Zegarki klasy premium z Polski. Jak konkurować z dużymi i zagranicznymi graczami?

160

W lipcu ubiegłego roku na kanale Comparic Rynki miała miejsce premiera nowej audycji pod tytułem “CrowdTalks”, w której Michał Stanek przybliża zagadnienia związane z crowdfundingiem i crowdinvestingiem oraz całą społecznością tej formy finansowania. Za nami już bardzo ciekawy odcinek dotyczący branży produkcji zegarków w Polsce i firmy Balticus. Jego gościem był Bartosz Knop – założyciel i Prezes Balticus S.A. Oto czego się dowiedzieliśmy:

Branża produkcji zegarków w Polsce – rozmowa z Prezesem Balticus S.A. – Bartoszem Knopem

Balticus w ubiegłym roku skorzystało z finansowania społecznościowego.

Na co spółka wydała pozyskane środki i jak wygląda poziom realizacji celów, na które te pieniądze zostały przeznaczone?

Pierwsza crowdfundingowa emisja spółki Balticus była dosyć trudna, ponieważ wtedy niespodziewanie wprowadzono pierwszy lockdown. Jednak, kampania okazała się sukcesem, spółka pozyskała 1,65 miliona złotych, głównie dzięki drobnym akcjonariuszom.

W największej mierze środki zostały przeznaczone na rozwój oferty marki. Wprowadzenie jednego modelu zajmuje około 12 miesięcy pracy i generuje wysokie koszty, ostatecznie jednak produkt jest maksymalnie dopracowany i w pełni satysfakcjonujący. Spółka pracuje także nad rozwiązaniami, które pozwoliłyby, choć częściowo, produkować w Polsce. Do tego Balticus wciąż inwestuje w marketing i rozwój, aby lepiej docierać do klientów.

Jak wygląda branża producentów zegarków w Polsce?

Konkurencja jest bardzo mała. Spółka nie ma obecnie możliwości swobodnego kreowania i promowania swoich marek w tym sektorze. W kraju funkcjonuje kilka starszych marek, a producenci globalni to zupełnie inny poziom – Balticus jest zaledwie kroplą w oceanie w porównaniu do marek szwajcarskich czy japońskich.

Jaka jest filozofia spółki Balticus?

To dostarczanie produktu, który nie jest skierowany do masowego odbiorcy. Produkt ma zawsze być najlepszej możliwej jakości, ma kojarzyć się z regionem Morza Bałtyckiego oraz ma być promowany jako produkt polski. Co więcej, do filozofii marki zalicza się współpraca z lokalnymi rzemieślnikami. Jak więc widać, marka Balticus jest po prostu budowana z prawdziwą pasją.

Ile jest miejsca na globalnym rynku zegarków na firmę z Polski? Co wyróżnia Balticus od konkurencji?

W pierwszej kolejności wzornictwo. Spółka dociera do klientów z absolutnie unikalnymi produktami. Co więcej, na dzień dzisiejszy rynek zegarków jest tak chłonny, iż każda mała marka, która ma wyróżniający się pomysł i potrafi dotrzeć do klientów, rozwija się bardzo dynamicznie, a granice praktycznie nie istnieją.

Kto jest klientem Balticusa? Ilu takich klientów jest?

Najczęściej są to klienci, którzy posiadają liczną kolekcję zegarków, wielu klientów często posiada nawet wszystkie modele Balticusa – po prostu je kolekjconują. Typowi klienci marki najczęściej prowadzą wolne zawody, są w wieku od 30 do 50 lat i mają świadomość jaki produkt kupują – chętnie kupują polskie produkty.

Już niebawem ruszy druga platforma crowdfundingowa spółki Balticus. Zostanie ona przeprowadzona na platformie Crowdway.

Czy w takim przypadku planowany jest debiut spółki na rynku NewConnect?

Najpierw, prawdopodobnie w 2022 roku spółka pragnie przeprowadzić emisję na rynku europejskim, a rok później Balticus zamierza zadebiutować na NewConnect. Taki rozwój pozwoli na pozyskanie jeszcze większej grupy akcjonariuszy i – co najważniejsze – klientów.

Ambasadorem marki Balticus jest znany piłkarz – Kamil Grosicki. Dlaczego akurat on?

Ponieważ pozwolił on dotrzeć do innego kręgu klientów – osób, które nigdy by nie usłyszały o Balticusie. Wywołało to doskonały, w pełni zamierzony efekt.

Spółka angażuje się w działalność sportową oraz charytatywną. Jak te działania wyglądały dotychczas?

Od samego początku Balticus współpracuję z piłką ręczną, a konkretnie z PGNiG Superligą. Dodatkowo, spółka stara się uczestniczyć w wydarzeniach, które wybiera samodzielnie, takich jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, współpraca z Orderem Uśmiechu czy liczne lokalne akcje. Takie działania nie przynoszą efektu sprzedażowego, lecz po prostu dostarcza marce radość, więc kiedy tylko może, będzie ona starać się pomagać.

Zapraszam do samodzielnego obejrzenia całej rozmowy poniżej:

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments