CD Projekt raczej nie poradzi sobie z ograniczeniami starszej generacji konsol, przez co „Cyberpunk 2077” może pozostać grą głównie na komputery PC oraz nowe PlayStation i Xbox – twierdzi Paweł Sugalski zarządzający Rockbridge TFI. Do tego, jak sugeruje, firma musi teraz ostrożnie podejść do planowanego trybu multiplayer.

Cyberpunk 2077 z problemami

Jak wiemy, „Cyberpunk 2077” miał być hitem na miarę „Wiedźmina 3”. I jest! Tyle że w dużej mierze w kwestii liczby sprzedanych egzemplarzy, bowiem gra okazała się niedopracowana, jeśli chodzi o konsole starszej generacji.

W ubiegły piątek ukazał się pierwszy zestaw poprawek do gry. W lutym mamy dostać drugi.

Zdaniem cytowanego we wstępnie Pawła Sugalskiego, kolejne poprawki mogą pomóc w zmniejszeniu liczby błędów, ale CD Projekt prawdopodobnie nie poradzi sobie z ograniczeniami technicznymi starszych rocznikowo konsol.

– Ciężko mi uwierzyć, żeby w ciągu kilku tygodniu udało się naprawić większość problemów gry na konsolach, skoro nie osiągnięto tego do tej pory. Mam wrażenie, że spółka idzie w kierunku doszlifowywania, ewentualnie obniżania jakości grafiki – to są mniejsze zmiany, które moim zdaniem nie poprawią istotnie ocen gry. Nie oczekiwałbym istotnej poprawy w krótkim terminie – powiedział w rozmowie z PAP Biznes.

Hit czy kit?

Co prawda, produkcja jest pozytywnie odbierana, ale tylko przez graczy z nowocześniejszym sprzętem. Sprzedaje się też wspaniale.

Fabryki i łańcuchy dostaw nie są na tyle wydolne, by zaspokoić bardzo duży popyt. Ścieżka dojść do dużego wolumenu jest stopniowa – nie przeskoczymy problemów z podażą, szczególnie w trakcie pandemii – powiedział cytowany już ekspert.

Sugalski ma też wątpliwości co do dalszych planów CD Projekt.

Mam wątpliwości np. co do skali wersji multiplayer – jest ona obarczona dużo większym ryzykiem błędów niż każda gra dla pojedynczego gracza. Wydaje mi się, że firma może nie być gotowa, by zaryzykować niepowodzenie tego dużego projektu. Konieczna może być tu jakaś forma zamkniętych testów i stopniowe rozwijanie tej produkcji – ocenił.

Jego zdaniem, spółka powinna szybko zacząć produkcję nowej części „Wiedźmina”.

Kurą znoszącą złote jaja jest seria 'Wiedźmin' i ona powinna być nadal monetyzowana – szybszy powrót do tej franczyzy pomógłby spółce stanąć na nogi. Wiemy niestety, że nie będzie to prawdopodobnie możliwe w ciągu 2-3 lat. Gra jest spodziewana w 2025 roku – dodał.

Poprzedni artykułKolizja/wypadek: Ugodę z ubezpieczycielem można zawrzeć mimo woli. Na dochodzenie innych roszczeń będzie już za późno
Następny artykułRusza oferta publiczna Red Carpet Media
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments