Jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby, że możliwe będzie podróżowanie transportem publicznym całkowicie za darmo. Z taką inicjatywą pierwszy wyszedł Luksemburg. Czy to możliwe, żeby transport publiczny był za darmo w całej Europie? Jak to wygląda w Polsce i czy pomysł Luksemburgu przyjmie się również w naszym kraju?
Dlaczego transport publiczny jest lepszy od samochodu?
Coraz więcej mówi się o zmianach klimatycznych, a także o tym, co ma na nie wpływ. W wyniku tego część osób decyduje się na dojazdy do pracy transportem publicznym, w okresie letnim zamienia auto na rower lub zmienia pracę na zdalną. Niektórzy jednak nadal poruszają się głównie samochodem. Nic w tym dziwnego, ponieważ auto to spory komfort i możliwość dojechania w każde miejsce bez większego problemu. Mimo to transport publiczny ma znacznie więcej zalet, niż nam się wydaje.
Miejski transport to nie tylko autobusy. Zalicza się do niego także tramwaje i pociągi, które są świetnym wyborem w wielu przypadkach. Zwolennicy samochodów zapominają, że w wielu miastach istnieją tak zwane buspasy, które przeznaczone są jedynie dla autobusów i umożliwiają szybszy przejazd tego typu pojazdom w godzinach szczytu. Kolejną kwestią są finanse. Aktualnie w Polsce paliwo wciąż drożeje, więc podróżowanie transportem publicznym jest relatywnie tanie. W zależności od miast spotkamy się z różnymi cenami biletów, jednak zwykle wychodzą znacznie taniej niż zatankowanie baku w aucie. Coraz więcej mówi się także o całkowicie darmowym transporcie publicznym. Pomysłodawcą takiego rozwiązania był Luksemburg. Jak się ono przyjęło? Więcej o nowym sposobie promocji transportu publicznego opowiemy w dalszej części artykułu.
Luksemburg jest pierwszym krajem z darmowym transportem publicznym
Pomysł na całkowicie bezpłatny transport publiczny powstał jakiś czas temu. Mieszkańcy Luksemburgu mogli pierwszy raz z niego skorzystać 29 lutego 2020 roku. Nie mówimy tu jedynie o autobusach, ale także o tramwajach i pociągach. Praktycznie od razu zniknęły automaty, w których do tej pory kupowano bilety. Aktualnie, jeżeli obywatele chcą skorzystać z transportu publicznego, muszą mieć przy sobie jedynie jakiś dokument. Obecnie transport publiczny w Luksemburgu jest finansowany z podatków.
Pierwsza tego typu inicjatywa początkowo wydawała się nieprawdopodobna, jednak władze zauważają, że dzięki wprowadzeniu darmowego transportu publicznego 40 procent obywateli może zaoszczędzić około 100 euro rocznie. Ponadto Luksemburg chce do 2030 roku sprawić, że wszystkie poruszające się po kraju autobusy będą elektryczne. Jedno z najmniejszych państw w Europie stało się inspiracją dla innych. Jak wygląda sytuacja z darmowym transportem publicznym w Polsce? Niektóre miasta poszły w ślad Luksemburgu i możemy w nich aktualnie korzystać z transportu publicznego za darmo.
Darmowy transport publiczny w Polsce
Luksemburg jest pierwszym państwem, na którego całym obszarze przejazd każdym rodzajem pojazdów zaliczanych do transportu publicznego jest darmowy. Innym miejscem, w którym nie zapłacimy za bilet, jest stolica Estonii, czyli Tallin. Jednak w tym przypadku mowa jedynie o autobusach. Co ciekawe w Polsce kolejne miast decydują się na zniesienie opłat za przejazd.
W naszym kraju lawinowo rośnie liczba gmin, w których przejazdy są całkowicie darmowe dla wszystkich lub jakaś część mieszkańców nie musi kupować biletów. Ponadto rośnie liczba autobusów elektrycznych, które są przyjazne dla środowiska. W 2021 roku Lidzbark Warmiński zdecydował się na zainwestowanie w nowe autobusy, a następnie wprowadził darmowe przejazdy.
– Bezpłatne przejazdy kosztują nasze miasto tyle samo, ile kosztowałaby płatna komunikacja, a poza tym dbamy o ekologię, czyste powietrze i ułatwiamy życie mieszkańcom – podkreśla Jacek Wiśniowski, burmistrz Lidzbarka Warmińskiego w rozmowie z Rzeczpospolitą.
Innym rozwiązaniem, które stosują miasta, jest darmowy przejazd dla uczniów szkół podstawowych. Zdecydował się na nie Kraków i Olsztyn. We Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie i Poznaniu za przejazd nie płacą seniorzy. Natomiast osoby bezrobotne nie muszą płacić za bilet w Rzeszowie. Mimo to całkowicie darmowy transport publiczny wprowadzany jest głównie w mniejszych miejscowościach i właśnie w nich bardziej się opłaca.
Jakie plusy ma wprowadzenie bezpłatnej komunikacji miejskiej?
Słysząc o darmowym transporcie publicznym, pierwsze co nasuwa się na myśl, to zmniejszenie zanieczyszczeń i spore ułatwienie dla osób nieposiadających samochodu. Jednak to nie jedyne plus, a bezpłatna komunikacja miejska wpływa na decyzję wielu osób. Kierowcy, którzy do tej pory nie wyobrażali sobie przesiadki na pociąg czy autobus, zaczynają z nich korzystać. Zmniejsza to ilość emitowanego do atmosfery dwutlenku węgla. Co prawda zmiany nie są aż tak zauważalne, ale każdy sposób walki z ociepleniem klimatu jest dobry. Ponadto sytuacja na drogach się zmienia. Zwiększająca się liczba pasażerów w autobusach sprawia, że mniej aut jeździ po drogach, a ruch na nich jest bardziej płynny. W przypadku wielu mniejszych gmin takie rozwiązanie po prostu się opłaca, jednak nie wszędzie tak jest.
– Rozmawiając o bezpłatnej komunikacji, trzeba jednak pamiętać, że takie rozwiązanie nie dla wszystkich gmin miejskich jest opłacalne. Dobrze się sprawdza w przypadku mniejszych ośrodków, ale większe miasta muszą się liczyć z koniecznością sporego zwiększenia wydatków na transport. A nie zawsze jest to możliwe i korzystne dla rozwoju – zaznacza Sebastian Kowal z krakowskiego Zarządu Transportu Publicznego (ZTP) w rozmowie z Rzeczpospolitą.
Należy także pamiętać, że w wielu mniejszych miejscowościach jeszcze do niedawna w ogóle nie kursowały autobusy. Właśnie dlatego wprowadzenie autobusów elektrycznych, którymi przejazd jest darmowy, się opłaca. Gminy nie muszą inwestować w sprzęt potrzebny do sprzedaży biletów i nie jest też konieczne zatrudnienie osób, które sprawdzałyby, czy pasażerowie kupili bilety.
Darmowy transport publiczny pojawia się w kolejnych miejscach
Kiedy w całym Luksemburgu został wprowadzony darmowy transport publiczny, ciężko było uwierzyć, że to rozwiązanie rzeczywiście się sprawdzi. Zwłaszcza że bezpłatnie w tym małym państwie możemy podróżować tramwajem, autobusem, a nawet pociągiem. Komunikacja miejska jest finansowana z podatków, a dzięki temu rozwiązaniu około 40 procent mieszkańców Luksemburga może zaoszczędzić mniej więcej 100 euro rocznie. Ponadto w Luksemburgu do 2030 roku władze planują wymienić wszystkie autobusy na elektryczne.
Nie każdy zdaje sobie sprawę, że pomysł jednego z najmniejszych państw w Europie zaczyna przyjmować się w innych krajach, a nawet w niektórych miejscowościach w Polsce. Między innymi autobusem za darmo pojedziemy w Tallinie, czyli stolicy Estonii. W naszym kraju darmowy przejazd oferuje między innymi Lidzbark Warmiński. Ponadto niektóre miasta umożliwiają darmowy przejazd pewnym grupą pasażerów. Zalicza się do nich często seniorów, uczniów podstawówek i osoby bezrobotne.
Darmowa komunikacja miejska sprawia, że część kierowców decyduje się przesiąść na tramwaj lub autobus. Dzięki temu zmniejsza się ilość zanieczyszczeń, a ruch na drogach staje się bardziej płynny. Wbrew pozorom rozwiązanie, które funkcjonuje na terenie całego Luksemburgu, bardziej opłaca się mniejszym miejscowościom, w których transport publiczny funkcjonuje od niedawna i to właśnie na ich terenie najszybciej jest wprowadzany.

