Jak oszczędzać? Jak Polacy oszczędzają? Rozmowa z Ewą Białous z ING Banku Śląskiego [WYWIAD]

90

Na początek przykra informacja. Liczne afery związane z polskim rynkiem kapitałowym zniechęciły Polaków do intensywnych inwestycji. Mimo takich przeciwności ING Bank Śląski nieustannie zachęca jednak swoich klientów do oszczędzania nawet niewielkich środków pieniężnych – nie ważne czy chcemy je przeznaczyć na zakup telewizora, wyjazdu wakacyjnego czy emeryturę. O Trenerze Finansowym, produkcie nominowanym w konkursie Invest Cuffs, i innych ciekawych kwestiach związanych z oszczędzaniem rozmawiamy z Ewą Białous z ING Banku Śląskiego.

Jak oszczędzać pieniądze?

Jak wyjaśnia Ewa Białous, Trener Finansowy ING jest bezpośrednio powiązany z bankowością internetową klienta banku i analizuje w czasie rzeczywistą jego sytuację finansową (wydatki, oszczędności i wpływy z ostatnich sześciu miesięcy), wszystko  okraszone czytelnymi wykresami.

Następnie trener finansowy – niczym żywy trener na siłowni – będzie prowadził nasze statystyki postępów i zmian zachodzących w budżecie gospodarstwa domowego pozwalając nam na bardziej świadome operowanie swoimi pieniędzmi.

Jak pokazują bowiem statystyki, przeciętny Kowalski korzystający z usług bankowości internetowej często nie wie, na co tak naprawdę i w jakiej ilości wydaje pieniądze każdego miesiąca.

– Z badań przeprowadzanych na nasze zlecenie widać, że finanse zaraz po rodzinie to jedna z najważniejszych stref naszego życia. Okazuje się jednak, że na zarządzanie nimi znajdujemy zazwyczaj najmniej czasu, co negatywnie przekłada się na budowanie późniejszej przyszłości finansowej (…) Trener Finansowy wynika więc niejako z potrzeb klienta, jest osadzony w systemie bankowości – komentuje w rozmowie z Adamem Rakiem przedstawicielka ING, Ewa Białous.

Tabelka w Excelu

Zachęcamy do skorzystania z tej oferty. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie chcesz przenieść konta do ING (zakładając, że jeszcze go tam nie masz), możesz samemu popracować nad analizą swoich wydatków. A wystarcz ci do tego zwykły Excel czy inny podobny arkusz kalkulacyjny.

stagflacjaJak to możliwe? To banalnie proste. Załóż po prostu w programie tabelkę z dwiema podstawowymi rubrykami: „za co?/nazwa towaru usługi” i „kwota”. Możesz jeszcze dodać trzecią rubrykę pt. „czy było to niezbędne”.

Znaczenie pierwszych dwóch jest chyba jasne. Warto je zakończyć podsumowaniem, w którym arkusz będzie ci sumował kwoty, jakie wydajesz. Rubryka „czy było to niezbędne” ułatwi ci śledzenie tego, ile wydajesz na rzeczy niepotrzebne. Sam musisz oczywiście zdefiniować, co dla ciebie oznacza „niepotrzebne”, ale może warto się zastanowić, czy kolejny kosmetyk, szósta para butów na wiosnę i lato lub codzienna paczka papierosów są ci naprawdę niezbędne do życia. Wierz nam, podsumowanie tej rubryki pod kątem pól z komentarzem „nie” może być dla ciebie szokiem. Zwłaszcza jeśli okaże się, że wydałeś w skali roku np. 20 tys. zł na „głupoty”.

Jeśli masz też kilka źródeł dochodu, warto także dodać rubrykę z twoimi przychodami i podsumować comiesięczne wpływy i wypływy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o