Jak pisaliśmy wczoraj, znamy wyniki kolejnego sondażu. Zgodnie z danymi wybory wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość (PiS), ale na podium znalazła się też Konfederacja.
Konfederacja na podium
Najpierw przypomnijmy wyniki wspomnianego sondażu, jaki wykonał Instytut Badań Spraw Publicznych dla serwisu StanPolityki.pl.
Na PiS zagłosowałoby 34,7 proc. wyborców. Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska, która może liczyć 33,91 proc. głosów. Podium domyka – ku zaskoczeniu wielu – Konfederacja, którą popiera aż 11,13 proc. Przekłada się to na wzrost o 2,68 punktu procentowego.
Dopiero na 4. pozycji jest partia Polska 2050 Szymona Hołowni. Chce na nią zagłosować 7,33 proc. osób. Z kolei Nową Lewicę popiera 6,74 proc., co przekłada się na wzrost o 2,41 punktu procentowego. Więcej ugrupowań nie weszłoby do Sejmu.
Fenomen Konfederacji
Skąd ten skok poparcia dla Konfederacji i jej 3. miejsce? Przecież rok temu, po ataku Rosji na Ukrainę, wiele wskazywało na to, że sojusz liberałów i narodowców będzie już tylko tracił w oczach Polaków, posądzany do tego o prorosyjskie sympatie.
Mało tego, ostatnio wolnorynkowe skrzydło „Konfy” przeszło poważny kryzys. Odeszło od niego trzech popularnych posłów: Artur Dziambor, Dobromir Sośnierz i Jakub Kulesza. Założyli nową partię – Wolnościowcy.
Wszystko więc składało się na potencjalną porażkę Konfederacji. Tyle że dzieje się coś innego – partia zyskuje na znaczeniu. Dlaczego?
Ekspert ds. marketingu politycznego dr Mirosław Oczkoś w rozmowie z naTemat.pl wyjaśniał ten fenomen.
– Po pierwsze PiS rozsypuje się jako koalicja i ludzie szukają większego radykalizmu – tłumaczy. – To, czego obawiał się Kaczyński, że „po drugiej stronie” mu coś wyrośnie, to już wyrosło. Racjonalnym ludziom wydaje się niemożliwe, że ci – powiedzmy – normalni członkowie Konfederacji odeszli, a zyskują radykałowie. Okazuje się jednak, że jest ten rezerwuar radykalizmu bardzo potrzebny – dodaje.
Wskazał też na to, że Polska 2050 łączy się wyraźnie z PSL, co powoduje odpływ jej elektoratu do Konfederacji (to ludzie, którzy szukają czegoś poza PiS i PO).
Wiele sugeruje więc, że Konfederacja może być kluczową siłą w kolejnej kadencji Sejmu.

