Koncerty nie są rozsadnikami COVID-19

337

Okazuje się, że koncerty nie są miejscami, gdzie COVID-19 się roznosi. Skąd takie dane? Przypomnijmy, że miesiąc temu w Barcelonie odbył się eksperymentalny koncert dla 5000 osób. Cel? Sprawdzić ryzyko przenoszenia się koronawirusa podczas imprez.

Koncerty są bezpieczne

Jak podaje „NME” opublikowano własnie wyniki wspomnianego eksperymentu. Co się okazuje? W czasie wydarzenia nie zarejestrowano zwiększonego ryzyka zakażenia koronawirusem. W badaniu kontrolnym przeprowadzonym po dwóch tygodniach tylko u sześciu osób stwierdzono pozytywny wynik, ale, co należy dodać, cztery z tych osób zaraziły się gdzie indziej. To niższy współczynnik zakażenia niż średnia dla hiszpańskiej populacji.

Specjalista od chorób zakaźnych, Josep Maria Libre powiedział na konferencji prasowej, że „nie ma żadnych oznak na to, żeby podczas koncertu doszło do transmisji wirusa”.

To jednak nie koniec takich badań. Podobny eksperyment ma odbyć się w nadchodzący weekend w Liverpoolu. Tam The Lathums i Zuzu zagrają dla 5000 fanów. Fanom przed koncertem również zostaną wykonane testy, ale tym razem nie będą musieli nosić masek.

Koncerty wracają

Jak pisaliśmy wcześniej, rynek koncerty powoli odradza się np. w USA. Władze Kalifornii ogłosiły, że do połowy czerwca chcą znieść ograniczenia dotyczące zgromadzeń. Innymi słowy, mieszkańcy stanu będą mogli chodzić na koncerty.

Urzędnicy zastrzegli jednak dwa warunki: stan musi mieć dostęp do szczepionki dla osób 16+ oraz sytuacja w szpitalach musi być bezpieczna i stabilna.

Warto jednak dodać, że koncerty odbywają się już w Nowej Zelandii. W podobnym kierunku poszedł Teksas. Podobne zniesienie ograniczeń do drugiej połowy czerwca zapowiada też rząd Wielkiej Brytanii, który od czerwca ma nawet umożliwić podróże zagraniczne (obecnie są one zakazane).

Niestety w naszym kraju nadal organizowanie koncertów nie jest dozwolone. Wiemy już też, że na przyszły rok zostały przeniesione polskie występy różnych gwiazd rocka, które miały zagrać u nas koncerty na stadionach i w halach. W przyszłym roku zagrają wieć u nas np. Pearl Jam, Rammstein czy Guns N’Roses.

Poprzedni artykułMaseczki z nami pozostaną?
Następny artykułMF: Tax Free – zwrot VAT podróżnym zastąpi e-usługa od 1 stycznia 2022 r.
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments