Czy kryzys gazowy wymusi na Europie powrót do węgla?

228

Niestety, rozdrobniona polityka energetyczna Europy, a także skokowe rosnące ceny gazu ziemnego, doprowadziły do kryzysu bezpieczeństwa narodowego, z którym nasz kontynent będzie musiał się teraz jak najszybciej zmierzyć. Ze wszystkich wariantów – w tym węgla, energii jądrowej, słonecznej i wiatrowej; to węgiel energetyczny jest zdecydowanie najszybszym sposobem na odejście elektrowni od niezwykle kosztownego i problematycznego dziś gazu.

Przestawienie się z gazu na węgiel wiąże się jednak z kosztami dla środowiska i naszej europejskiej narracji dotyczącej zielonej transformacji, co już dziś jest niestety widoczne – emisja gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej już od jesieni się wyraźnie zwiększa. Co dalej? Czy mamy do czynienia tylko z tymczasowym, przejściowym powrotem do węgla, czy zielona transformacja energetyczna zostanie nagle zatrzymana i musimy pogodzić się z tym, że węgiel będzie w najbliższych latach absolutnie niezbędny?

Węgiel rozwiązaniem krótkoterminowym Węgiel

Uzależnienie Europy od rosyjskiego gazu i ropy osłabiło jej elastyczność militarną, w wyniku czego europejska polityka energetyczna ulegnie w najbliższych latach całkowitej transformacji. Aby nasz kontynent uniezależnił się od gazu ze Wschodu, musi niezwłocznie dojść do poważnych zmian.

Niestety, terminale gazu LNG i elektrownie jądrowe to rozwiązania długoterminowe, natomiast przedsięwzięcia z zakresu energii odnawialnej – takiej jak energia słoneczna czy wiatrowa – stanowią rozwiązania średnioterminowe. Ich skalowanie wymaga po prostu dłuższego czasu. Ponadto zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii wiąże się z dodatkowymi potężnymi kosztami związanymi z magazynowaniem energii w celu złagodzenia nieciągłości skoków produkcji energii odnawialnej.

Węgiel jedynym ratunkiem

Kraje europejskie są obecnie pod presją, aby zapełnić magazyny gazu ziemnego przed następną zimą, a Rosja prawdopodobnie nie będzie chciała współpracować. Jakie mamy tutaj rozwiązania? Otóż Niemcy już zapowiedziały, że gromadzą rezerwy węgla i przedłużą żywotność elektrowni węglowych. Wiele elektrowni gazowych można bez większego problemu przestawić na węgiel, powrót do węgla w polityce energetycznej jest zatem dziś nieunikniony. Bazowanie na elektrowniach węglowych jest dziś niestety jedynym sposobem na zażegnanie kryzysu gazowego i zmiany swojej polityki bezpieczeństwa energetycznego w ekspresowym tempie.

Warto dodać, że na świecie istnieją znaczne rezerwy węgla, przy czym Stany Zjednoczone odpowiadają za 24% światowych rezerw węgla, a Australia dysponuje trzecimi co do wielkości rezerwami, stanowiącymi około 14% światowych rezerw węgla. Europa jest zatem w stanie pozyskać znaczne ilości tego surowca od swoich partnerów geopolitycznych.

Co z zieloną transformacją?

Kwestia powrotu do węgla wiąże się jednak z pewnym, bardzo poważnym problemem. Mowa oczywiście o zanieczyszczeniach, emisji dwutlenku węgla, co w efekcie będzie doprowadzać do coraz bardziej drastycznych zmian klimatycznych i kompletnie zaprzeczy prowadzonej od lat przez Unię Europejską zielonej transformacji.

Innowacyjna technologia CCS rozwiązaniem idealnym? Kostki układające napis CO2 i strzałkę w górę

Na to także jest jednak pewne rozwiązanie. Europejskie państwa mogą bowiem przyspieszyć budowę elektrowni węglowych z możliwością jak najszybszego wdrożenia technologii wychwytywania (sekwestracji) dwutlenku węgla (CCS). Takie działanie będzie oczywiście wiązało się z dużymi wydatkami, ale dodatkowy koszt CCS w stosunku do kosztów elektrowni węglowych należy po prostu traktować jako cenę niezależności energetycznej od Rosji. W tym scenariuszu Europa będzie musiała go zaakceptować w perspektywie krótkoterminowej.

Technologia CCS już istnieje i coraz szybciej można ją wdrożyć. Co więcej, jest to naprawdę rentowne rozwiązanie. Według ekspertów, za pomocą CCS możliwe byłoby wychwytywanie milionów ton dwutlenku węgla przy koszcie 45 dolarów za tonę, co oznacza, że połączenie węgla energetycznego z CCS mogłoby uczynić to rozwiązanie na tyle efektywnym kosztowo, by mogło ono funkcjonować obok energetyki jądrowej i odnawialnych źródeł energii w przyszłości.

Nie uciekniemy od powrotu do węgla

Podsumowując, powrót Europy do węgla wydaje się teraz po prostu nieunikniony, jeśli Unia Europejska naprawdę usiłuje zażegnać kryzys gazowy i zamierza jak najszybciej uniezależnić się od Rosji. Polityka energetyczna musi po prostu ulec natychmiastowej zmianie.

Co więcej, w najbliższej przyszłości korzystanie z węgla jako surowca energetycznego wcale nie musi okazać się tak szkodliwe dla środowiska, jak wszystkim się wydaje. Postęp technologiczny sprawia, że za pomocą sekwestracji CO2 można jednocześnie korzystać z węgla jako surowca energetycznego i zbliżać się do neutralności klimatycznej oraz dekarbonizacji sektora węglowego. Jedynym problemem są tutaj wysokie koszty, ale wydaje się, że Unia Europejska powinna je ponieść, skoro stawką jest niezależność energetyczna od Rosji.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments