Inflacja wyraźnie przyspieszyła! Ceny rosną naszybciej od 1998 r.

271

zakupy w sklepieWe wtorek, 31 maja 2022 roku Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze rezultaty inflacji konsumenckiej (CPI). Z raportu tego wynika, że według wstępnych danych, ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły w maju br. w stosunku do poprzedniego miesiąca, tj. do kwietnia br. o 1,7 proc., a w stosunku do maja 2021 r. aż o 13,9 proc., co jest najwyższym odczytem od lutego 1998 roku.

Inflacja wymknęła się spod kontroli

Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych aż o 13,9 proc. oznacza dalszy wzrost inflacji z 12,4 proc. raportowanych w kwietniu br. Ostatni raz inflację na wyższym poziomie w skali roku widzieliśmy w lutym 1998 roku. Ceny rosły wówczas o 14,2 proc.

Dla porównania, średnia inflacja w strefie euro (według wstępnych danych) wyniosła w maju 2022 r. „zaledwie” 8,1 proc. wzrastając z 7,4 proc. w kwietniu br.

Fakt ten sprawia, że ceny dóbr i usług rosną w Polsce w jednym z najszybszych temp w całej Wspólnocie. Według wstępnych danych, spośród państw członkowskich strefy euro, wyższa inflację niż w Polsce (nie należącej do strefy euro) odnotowano jedynie w Estonii (20,1 proc.), na Litwie (18,5 proc.) oraz na Łotwie (16,4 proc.).

Ceny rosną szybciej niż powinny

Warto zwrócić także uwagę, że wzrost cen dóbr i usług konsumpcyjnych w maju br. o 14,2 proc. wyraźnie przebija cel inflacyjny oraz górną granicę odchyleń od celu określonego przez Radę polityki Pieniężnej (RPP).

Zmiany cen towarów i usług konsumpcyjnych w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego (w %) | źródło danych GUS

Biorąc pod uwagę, że cel inflacyjny RPP zakłada wzrost inflacji w skali roku w przedziale od 1,5 proc. do 3,5 proc., a inflacja w ujęciu miesięcznym wynosi obecnie 1,7 proc., śmiało można stwierdzić, że ceny z miesiąca na miesiąc rosną o tyle, o ile wg RPP powinny wzrosnąć w ciągu 12 miesięcy.

Inflacja wzrośnie do ok. 15 proc.

Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) szacie, że w nadchodzących miesiącach możemy obserwować dalszy wzrost cen. Eksperci spodziewają się szczytu inflacji w sierpniu, kiedy ma ona wynieść około 15 proc.

– W wakacje żywność może drożeć nawet o 20-21% – wskazują ekonomiści wyjaśniając, że to efekt globalnych problemów z produkcją – ograniczenia dostaw ze wschodu, niedoboru nawozów oraz suszy. Kolejne kraje ograniczają eksport żywności – ostatnio takie decyzje podjęły Indonezja i Indie.

Ekonomiści PKO Research dodają, że „to jeszcze nie jest szczyt. RPP może zareagować kolejną, dużą podwyżką stóp (75-100pb).”

Kosztowo płacowa spirala inflacyjna

Warto w tym miejscu wspomnieć także, że opracowywany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł w maju 2022 r. o kolejne 2 punkty w stosunku do poziomu z ubiegłego miesiąca. To drugi z rzędu tak znaczący wzrost wskaźnika, co świadczy o rozkręcaniu się kosztowo-płacowej spirali inflacyjnej i umacnianiu obserwowanej od blisko dwóch lat presji na wzrost cen.Wartym podkreślenia jest to, że wskaźnik WPI rośnie nieprzerwanie od 22 miesięcy.

Bez ograniczenia popytu nie da się okiełzać inflacji

– W całym ubiegłym roku nasilała się presja popytowa (…) Było to konsekwencją wzajemnie wspierającej się polityki rządu i banku centralnego, kreujących nadmierną podaż pieniądza, nakierowaną na konsumpcję zamiast na oszczędności i inwestycje. Populistyczna polityka rządu przełożyła się na nienotowane od lat wysokie tempo wzrostu płac – wskazują ekonomiści BIEC dodając, że taki wzrost wynagrodzeń dla firm oznaczał wyższe koszty pracownicze.

Eksperci przypominają równocześnie, że pozostałe koszty działalności gospodarczej także rosły i wynikały zarówno z polityki fiskalnej (wzrost opodatkowania), oraz działań NBP, między innymi nakierowanych na osłabienie złotego.

– Suma tych działań, połączona ze wzrostem cen surowców spowodowała gwałtowny wzrost cen producentów o ponad 20% w skali ostatniego roku, w tym cen importu o ponad 25%. Uruchomiony został mechanizm spirali inflacyjnej: wzrost dochodów, wyższy popyt, wzrost cen, przy jednoczesnym wzroście kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, silniejsza presja na wzrost wynagrodzeń i świadczeń socjalnych, przy jednoczesnym nasileniu oczekiwań inflacyjnych. U podstaw tego mechanizmu leży nadmierny popyt – wskazują ekonomiści przyznając, że bez jego ograniczenia nie da się okiełznać inflacji

Firmy deklarują dalszy wzrost cen

Na uwagę zasługuje także fakt, iż ponownie nasiliły się oczekiwania inflacyjne menadżerów przedsiębiorstw produkcyjnych. Przewaga odsetka firm deklarujących wzrost cen nad odsetkiem firm planujących w najbliższym czasie ceny obniżyć sięgnęła w kwietniu br. 40%. Wzrost cen deklarują zarówno firmy małe jak i te największe, we wszystkich 22 badanych przez GUS branżach.

Równocześnie, nieco zmalały w stosunku do poprzedniego miesiąca oczekiwania inflacyjne wśród konsumentów. Niemniej jednak nadal blisko 92% badanych respondentów uważa, że w najbliższym czasie ceny będą rosły.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments