Wiceminister finansów Artur Soboń poinformował, że w związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej doniesieniami o możliwości utraty środków przez osoby, które dały się namówić na reklamowane przez Janusza Palikota usługi, wiceminister poprosił Krajową Administrację Skarbową o kontrolę rozliczeń podatkowych w przedsięwzięciach związanych z Palikotem.
KAS bierze pod lupę biznesy Palikota 
Wiceminister finansów Artur Soboń oznajmił, że według doniesień medialnych sprawa może dotyczyć około 10 tysięcy osób, które zainwestowały swoje oszczędności w łącznej kwocie 140 milionów złotych.
Sekretarz stanu w resorcie finansów przekazał ponadto, że “bardzo niepokojące są też kolejne informacje o problemach z płatnościami podwykonawcom i pracownikom oraz danin na rzecz Skarbu Państwa”.
Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała z kolei na Twitterze, że “wpływające w tej sprawie informacje poddawane są analizie, jednak z uwagi na ograniczenia prawne nie będzie informować o wynikach działań organów KAS w indywidualnych sprawach”.
Problemy Manufaktury Piwa Wódki i Wina
Grupa Manufaktura Piwa Wódki i Wina, zarządzana przez Janusza Palikota, zajmuje się wytwarzaniem i sprzedażą wysokogatunkowych wyrobów alkoholowych, obejmujących piwa oraz alkohole wysokoprocentowe, a także piw i innych napojów bezalkoholowych.
Firma zapowiadała także wejście na rynek NewConnect w drugim lub trzecim kwartale 2022 roku. Następnie spółka tłumaczyła jego brak słabą koniunkturą. W ostatnich tygodniach pojawiły się zaś informacje, że Manufaktura Piwa Wódki i Wina ma poważne problemy z obsługą długu, a pracownicy zaczęli alarmować, że nie otrzymali pensji.
Spółka finansuje się głównie pożyczkami od inwestorów prywatnych i od kilku miesięcy zalega z wypłatą odsetek od mikropożyczek. Z publikacji Janusza Palikota w mediach społecznościowych wynika, że Manufaktura Piwa Wódki i Wina pożyczyła od 10 tysięcy inwestorów około 140 milionów złotych. Niektórzy drobni pożyczkodawcy skapitulowali i wypowiedzieli już umowy pożyczkowe spółce Tenczynek Dystrybucja należącej do grupy MPWiW.
Manufaktura Piwa Wódki i Wina podaje, że za pieniądze inwestorów i pożyczkodawców kupiła sprzęt do produkcji alkoholu i opłacała pensje pracowników oraz bieżącą działalność. Szczegółów na temat wydatkowania pieniędzy, mogłoby dostarczyć sprawozdanie finansowe spółki za 2022 roku. Jak dotąd jednak nie zostało ono opublikowano.
Z tego powodu pod koniec czerwca kluczowych inwestorów, którzy powierzyli spółce zarządzanej przez Janusza Palikota łącznie ponad 100 milionów złotych, zawiązała nieformalny zespół nadzorujący Manufakturę Piwa Wódki i Wina, na którego czele stanął Marek Maślanka.
Pojawi się inwestor, który ocali biznes? 
19 lipca Marek Maślanka poinformował, że spółka prowadzi zaawansowane rozmowy z grupą inwestorów gotową wyłożyć na stół 20 milionów euro. Taka kwota byłaby w stanie ocalić biznes, jednak wciąż nie wiadomo, na czym zakończą się negocjacje. Zgodnie z zapowiedzią Maślanki za kilka dni pojawią się dalsze informacje na ten temat.
Do tego czasu inwestorom i pożyczkodawcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość, o co kilka dni temu po raz kolejny poprosił ich Janusz Palikot. W nagraniu zamieszczonym na Facebooku biznesmen i były polityk powiedział, że wbrew wcześniejszym obietnicom nie może dziś podać dokładnej daty oddania pieniędzy przez spółkę.


