Konsekwencje upadłości małych i średnich firm

312

W wielu miejscach naszych miast widać sporo pustostanów dotyczących lokali usługowych. To głównie lokale małego i średniego biznesu od jakiego zależy wiele miejsc pracy czy też finalnie Polska gospodarka. Odczucia wzrokowe nie są tutaj oklejone od danych statystycznych dotyczących ilości upadłości przedsiębiorstw w Polsce. Już na pierwszy rzut oka wyłaniają się ostanie dwa lata z istotnie większą ilością upadłości! Każda upadłość, niezależnie od rodzaju postępowania jest opóźniona w czasie w stosunku do rzeczywistego momentu wystąpienia defaultu (braku zapłaty i regulowania zobowiązań). Niemniej jednak trend takich danych lub „piki” wykresów wiele mówią o sytuacji mniejszych biznesów.

raport
Źródło: Raporty roczne Coface dot. niewypłacalności firm w Polsce.

Przyglądając się cyfrom z poziomu widocznego w 2019 roku (1019 upadłości firmowych) to widzimy wzrost upadłości do 2125 postępowań w 2021 roku! Duża część upadłości, w szczególności postępowania uproszczone dotyczą jednoosobowych działalności gospodarczych (małych firm jakich jest najwięcej w krajowym ekosystemie gospodarczym tj. jest ich około 97% z 2,2 mln przedsiębiorstw). Co prawda na przestrzeni lat ilość podmiotów gospodarczych wzrastała tak więc pewien odsetek wzrostu upadłości można przypisać po prostu zwiększeniu ilości podmiotów gospodarczych w Polsce ale to mało wybielające spostrzeżenie. Co istotne skala wzrostów niewypłacalności widoczna powyżej jest bardzo dynamiczna (mówimy o wzroście ponad 100% względem 2019 roku). Nie próbujmy również interpretować danych w sposób oderwany od logiki ekonomii. Wskazane 2 tys. firm to wielkość nieduża względem przywołanych 2,2 mln podmiotów ogółem pamiętajmy jednak, iż upadłości te są „twardym lądowaniem” gdzie włodarze firmy utracili kontrolę nad płynnością finansową swojego przedsiębiorstwa (jest wielu poszkodowanych wierzycieli). Statystyka ta również nie pokazuje bezpośrednio skali problemu płynnościowego gdyż wiele przedsiębiorstw jeszcze utrzymuje się na rynku jednak zmaga się ze stratami oraz zatorami płatniczymi. Co więcej pogorszenie płynności jest „szerokie” tzn. dotyczy całej gospodarki i wielu branż a nie tylko gastronomi czy branży hotelarskiej.

Paradoksalnie jedyną branżą w jakiej było lepiej w 2021 roku niż w 2020 był sektor rozrywki, rekreacji i sportu. Ten sektor mocno ucierpiał w 2020 i mamy do czynienia raczej z efektem odbicia się z niskiej bazy niż istotnym polepszeniem środowiska biznesowego. Niestety moim zdaniem to nie koniec okresu zwiększonej liczby postępowań. Z dużą dozą prawdopodobieństwa w pierwszej kolejności twarde lądowanie dotyczyło biznesów najmniej odpornych. Wiele firm jest w stanie ogromnym wysiłkiem swoich właścicieli (a także ich prywatnych oszczędności) przetrwać pewien czas. Jednak w dłuższej perspektywie nierentowność oznacza upadłość lub kontrolowaną likwidację spółek. Takie są prawa ekonomii jakich nie da się obronić żadną tarczą polityczną.

Autor: Wawrzyniec Bąk, analityk Prosper Capital Dom Maklerski

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments