Rynek kin w Polsce i na świecie dopiero powoli powraca do działania i normy. Z powodu braku nowych hitów na dużym ekranie ponownie możemy obejrzeć stare klasyki. Okazuje się jednak, że bynajmniej nie zniechęca do kinomanów do uczestniczenia w seansach.

Kinomaniacy po ciemnej stronie mocy

Jaki jest dziś najchętniej oglądany film w amerykańskich kinach? Okazuje się, jest nim „Imperium kontratakuje”, które ponownie trafiło na srebrny ekran.

Właściwie nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie jeden fakt. To nie nowa produkcja ze świata „Star Wars”, a klasyk nad klasykami, który widzowie widzieli już zapewne parę razy.

Produkcja powstała w 1980 r. Jest piątą częścią cyklu sagi o Skywalkerach (drugą jeśli chodzi o kolejność realizacji – przypomnijmy, że George Lucas najpierw stworzył części IV, V i VI, a dopiero po latach I, II i III). Opowiada o dalszych losach Luke’a Skywalkera, który musi stoczyć pojedynek z Darthem Vaderem, by pokonać siły Imperium, które opanowuje i niszczy całe galaktyki.

„Imperium…” uchodzi za najlepszą część całego cyklu, na który składa się aż dziewięć produkcji. Trzy trylogie kręcono na przestrzeni paru dekad. Pierwszą – zawierającą epizody IV, V i VI – stworzono pod koniec lat 70. i początku 80. George Lucas do tematu powrócił dopiero pod koniec lat 90. i na początku XXI w. Wtedy nakręcono epizody I, II i III. Wreszcie ostatnią trylogię zaprezentowano widzom w latach 2015-2019.

Dlaczego jednak to „Imperium…” jest uznawane za najciekawsze? Z pewnością wpływ na ocenę widzów ma mroczny klimat opowieści i tragiczne zakończenie (to nie spoiler, każdy już widział ten film i zna finał całej sagi!).

Kina w czasie pandemii

W czasie pandemii koronawirusa wiele kin w USA pozostało zamkniętych. Premiery spodziewanych hitów przesuwane są na kolejne terminy. Kina jednak mogą już działać. Stąd pokazują widzom klasyki.

W miniony weekend królował właśnie film „Gwiezdne wojny: Część V – Imperium kontratakuje”. Był wyświetlany był w 611 kinach i zarobił dzięki temu aż 611 tysięcy dolarów. Od momentu powstania ta odsłona sagi zarobiła już 538 milionów dolarów.

Na podium w zeszłym tygodniu zmieściły się też nowsze produkcje. Drugie miejsce zajęła „Czarna pantera”, zaś trzecie „W głowie się nie mieści”. Dobrze radzili sobie też „Pogromcy duchów” z 1984 roku.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments