Euro – czy warto je wprowadzić w Polsce?

223

Ostatnio pisaliśmy o tym, jak rodziła się Unia Europejska (tekst znajdziecie tutaj). Dziś warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie. Mianowice, czy integracja europejska nie zaszła w ostatnich latach zbyt daleko? Zwłaszcza w kontekście polityki monetarnej… Innymi słowy: czy euro jako waluta jest nam w ogóle potrzebne?

Historia integracji europejskiej to też rywalizacja na tle gospodarczym. Oczywiście do powstania Unii Europejskiej (UE) doszło też ze względów geopolitycznych. Nie należy jednak bagatelizować kwestii ekonomicznych – zwłaszcza historycznego konfliktu na linii Niemcy-Francja. Zgodnie z założeniami polityki francuskiej, wprowadzenie wspólnej waluty dla państw członkowskich miało być kagańcem dla niemieckiej gospodarki, która – mimo swojego wielkiego potencjału – miała nie stać się nowym głównym narzędziem blitzkiegu, ale tym razem w wymiarze nie militarnym,  a gospodarczym. Skutki? Niemcy zdominowały Europę, zaś słabsze kraje zaczynają mieć coraz to większe problemy…

Euro – czym właściwie jest?

euroZerknijmy jeszcze na parę suchych danych dot. euro.

Walutę wprowadzono na rynek w formie gotówkowej do obiegu dnia 1 stycznia 2002 roku. Dziś jest ona prawnym środkiem płatniczym w 19 państwach członkowskich. Tym samym używa jej ok. 341 mln ludzi. Ponadto euro używane jest także w 11 krajach i terytoriach nienależących do UE: w Watykanie, Monako, San Marino i Andorze.

W ten sposób istniejąca strefa euro (eurostrefa, euroland, obszar euro) jest unią walutową państw, które wprowadziły euro jako swoją walutę i zgodziły się oddać władzę monetarną Europejskiemu Bankowi Centralnemu.

Co może kogoś zainteresować, dziś przy kwocie w obiegu wynoszącej ponad 751 miliardów euro jest walutą o najwyższej wartości gotówkowej w świecie. Na euro przypada też 27 proc. światowych rezerw walutowych.

Historia powstania euro

W tym momencie wracamy częściowo do wstępu. Po II wojnie światowej znaczenie Niemiec zaczęło szybko rosnąć. Choć przegrały one konflikt, posiadały dość mocny przemysł, za pomocą którego mogły – przy napływie kapitału – szybko podnieść się z kolan, na które rzucili je alianci. Dzięki realizacji Planu Marshalla i wsparciu USA ten proces zaczął następować, co szybko wywołało niepokój Francji.

Dyplomacja francuska zaczęła dążyć do nałożenia na Niemców kagańca. Tym zaś miała być wspólna waluta. Pierwsze projekty utworzenia unii walutowej pojawiły się dość wcześnie, bo już w latach 60. XX wieku. Wtedy nie spotkały się z akceptacją. W latach 70. opracowano bardziej szczegółowy plan realizacji tej idei, a w 1979 roku powstał europejski system walutowy wraz z jednostką ECU, którą można uznać za praeuro.

unia europejskaZ kolei wcześniej, bo w 1970 roku, luksemburski premier Pierre Werner wypracował wraz z innymi ekspertami ideę jednolitej waluty dla całej Europy. Na drodze do jej praktycznej realizacji stanął upadek systemu z Bretton Woods. Decyzja o utworzeniu wspólnej waluty Unii Europejskiej zapadła dopiero w ramach traktatu z Maastricht. W 1995 r. w Madrycie waluta otrzymała też nazwę – euro.

Za oficjalny start emisji euro uważa się datę 1 stycznia 1999 r., kiedy to zaczęła ona obowiązywać (jeszcze w formie bezgotówkowej) w 11 krajach członkowskich (bez Grecji). Z kolei od 1 stycznia 2002 r. euro wprowadzono w formie gotówkowej w dwunastu państwach UE (tym razem oprócz Wielkiej Brytanii, Szwecji i Danii). 1 lipca 2002 r. z kolei wycofano z obiegu dotychczasowe waluty narodowe 12 państw, które przystąpiły do strefy euro. Z biegiem lat następowało rozszerzenie eurostrefy:

  • 1 stycznia 2007 r. euro zastąpiło tolar słoweński,
  • 1 stycznia 2008 r. wprowadzono je na Cyprze i Malcie,
  • 1 stycznia 2009 r. z rynku zniknęła jego kosztem korona słowacka,
  • 1 stycznia 2011 r. podobny los spotkał koronę estońską,
  • 1 stycznia 2014 r. zastąpiło łat łotewski,
  • 1 stycznia 2015 r. też lit litewski został zastąpiony przez euro.

Czy warto wprowadzać euro w Polsce?

Czy euro powinno obowiązywać w Polsce? Pytanie to budzi w gronie polityków i ekonomistów, a nawet zwykłych Kowalskich, ogromne emocje.

„DLA MNIE NIE ULEGA WĄTPLIWOŚCI, ŻE WŁASNA WALUTA NARODOWA BYŁA JEDNYM Z GŁÓWNYCH, O ILE NIE ROZSTRZYGAJĄCYCH ŹRÓDEŁ SUKCESU GOSPODARCZEGO POLSKI W OSTATNICH KILKUNASTU LATACH, A ZWŁASZCZA POZWOLIŁA UNIKNĄĆ RECESJI W OKRESIE KRYZYSU. NIE ULEGA TEŻ DLA MNIE WĄTPLIWOŚCI, ŻE WSPÓLNA WALUTA JEST KORZYSTNA DLA TAKICH PAŃSTW JAK (…) NIEMCY, (…) HOLANDIA, I BODAJŻE AUSTRIA KORZYSTAJĄ NA OBECNOŚCI W STREFIE EURO, CAŁA RESZTA TRACI”

– mówił niedawno nt. euro wicepremier Jarosław Gowin, dodając też, że za wprowadzeniem euro do Polski stoją tylko względy ideologiczne, a nie ekonomiczne.

Podobnie sceptyczny do unijnej waluty jest prezes GPW Marek Dietl:

„PROWADZIŁO TO [WPROWADZENIE EURO] DO SZEREGU NIERÓWNOWAG EKONOMICZNYCH. JEDNI MAJĄ WIELKI DEFICYT, INNI MAJĄ NADWYŻKĘ.”

Ryszard Petru
Ryszard Petru

Zwolennicy wejścia Polski do strefy euro wskazują, że byłoby to korzystne dla firm i całego rynku. Euro stanowi jednak też problem wizerunkowo-polityczny, o czym przekonał się np. Ryszard Petru. Polityk, który utracił władzę w Nowoczesnej, starał reaktywować swoją karierę w ramach nowego ugrupowania – partii Teraz! – które koncentrowało się właśnie na promowaniu wprowadzenia euro w naszym kraju. Efekt? Partia nie przekraczała w sondażach nawet 1 proc. poparcia. Zresztą i inne ugrupowania unikały w ostatnich kampaniach wyborczych (zarówno tej do europarlamentu, jak i Sejmu oraz Senatu) ostrych deklaracji dot. europejskiej waluty.

Może obawy te są związane z pewnymi niedoskonałościami euro?

Euro – zalety i wady

Twórcy euro szybko przekonali się, że stworzenie dolara na potrzeby Starego Kontynentu, nie jest tak proste, jak mogło się pierwotnie wydawać.

Zwolennicy euro lubią porównywać je właśnie do dolara. Skoro tak też dość różnorodny kraj, jakim są USA, mógł stworzyć wspólną dla wszystkich stanów walutę, Europa też da radę! Tak chyba myślano…

Entuzjaści euro wskazują na to, że waluta UE zwiększa psychologiczną integrację struktur. Zapominają jednak, że o sile waluty musi świadczyć jej strona ekonomiczna. Z drugiej strony dziś ludzie coraz rzadziej korzystają z monet i banknotów, a coraz częściej z pieniądza cyfrowego. Rezultat psychologiczny (tj. stykanie się z logiem euro) jest niwelowany.

Mamy jednak i właśnie kwestię ekonomiczną. Posiadanie wspólnej waluty to wykluczenie wewnątrz UE wahań kursowych, co jest dobre dla firm. Czy to jednak wystarczy, by uznać, że euro może być dobre dla tak dużego obszaru?

Powróćmy jeszcze do USA. W systemie dolara istnieją mechanizmy, które sprawiają, że działa on dobrze. Po pierwsze, Stany Zjednoczone cechuje jedna kultura i język. Co to daje? To proste. Załóżmy, że w Iowa widać spowolnienie gospodarcze. Mieszkańcy tego stanu mogą swobodnie przeprowadzić się do innego, gdzie z łatwością znajdą pracę. Znają bowiem język i obowiązują tam te same programu socjalne. Wewnątrz UE sprawa ta jest dużo trudniejsza. Mamy więc czynnik pierwszy – różnice kulturowe i brak spójnej polityki społecznej.

pieniądzeKolejnym i niezwykle ważnym czynnikiem jest pomoc centralnego rządu. Jeśli wspomniana Iowa wpadnie w tarapaty finansowe, może na nią liczyć. To samo mogą o sobie myśleć jej mieszkańcy. W czasie kryzysu to rząd federalny weźmie na siebie dużą część kosztów, które są związane z bezrobociem. Niestety w Europie programy dot. systemów społecznych czy socjalnych bierze na swoje barki rząd krajowy. To tak jakby w USA zrzucać to na władze stanu, które i tak mają już pod górkę w czasie lokalnego kryzysu. Najlepiej widać było to w czasie kryzysu w Grecji.

Jest jeszcze jeden element. W USA nad gospodarkę czuwa jeden, spójny system finansowy. O co dokładnie chodzi? Jeśli dochodzi np. do upadku poważnej instytucji finansowej (np. banku), ratunku nie należy oczekiwać od konkretnego stanu, a od agencji federalnej. Takiego mechanizmu nie zastosowano w Europie.

Euro – system w rozkroku

Jak widać, system euro jest niedopracowany i pozostaje w dziwnym rozkroku. Może to moment przejściowy, który jest tylko etapem w ewolucji w coś, co może zacząć przypominać system dolarowy.

Czy więc Polska powinna obecnie myśleć o wejściu do strefy euro. Nie! Politycy, którzy wspominają, że racjonalne jest obecnie czekanie, mają rację. Zwłaszcza dziś, gdy za rogiem prawdopodobnie czai się nowy kryzys. W czasie akcji ratunkowej władza nad obowiązującą w naszym kraju walutą, może być decydująca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here