W piątek, 1 kwietnia 2022 roku Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze rezultaty inflacji konsumenckiej (CPI). Z raportu tego wynika, że według wstępnych danych, ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły w marcu br. w stosunku do poprzedniego miesiąca, tj. do lutego br. o 3,2 proc. (najsilniej od 1996 r.), a w stosunku do marca 2021 r. aż o 10,9 proc. (najsilniej od lipca 2000 r.).
Inflacja wymknęła się spod kontroli
Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych aż o 10,9 proc. oznacza dalszy wzrost inflacji z 8,8 proc. raportowanych w lutym br. Ostatni raz inflację na wyższym poziomie w skali roku widzieliśmy w lipcu 2000 roku. Ceny rosły wówczas o 11,6 proc.
Dla porównania, średnia inflacja w strefie euro (według wstępnych danych) wyniosła w marcu 2022 r. „zaledwie” 7,5 proc. wzrastając z 5,9 proc. w lutym br.
Fakt ten sprawia, że ceny dóbr i usług rosną w Polsce w jednym z najszybszych temp w całej Wspólnocie. Według wstępnych danych, spośród państw członkowskich strefy euro, wyższa inflację niż w Polsce (nie należącej do strefy euro) odnotowano jedynie na Łotwie (11,2 proc.), w Holandii (11,9 proc.), w Estonii (14,8 proc.) oraz na Litwie (15,6 proc.).
#Inflacja HICP wg @EU_Eurostat:
🇱🇹 Litwa: 15,6 proc.
🇪🇪 Estonia: 14,8 proc.
🇳🇱 Holandia: 11,9 proc.
🇱🇻 Łotwa: 11,2 proc.#CPI wg @GUS_STAT:🇵🇱 Polska: 10,9 proc.
— Arkadiusz Jóźwiak (@ArekJozwiak) April 1, 2022
Ceny rosną szybciej niż powinny
Warto zwrócić także uwagę, że wzrost cen dóbr i usług konsumpcyjnych w grudniu o 9,2 proc. wyraźnie przebija cel inflacyjny oraz górną granicę odchyleń od celu określonego przez Radę polityki Pieniężnej (RPP).

Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) zwrócił uwagę, że „wysoki wynik związany jest z gwałtownym wzrostem cen paliwa po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Mocno rosły też ceny energii i żywności”.
PIE spodziewa się w nadchodzących miesiącach „dynamicznego wzrostu cen żywności”.
– Rosyjska agresja doprowadziła do skokowego wzrostu cen zbóż. Zerwany został też handel nawozami. Podwyżki obserwujemy obecnie na rynkach hurtowych, wkrótce w cenach detalicznych – prognozują eksperci.
Co to oznacza w praktyce?
Inflacja na poziomie 10,9 proc. oznacza, że w ciągu ostatniego roku realna wartość świadczenia 500+ spadła o 54,5 zł, minimalnej pensji o 328 zł, średniej pensji o 677 zł, a średniej emerytury o 275 zł. Spadek siły nabywczej o 10,9 proc. oznacza także, że spadek wartości każdego zaoszczędzonego 1000 zł o 109 zł. Śmiało można więc powiedzieć, że jeden tysiąc złotych sprzed roku dziś jest wart zaledwie 891 zł.
Inflacja 10,9% oznacza spadek w ciągu roku realnej wartości:
500+ o 54,5 zł
Minimalnej pensja o 328 zł
Średniej pensji o 677 zł
Średniej emerytury o 275 zł
Każdego 1000 zł oszczędności 109 zł #Inflacja to realny koszt dla każdego❗️— Michał Przybylak (@michaprzybylak) April 1, 2022
Trudno ocenić granice wzrostu inflacji
Warto w tym miejscu wspomnieć także, że opracowywany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł w marcu 2022 r. o kolejny 1 punkt w stosunku do poziomu z ubiegłego miesiąca. Wartym podkreślenia jest to, że wskaźnik rośnie nieprzerwanie od 20 miesięcy.
– Trudno dzisiaj określić granice wzrostu inflacji nawet w krótkim okresie. Wszystkie rynki są rozchwiane, a niepewność i strach powodują, że wszelkie prognozy obarczone są dużym błędem – wskazują ekonomiści BIEC dodając, że większość składowych wskaźnika nie obejmuje jeszcze w pełni wyników badań i notowań z okresu zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę.
Obecnie, spośród ośmiu składowych wskaźnika WPI tylko dwie w niewielkim stopniu obniżyły się w stosunku do notowań sprzed miesiąca i były to oczekiwania przedsiębiorców i przedstawicieli gospodarstw domowych na temat spodziewanego w najbliższym czasie tempa wzrostu cen.
Badanie te jednak przeprowadzono w lutym br., nie odzwierciedlają więc pierwszych skutków wojny w Ukrainie.
Pozostałe składowe działają silnie proinflacyjnie. W szczególności dotyczy to cen surowców, rentowności polskiego długu oraz kursu walutowego.


