienia pracownika w większości (52%) wskazują, że wciąż jest to trudne i to niezależnie od szczebla. Do tego 15% twierdzi, że ciężko jest w przypadku rekrutacji kadry wyższego szczebla, a 9% odwrotnie, że najtrudniej znaleźć pracownika niższego szczebla. Zatem łącznie 3/4 firm nadal odczuwa problemy z rekrutacją.

Badanie „Jak pandemia wpłynęła na biznes” zostało przeprowadzone na zlecenie Krajowego Rejestru Długów przez Mands Badania Rynku i Opinii na próbie 300 przedstawicieli firm z sektora MŚP metodą CAWI/CATI.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments