Historia gospodarki, czyli Sumerowie już to zrobili! Część 3

421

Naszą opowieść zakończyliśmy w momencie, gdy na terenach Mezopotamii, pomiędzy rzekami Tygrys i Eufrat zaczęło dziać się coś dziwnego. I z perspektywy człowieka żyjącego parę tysięcy lat temu musiało być to NAPRAWDĘ DZIWNE…

Nierówności społeczne, globalne ocieplenie i jeszcze ci cholerni politycy!

Mieszkańcy tamtego regionu (dziś nazywamy ich Sumerami, choć oni sami raczej nie zareagowaliby w przypadku, gdybyśmy krzyknęli w ich kierunku „Ej, Sumerze, chodź no tutaj!”) wpadli na oryginalny pomysł. Uznali, że fajnie byłoby żyć w świecie, gdzie jedni uważają się lepszych od drugich – i to głównie dlatego, że mają dobrą gadkę lub wcinają dostatecznie dużo dziwnych roślin, by potem rozmawiać z „bogami” o ludzkich kształtach, ale z głowami krokodyla czy małpy. Do tego dla tych pierwszych zaczęto stawiać wielkie budynki, o niebo lepiej wyposażone niż chaty zwykłych ludzi, i pozwalać im rządzić. Krótko mówiąc: zbudowali państwo.

sumerowie, historiaOk, żeby nie było – niżej podpisany uważa, że cywilizacja i państwo są naprawdę spoko. To i to ma tylko parę skutków ubocznych, które spoilerowo umieścił w nagłówku. To w sumie jednak temat na inny artykuł. My zajmijmy się tym, co działo się wtedy w obszarze gospodarki. A tu Sumerowie mają dużo na sumieniu!

Po pierwsze, jeśli jesteś wkurzony na twoją „babkę z matmy” za to, że dała ci „pałę” dlatego, że niezbyt dobrze poradziłeś sobie z tymi wszystkimi wyliczeniami z ostatniej klasówki, od teraz możesz to wszystko zwalić na Sumerów. To oni stworzyli system wag i miar oraz podstawy matematyki. Do tego wpadli na inne kreatywne pomysły. Wymyślili np. pierwsze w dziejach ludzkości pismo (tu akurat mamy pozytyw: teraz nie czytalibyście tego ciekawego artykułu, a jego autor byłby zapewne bezrobotny).

Sumerowie już to zrobili!

Sumerowie są też dowodem na to, że jeśli w życiu masz pod górkę, zaczynasz główkować, jak tu mieć lepiej. Ich kraina miała żyzną ziemię i… no właśnie, nic więcej. Żadnych bogactw naturalnych! W wyniku tego przykrego faktu nasi bohaterowie odkryli jeszcze coś innego – coś, o czym często piszemy na naszym portalu. Chodzi o handel.

No może „odkryli” to słowo za dużo. Ludzie zapewne wymieniali się dobrami do dawna. Tyle że mieszkańcy Mezopotamii zaczęli prowadzić ten rodzaj aktywności na sporą skalę. Pomogło im w tym z pewnością koło (tak, gdyby świat był sprawiedliwym miejscem, popularne powiedzenie „Simpsonowie już to zrobili” brzmiałoby raczej: „Sumerowie już to zrobili”). Te ostatnie początkowo służyło jako koło garncarskie, ale pewnym momencie jakiś niedoszły noblista wpadł na super pomysł: „Taki kształt bez kątów może pomóc mi w przewiezieniu paru gratów!”.

historia, sumerowie
Tak wyglądali Sumerowie 😉

W każdym razie Sumerowie kochali nowinki technologiczne, byli z pewnością fanatycznymi gadżeciarzami. Gdyby smartfony były wtedy bardziej rozpowszechnione, z pewnością każdy Sumer miałby swój model, a wszyscy rywalizowaliby na posiadanie coraz to nowszych urządzeń.

Wróćmy jednak do handlu. Co do jego zasięgu tu też czeka was zaskoczenie. Jeśli myślicie, że wymieniali się błyskotkami tylko z sąsiadami, jesteśmy w wielkim błędzie. Tak wielkim jak stąd do – no właśnie – doliny Indusu. Tak, i w tym regionie znaleziono w czasie wykopalisk przedmioty, które musiały zostać wykonane w Mezopotamii.

