Parlament Europejski w Strasburgu zatwierdził w środę dyrektywę, która poprawi oznakowanie produktów i zakaże pseudoekologicznego marketingu. Nowe przepisy unijne wdrożą zakaz “ekościemy” i wprowadzających w błąd informacji o produktach.
Parlament Europejski wprowadza “zakaz ekościemy” 
W środę przegłosowana została dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającą dyrektywy 2005/29/WE i 2011/83/UE w odniesieniu do wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej poprzez lepsze informowanie i lepszą ochronę przed nieuczciwymi praktykami.
Dyrektywa ta ma być uzupełnieniem i wzmocnieniem dyrektywy w sprawie roszczeń ekologicznych. Nowe przepisy mają przede wszystkim pomóc w zwalczaniu nieuczciwych praktyk handlowych, które wprowadzają konsumentów w błąd i uniemożliwiają im dokonywanie zrównoważonych wyborów konsumpcyjnych.
W tym celu rozszerzono unijną listę zakazanych praktyk handlowych o „wątpliwe strategie marketingowe, które dotyczą „ekościemy”. Za nową dyrektywą głosowało 593 Europosłów, przeciw było 21. Natomiast 14 Europosłów wstrzymało się od głosu.
Nowe przepisy mają uprościć i uwiarygodnić oznakowanie towarów. Nie będzie można dłużej bez dowodu stosować ogólnych oświadczeń środowiskowych, takich jak “przyjazny dla środowiska”, “naturalny”, “biodegradowalny”, ”neutralny dla klimatu” czy “ekologiczny”.
Nie chodzi oczywiście o to, by producenci nie mogli pochwalić się, że ich produkt jest ekologiczny – ważne jest jednak to, by poparli to dowodami naukowymi, a nie wykorzystywali hasła w celu przyciągnięcia konsumentów.
Z tego powodu nowa dyrektywa ureguluje również stosowanie etykiet środowiskowych, jako że jest ich obecnie coraz więcej i nie opierają się one na danych porównawczych. W przyszłości w Unii Europejskiej będzie można stosować takie etykiety tylko w oparciu o oficjalne systemy certyfikacji lub systemy certyfikacji wprowadzone przez władze publiczne.
Jakich innych praktyk zakaże nowa dyrektywa?
Opisywana dyrektywa ma sprawić, że producenci i konsumenci bardziej skupią się na trwałości produktów. W związku z tym powstanie jednolite oznaczenie, które będzie w większym stopniu eksponować produkty o przedłużonym okresie gwarancji.
Co istotne, zakazane będą także inne praktyki, takie jak:
- Bezzasadne oświadczenia o trwałości produktu (na przykład twierdzenie, że pralka może wykonać 5 tysięcy cykli prania, gdy jest to w normalnych warunkach nieprawdziwe)
- Sugestie, by wymienić materiały zużywalne wcześniej, niż jest to konieczne (na przykład wkłady atramentowe do drukarki)
- Nieprawdziwe twierdzenia, że produkty nadają się do naprawy
Warto wiedzieć, że opisywaną dyrektywę musi teraz zatwierdzić Rada Unii Europejskiej. Następnie zostanie ona opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Od tego momentu państwa członkowskie będą miały 24 miesiące, by przenieść ją na grunt prawa krajowego.
“Przepisy te zmienią codzienne życie wszystkich Europejczyków” 
Jedna z Europosłanek pracujących nad projektem, Biljana Borzan z Chorwacji, oznajmiła, że “przepisy te zmienią codzienne życie wszystkich Europejczyków. Odejdziemy od kultury wyrzucania, sprawimy, że marketing będzie bardziej przejrzysty i będziemy walczyć z przedwczesnym starzeniem się produktów”.
Europosłanka z Chorwacji wyjaśniła, że dzięki tej dyrektywie “ludzie będą mogli wybierać rzeczy, które są trwalsze, łatwiejsze w naprawie i bardziej zrównoważone dzięki wiarygodnym etykietom i reklamom”.
Na koniec Biljana Borzan dodała, że “co najważniejsze, firmy nie będą już mogły oszukiwać ludzi, mówiąc, że plastikowe butelki są dobre, ponieważ firma zasadziła gdzieś drzewa – lub twierdzić, że coś jest zrównoważone, nie wyjaśniając, w jaki sposób. To wielka wygrana dla nas wszystkich”.


