Inflacja znów przyspieszyła! Rząd zyskuje na wzroście cen 80 mln zł do rozdania

wprost najbogatsi

zakupy w sklepieW piątek, 14 października 2022 roku Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze rezultaty inflacji konsumenckiej (CPI). Z raportu tego wynika, że ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły we wrześniu br. w stosunku do poprzedniego miesiąca, tj. do sierpnia br. o 1,6 proc. (w tym towarów – o 1,7 proc. i usług – o 1,3 proc.), a w stosunku do września 2021 r. aż o 17,2 proc. (przy wzroście cen towarów – o 18,7 proc. i usług – o 12,5 proc.), co jest najwyższym odczytem od lutego 1997 roku.

Inflacja wymknęła się spod kontroli

Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych aż o 17,2 proc. oznacza dalszy wzrost inflacji z 16,1 proc. raportowanych w sierpniu br. Ostatni raz inflację na wyższym poziomie w skali roku widzieliśmy w lutym 1997 roku, tj. ponad 25 lat temu. Ceny rosły wówczas o 17,3 proc.

Dla porównania, średnia inflacja w strefie euro (według wstępnych danych) wyniosła we wrześniu 2022 r. „zaledwie” 10,0 proc. wzrastając z 9,1 proc. w sierpniu br.

Fakt ten sprawia, że ceny dóbr i usług rosną w Polsce w jednym z najszybszych temp w całej Wspólnocie. Według wstępnych danych, spośród państw członkowskich strefy euro, wyższa inflację niż w Polsce (nie należącej do strefy euro) odnotowano jedynie w Estonii (24,2 proc.), na Litwie (22,5 proc.) oraz na Łotwie (22,4 proc.).

Warto zwrócić także uwagę, że wzrost cen dóbr i usług konsumpcyjnych we wrześniu br. o 17,2 proc. wyraźnie przebija cel inflacyjny oraz górną granicę odchyleń od celu określonego przez Radę polityki Pieniężnej (RPP).

 

Michał Przybylak wylicza, że inflacja na poziomie 17,2 proc. oznacza w ciągu roku spadek realnej wartości:

  • 500+ o 86 zł
  • Minimalnej pensja o 517 zł
  • Średniej pensji o 1132 zł
  • Średniej emerytury o 464 zł
  • Każdego 1000 zł oszczędności ok 145 zł

Opał podrożał o 172,2 proc.

Spośród wszystkich dóbr i usług wchodzących w skład koszyka wykorzystywanego do obliczenia inflacji największy wzrost cen odnotowano w przypadku:

  • ryżu o 26,3 proc.
  • mąki o 47,7 proc.
  • pieczywa o 30,5 proc.
  • mięsa wołowego o 32,1 proc.
  • mięsa wieprzowego o 23,5 proc.
  • mięsa drobiowego o 40,4 proc.
  • ryb i owoców morza o 20,8 proc.
  • mleka o 30,6 proc.
  • jogurtów, śmietany, napojów i deserów mlecznych o 19,8 proc.
  • serów i twarogów o 26,1 proc.
  • jaj o 16,8 proc.
  • tłuszczy roślinnych o 48,7 proc.
  • tłuszczy zwierzęcych o 33,9 proc., w tym:
    • masła o 33,6 proc.
  • cukru o 106,8 proc.
  • kawy o 20,9 proc.
  • Nośników energii o 44,3 proc., w tym:
    • gazu o 35,6 proc.
    • opału o 172,2 proc.
  • usług związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego o 20,4 proc.
  • paliw do prywatnych środków transportu o 18,3 proc. w tym:
    • oleju napędowego o 33,1 proc.
    • benzyny o 12 proc.
    • gazu o 10,6 proc.
  • Turystyki zorganizowanej za granicą o 23,5 proc.

Równocześnie odnotowano także spadki cen:

  • sprzętu telekomunikacyjnego o 6,9 proc.

Na uwagę zasługuje fakt, iż spośród wszystkich dóbr i usług branych pod uwagę podczas obliczania inflacji, spadek cen odnotowano tylko i wyłącznie w przypadku wspomnianego wyżej sprzętu telekomunikacyjnego. Wszystkie pozostałe towary i usługi podrożały we wrześniu 2022 r.

Inflacja to ukryty podatek

Mimo, że wzrost cen bezpośrednio dotyka wszystkich konsumentów, których oszczędności tracą na wartości, to ekonomiści zwracają uwagę, iż wysoka inflacja jest na rękę rządzącym. Niektórzy nazywają ją nawet ukrytym podatkiem.

podatek vat w polsce

– Dla gospodarstw domowych inflacja ma tę cechę, że redukuje siłę nabywczą z trudem zarabianych pieniędzy. Za tą samą kwotę z czasem możemy kupić coraz mniej towarów i usług. Jednocześnie wraz z coraz wyższymi cenami do budżetu trafia więcej pieniędzy z podatków pośrednich, głównie z VAT i akcyzy – zauważa Ireneusz Jabłoński, ekonomista i ekspert Centrum im. Adama Smitha. Podkreśla on również, że jest tu ewidentny konflikt interesów. Rząd dostaje więcej pieniędzy kosztem obywateli.

Rząd zyskuje na inflacji 80 mld zł

Michał Przybylak wylicza, że rząd zyskuje 4,7 mld zł za każdy punkt procentowy inflacji.

ai
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments