Czy w obliczu wojny banki mogą zablokować środki finansowe?

634

Atak wojsk rosyjskich na Ukrainę wywołał panikę również wśród Polaków. Praktycznie w całym kraju mogliśmy zaobserwować wczoraj duże kolejki do bankomatów. Nasi rodacy zaczęli masowo wypłacać gotówkę głównie w związku z tym, że za naszą wschodnią granicą Narodowy Bank Ukrainy podjął decyzję o wprowadzeniu limitu dziennego wypłat w wysokości 100 tysięcy hrywien. Polacy także zaczęli się obawiać o bezpieczeństwo swoich środków – podobnie jak dwa lata temu, po wybuchu pandemii COVID-19.

Czy, aby na pewno te obawy są słuszne? W jakich sytuacjach bank może zablokować nam środki finansowe? Przekonamy się poniżej:

Czy pieniądze w bankach są bezpieczne? Kolejka do bankomatu

System bankowy w Polsce działa obecnie w 100% normalnie i w sposób niezakłócony, pieniądze są bezpieczne i dostępne. Dotyczy to także bankomatów, pomimo faktu, że wczoraj – w związku z niepokojami wokół Ukrainy – podobnie jak w pierwszej fali pandemii COVID-19, można było zaobserwować kilkukrotnie wyższy popyt na wypłaty gotówki, Polacy zaczęli masowo wypłacać z bankomatów większe kwoty pieniędzy.

Co oczywiste, z powodu wysokich wypłat jednostkowych w bankomatach szybciej niż zwykle kończą się środki. W pewnych miejscach może zatem wystąpić chwilowy brak dostępności gotówki w bankomatach, jednak jest to kwestia jedynie logistyki – banki po prostu muszą uzupełniać częściej bankomaty, czasami wystarczy więc wrócić później, kiedy bankomat zostanie zaopatrzony.

Jacek Barszczewski, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej w Komisji Nadzoru Finansowego, poinformował jasno, że nie ma i nie będzie w Polsce żadnych dziennych limitów wypłat. Gotówka jest i jej nie zabraknie, przestoje to kwestia czysto operacyjna. To stanowisko, w oficjalnym komunikacie, potwierdził również Narodowy Bank Polski.

Nie powinniśmy się więc poddawać spirali niezdrowych emocji. Nie ma także najmniejszych obaw ani o bezpieczeństwo środków powierzonych bankowi, ani o ciągłość działania systemu.

W banku bezpieczniej niż w gotówce

Co więcej, eksperci jednoznacznie uważają, że wypłacanie nadmiernej ilości gotówki może wiązać się z poważnym ryzykiem. W okresie wzmożonego popytu na gotówkę bankomaty mogą być bowiem obserwowane przez przestępców, którzy mogą podjąć próby jej kradzieży. Bezpieczniej w takim wypadku jest trzymać pieniądze na koncie i po prostu płacić kartą – nie ze względu na wojnę, tylko na złoczyńców usiłujących wykorzystać dzisiejszą panikę.

Warto także pamiętać, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny gwarantuje bezpieczeństwo depozytów w bankach i SKOK-ach do równowartości w złotych 100 tysięcy euro w razie ich niedostępności. Polski system bankowy jest w dobrej kondycji i nie ma powodów do niepokoju. Wszyscy obserwujemy to, co się dzieje na Ukrainie, ale trzeba zachować spokój i pamiętać, że to się nie dzieje u nas. BFG stale monitoruje sytuację w sektorze banków i SKOK-ów i nie obserwuje żadnych niepokojących zjawisk związanych z wojną na Ukrainie. Agresja Rosji nie ma zatem żadnego wpływu na pieniądze, które zostały zdeponowane w polskich bankach.

Kiedy zatem bank może zablokować środki znajdujące się na naszym rachunku? Przepływ pieniędzy do banku

Najczęstszym przypadkiem blokady środków na koncie jest toczące się postępowanie egzekucyjne – na przykład w związku z niezapłaconym mandatem, ratą kredytu czy nieuiszczonym podatkiem. Rachunek może także zostać zablokowany dla zabezpieczenia roszczeń zgłoszonych w sprawie sądowej, wówczas zajęcie środków odbywa się na podstawie postanowienia sądu.

Ponadto, jeśli instytucja finansowa ma uzasadnione podejrzenie, że część środków na koncie pochodzi z działalności przestępczej – prania brudnych pieniędzy lub finansowania terroryzmu, może zablokować taką transakcję na 24 godziny, informując Generalnego Inspektora Informacji Finansowej o swoich obawach. W przypadku podejrzenia popełnienia przestępstw innych niż pranie pieniędzy i finansowanie terroryzmu, blokadę środków – i to na 72 godziny – umożliwia ustawa Prawo bankowe, przy czym bank musi poinformować o swoich podejrzeniach prokuratora.

W obu przypadkach zajęte mogą być tylko kwoty, w wysokości co do której zachodzi podejrzenie, że pochodzą z przestępstwa.

Co jednak w przypadku faktycznego wybuchu wojny w Polsce?

Oczywiście istnieje możliwość, że w przypadku hipotetycznego wybuchu wojny w naszym kraju utracilibyśmy dostęp do naszych środków zgromadzonych na rachunkach bankowych i nawet za drobne zakupy pieczywa musielibyśmy płacić wyłącznie gotówką. Jednak nawet w takich sytuacjach wszelkie działania winny być podejmowane na podstawie konkretnych przepisów i być uzasadnione zaistniałą sytuacją, faktycznymi potrzebami państwa.

Nie wydaje się więc realne, aby banki mogły zająć nasze środki, a już na pewno są one bezpieczne, gdy w danej instytucji przechowujemy sumę nieprzekraczającą 100 tysięcy euro. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że w takiej sytuacji polski system bankowy mógłby ulec awarii, zostać sparaliżowany i przez pewien czas przestał działać, lecz absolutnie nie zajął ani nie zablokował naszych środków.

Ponadto, historie z czasów okupacji wielokrotnie już udowodniły, że nawet jeśli wypłacimy wszelkie pieniądze z konta, to w obliczu totalnej wojny szybko przestawały mieć one jakąkolwiek wartość – w przeciwieństwie choćby do złota. Wydaje się zatem, że rozważanie takiego scenariusza nie ma dziś sensu, ponieważ i tak jego konsekwencji od strony finansów – w ujęciu bankowości i gotówki – po prostu nie da się przewidzieć. Na dziś nasze środki w bankach absolutnie nie są zagrożone.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments