Choć jeszcze niedawno o Bernie’em Sandersie mówiło się jako o potencjalnym głównym rywalu Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, teraz okazuje się, że ten pierwszy wycofał się z walki o Biały Dom i ustąpił tym samym Joe Bidenowi. Dlaczego?
Sanders ogłosił swoją decyzję za pośrednictwem Twittera: „Dziś zawieszam kampanię. Ale gdy ona się kończy, nasza walka o sprawiedliwość trwa dalej.”
Today I am suspending my campaign. But while the campaign ends, the struggle for justice continues on. https://t.co/MYc7kt2b16
— Bernie Sanders (@BernieSanders) April 8, 2020
Sanders: walka o sprawiedliwość społeczną
Sanders budził kontrowersje. Miał poparcie najmłodszych wyborców, ale przy okazji uderzał w „American Dream”. Chciał walczyć z nierównościami społecznymi. Problem w tym, że nie w sposób, z jakiego zawsze słynęły USA. Nie chodziło o rozwój wolnego rynku, a programy socjalne. Może nazywanie go przez przeciwników „komunistą” jest przesadzone, ale z pewnością reprezentował on silnie socjalny elektorat.
Przez to ostatnie byłby idealnym kontrkandydatem dla Trumpa, który mógłby go zwymyślać od… no właśnie, „komunistów”. Mógłby też pokazać, że on sam, Trump, jest biznesmenem z wieloletnim doświadczeniem, za którego kadencji gospodarka USA rozwikła. Amerykanie kochają takich ludzi!
Sanders? Po zakończeniu edukacji pracował jako stolarz i socjalistyczny działacz społeczny. Potem właściwie był już politykiem. Wyobrażenie sobie przez Amerykanów tego, co może nawyczyniać z rynkiem, jeśli zacznie rządzić, może doprowadzić do… wielkiego sukcesu Trumpa.
Joe Biden
Sanders wzbudzał sprzeczne emocje też w obozie Demokratów. Mimo tego miał on szanse na sukces.
Teraz oświadczył że gdyby w ogóle widział szansę na zdobycie nominacji, to nie zrezygnowałby z kampanii. Ponoć jego decyzję przyspieszył rozwój epidemii koronawirusa, ta zaś odwraca uwagę od problemów gospodarczych i społecznych.
Z pewnością jego nastroju nie poprawiał fakt, że inni politycy Partii Demokratycznej murem stali na jego głównym rywalem – Joe Bidenem. Pisaliśmy o tym tutaj. Możliwe zresztą, że Sanders został „poproszony” o rezygnację, że wpływowych bossów partyjnych.
Wiemy więc, że rywalem Trumpa będzie Biden. Którego z nich jesienią poprą Amerykanie? Wiele będzie zależało od tego, jak USA przetrwają obecną epidemię…