Nie powiedzieliśmy tu sobie jednak jeszcze o tym, czym dokładnie handlowano. Przede wszystkim chodziło o brakujące bogactwa naturalne, np. miedź i brąz. Do tego dochodziły ozdoby i dzieła sztuki. Jak widać już wtedy lubiliśmy się ubierać w ładne dodatki i upiększać pomieszczenia przedmiotami, które wzbudzają u przybyłych zazdrość.

Prawo

Nie możemy tu nie wspomnieć o Hammurabim, babilońskim władcy, którzy rządził w tym regionie w XVIII w. p.n.e. Nie był Sumerem, bowiem pochodził z ludu Amorytów, którzy podbili Mezopotamię w II tysiącleciu p.n.e. Stworzył do dziś najlepiej zachowany zbiór przepisów z tego czasu, które regulowały życie społeczne i gospodarcze. Choć przeregulowanie rynku jest złe, brak przepisów też jest drogą do katastrofy. Nie można więc zignorować wpływu Hammurabiego na rozwój gospodarki.

Co ciekawe, już wcześniej na terenie Mezopotamii istniały inne zbiory praw. Do dziś są one jednak zachowane fragmentarycznie. Chodzi o: kodeks Urukaginy (I połowa XXIV wieku p.n.e.), kodeks Ur-Nammu (przełom XXII–XXI wieku p.n.e.), kodeks Bilalamy z Esznunny (przełom XXI–XX wieku p.n.e.) i kodeks Lipit-Isztara (XX wiek p.n.e.).

A teraz czas na parę ciekawszych fragmentów Kodeksu Hammurabiego!

Warto zwrócić uwagę na to, że ten regulował życie gospodarcze – zwłaszcza pod kątem kredytowym:

§ 102 Jeśli kupiec dał agentowi handlowemu pieniądze jako pożyczkę bezprocentową, a on tam, gdzie poszedł, poniósł stratę, zwróci kupcowi kapitał.

Nie zapomniano o nierzetelnych fachowcach:

§ 229 Jeśli budowniczy wybudował komuś dom, a dzieła swego nie wykonał trwale i dom, który wybudował, zawali się i zabije właściciela, budowniczy poniesie karę śmierci.

Zaraz, zaraz! Nim się oburzycie, przyznajcie sami: nieraz mieliście ochotę na wymierzenie takiej kary budowlańcom czy hydraulikom, prawda?

Znalazło się też miejsce dla kwestii dot. życia niemal intymnego:

§ 128 Jeśli obywatel żonę sobie wziął, a umowy z nią nie zawarł, kobieta ta nie jest jego żoną.

§153 Żona, która dla poślubienia drugiego mężczyzny kazała zabić swego męża, ma zostać wbita na pal. (Istnieje prawdopodobieństwo, że babilońskie kobiety słynęły ze swojej wierności na całym świecie.)

Tu zaś garść klasyków, znanych równie dobrze jak kawałki z „The best of The Beatles”:

§ 196 Jeśli obywatel oko obywatelowi wybił, oko wybiją mu.

§ 197 Jeżeli kość obywatel złamał, kość złamią mu.

§ 200 Jeśli obywatel ząb obywatelowi równemu sobie wybił, ząb wybiją mu.

§ 205 Jeśli niewolnik obywatela w policzek obywatela uderzył, ucho mu utną.

Jeśli miałeś farta, mogłeś wywinąć się karą finansową:

§ 198 Jeśli wyrwał oko poddanego albo złamał kość poddanego, zapłaci jedną minę srebra.

§ 199 Jeśli wyrwał oko niewolnika innej osoby albo złamał kość niewolnikowi innej osoby, zapłaci połowę ceny jego kupna.

Koniec zawsze jest początkiem…

Sumerowie w pewnym momencie – zapewne gdzieś na poziomie II tysiąclecia p.n.e. – zniknęli. Nie, nie porwali ich kosmici. Chodzi o to, że jako lud zostali wchłonięci przez inne kultury. Najpierw przez wspomnianych już Amorytów, zaś ostatecznie ulegli Semitom. Pozostawili po sobie jednak wspaniałe zabytki i wiele rewolucyjnych wynalazków. W ich sąsiedztwie powstała inna wspaniała cywilizacja…

CDN.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments