W środę, 15 lipca 2020 roku Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze rezultaty inflacji konsumenckiej (CPI). Z raportu tego wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły się w czerwcu 2020 r. w porównaniu z majem 2020 r. o 0,6 proc. (przy wzroście cen usług – o 1,3 proc. i towarów – o 0,3 proc.).
Ceny rosną coraz szybciej
Inflacja roczna a więc zmiana poziomu cen dóbr i usług konsumpcyjnych w stosunku do czerwca 2019 roku wskazuje natomiast na ich wzrost aż o 3,3 proc. Na uwagę zasługuje rosnąca dysproporcja między dynamiką wzrostu cen usług i towarów. O ile te drugie podrożały na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy o 1,8 proc., o tyle te pierwsze wzrosły aż o 7,4 proc.

Wywóz śmieci podrożał o 54%
Spośród wszystkich dóbr i usług wchodzących w skład koszyka wykorzystywanego do obliczenia inflacji największy wzrost cen odnotowano w przypadku:
- Żywności, której ceny wzrosły o 6,1 proc., w tym:
- ryżu, którego ceny wzrosły o 8,1 proc.
- pieczywa, którego ceny wzrosły o 9 proc.
- mięsa, którego cena wzrosła o 6,7 proc., w tym:
- mięsa wieprzowego o 6,7 proc.
- wędlin o 10,4 proc.
- mleka, którego ceny wzrosły o 8,1 proc.
- owoców, których ceny wzrosły o 27,7 proc.
- cukru, którego ceny wzrosły o 8,2 proc.
- wywozu śmieci, czego ceny wzrosły o 54 proc.
- energii elektrycznej, której ceny wzrosły o 11,7 proc.
- usług stomatologicznych, których ceny wzrosły o 14,7 proc.
- usług finansowych, których ceny wzrosły o 39,3 proc.
Równocześnie odnotowano także spadki:
- mięsa drobiowego o 3 proc.
- masła o 2,9 proc.
- odzieży i obuwia o 3,2 proc.
- paliw o 19,3 proc.
Ekonomiści mBanku wskazują, że obecne podwyżki są niczym innym jak przerzucaniem „covidowych” kosztów na konsumentów, którzy chętnie za to płacą.
Booooom! Choć to tylko flash…inflacja w czerwcu solidnie rośnie do 3,3%. Inflacja bazowa > 4,0% (nowy rekord za czasów BCI). Festiwal przerzucania „covidowych” kosztów bezpieczeństwa na konsumenta. A ten chętnie płaci.
— mBank Research (@mbank_research) June 30, 2020
Konsumenci planują ograniczyć wydatki
Chwilę przed raportem GUS, Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) poinformowało, także że Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych obniżył się w lipcu 2020 r. o kolejne 0,6 punktu, co było już piątym z kolei spadkiem wartości wskaźnika. Był to jednak już najsłabszy spadek i wiele wskazuje na to, że może on być jednym z ostatnich w tej serii. O spadku wskaźnika WPI zadecydowały głównie opinie konsumentów oraz przedstawicieli producentów na temat kształtowania się cen w najbliższej przyszłości.
– Odsetek konsumentów spodziewających się szybszego niż dotychczas wzrostu cen w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zmniejszył się o blisko połowę (z 55% w kwietniu br. do 26% w czerwcu br.), przybyło natomiast osób spodziewających się wolniejszego wzrostu cen. Jednocześnie konsumenci deklaruję ograniczenie swych wydatków na rzecz wzrostu oszczędności. Postawy takie nie będą sprzyjały utrwalaniu tendencji inflacyjnych – podano w komunikacie.

