Afera GameStop, czyli jak pokonać wielkie fundusze

170

GameStopJakie było zdecydowanie najgorętsze wydarzenie na rynkach finansowych w styczniu? Z całą pewnością na to miano zasługuje afera GameStop, która zelektryzowała cały świat i przedostała się praktycznie do wszystkich głównych mediów, nie tylko tych związanych z rynkiem kapitałowym. Jak to się stało, że kurs akcji tej systematycznie marginalizowanej amerykańskiej spółki nagle poszybował w kosmos? Kto stoi za bańką spekulacyjną, na podstawie której akcje GameStop dotkliwie zaszkodziły wielkim funduszom hedgingowym? Jak nazywa się zjawisko, które w tej sytuacji miało miejsce? Te wszystkie kwestie zostaną dokładnie wyjaśnione poniżej.

GameStop – o co chodzi?

Styczeń 2021 z całą pewnością zapisze się złotymi zgłoskami na kartach historii rynków finansowych, właśnie przez aferę GameStop. Mowa tu o firmie, która do tej pory na naszym kontynencie nie była zbyt znana. Co innego w Stanach Zjednoczonych – to amerykańska sieć stacjonarnych sklepów dla graczy, gdzie można było znaleźć gamingowe akcesoria, ale przede wszystkim fizyczne kopie gier. Została założona w 1984 roku pod nazwą Babbage’s, a jej siedziba mieści się w Dallas w stanie Teksas. Ze względu na zmiany preferencji klientów, które pandemia koronawirusa tylko gwałtownie przyspieszyła, biznes przeniósł się z ulicy do Internetu, więc sieć zaczęła notować ogromne straty. W 2020 roku wyniosły one 275 milionów dolarów. Jeszcze w pierwszej połowie stycznia kurs akcji GameStop osiągał wartość niższą niż 20 USD i mogło się wydawać, że nad firmą krąży widmo bankructwa. Problemy firmy dostrzegli także sami inwestorzy, a zwłaszcza wielkie fundusze hedgingowe, które zastosowały na jej akcjach krótką sprzedaż (shrot selling), czyli pożyczały akcje spółki, aby zarobić na spadku ich wartości.

Następnie jednak sytuacja gwałtownie uległa zmianie, a skali tego zjawiska chyba nikt nie był w stanie przewidzieć. W połowie stycznia użytkownicy portalu Reddit, a konkretnie jego forum o nazwie WallStreetBets posiadające 2 miliony aktywnych członków, zaczęli sugerować doprowadzenie do giełdowego rajdu na akcjach spółek GameStop. WallStreetBets to forum inne niż wszystkie pozostałe dotyczące inwestowania na giełdzie. Posiada bardzo prężną i zorganizowaną społeczność. Wytworzyła ona swój wewnętrzny język, memy, kulturę dyskusji i działania. Dlaczego nagle niemal cała społeczność zdecydowała się nabywać akcje tej spółki? Ponieważ media branżowe zaczęły informować o tym, że fundusze hedgingowe, a zwłaszcza jeden o nazwie Melvin Capital Management posiada gigantyczne pozycje krótkie na spółce GameStop. Drobni traderzy z portalu Reddit zamierzali więc wykiwać wielkie rekiny finansjery i narazić je na dotkliwe straty. Oprócz tego na zakup akcji spółki GameStop w tym samym czasie zdecydował się popularny i utalentowany inwestor Ryan Cohen, który w 2017 roku zarobił ponad 3 miliardy dolarów na sprzedaży firmy Chewy.com. Ten fakt dodatkowo zmotywował spekulantów z forum WallStreetBets do szalonego nabywania akcji spółki.

Jaki był efekt tych działań?

25 stycznia kurs akcji GameStop wyniósł już 77 dolarów. W tym momencie tym całym zjawiskiem zainteresowały się media, a forum WallStreetBets błyskawicznie zyskiwało na popularności (dziś liczy sobie już ponad 8,4 miliona użytkowników). 26 stycznia odnośnik do tego forum udostępnił na swoim Twitterze nawet najbogatszy człowiek świata – Elon Musk. Ten wpis polubiło ćwierć miliona ludzi, a akcje spółki w kolejnych dniach zupełnie wystrzeliły w kosmos. 28 stycznia kurs sięgnął absolutnie rekordowej wartości 483 dolarów za akcję. Oznacza to, że w ciągu niecałego miesiąca cena akcji poszybowała o niewiarygodne 2800%.

Taki szalony wzrost nie mógł nie przynieść żadnych konsekwencji i nie mieć wpływu na rynek. Dotkliwie odczuł to fundusz hedgingowy Melvin Capital Management, który posiadał największą pozycję krótką na akcjach spółki. Już 25 stycznia Wall Street Journal poinformował, że Citadel LLC i Point72 Asset Management dofinansowały kwotą 2,75 miliarda dolarów fundusz Melvin Capital Management. Ostatecznie 27 stycznia fundusz poinformował, że zamknął swoje pozycje krótkiej sprzedaży akcji GameStop oczywiście notując w ten sposób ogromną stratę. Łącznie szacuje się, że w styczniu stracił on ponad 7 miliardów dolarów, czyli 53% wartości swoich aktywów. Co więcej, gdyby nie pożyczka od innych wielkich funduszy, jest niemal pewne, że Melvin Capital Management by po prostu zbankrutował.

Co działo się po osiągnięciu rekordowej ceny przez akcje GameStop?

Niestety największe media, opisując socjologiczny fenomen, najpierw między wierszami, a z czasem coraz bardziej dosłownie przekonywały, że całe zjawisko jest jednak anomalią i szkodzi rynkowi. W konsekwencji w czwartek 28 stycznia najwięksi amerykańscy brokerzy, tacy jak TD Ameritrade, a zwłaszcza RobinHood – czyli aplikacja, której hasło od początku brzmiało “Let the people trade” – zablokowały handel akcjami najpopularniejszych ostatnio wśród użytkowników WallStreetBets spółek, czyli między innymi GameStop, AMC Entertainment, Blackberry czy Nokia. W tej sytuacji spekulantom pozostawiono jedynie możliwość zamykania swoich pozycji. Od tego momentu cena akcji GameStop zaczęła systematycznie spadać, choć jej notowania wciąż są niewiarygodnie wysokie w stosunku do wartości z początku stycznia.

Warto tutaj dodać, że kurs akcji GameStop nie poszybowałby “na Księżyc”, gdyby nie pewne zjawisko inżynierii finansowej, które w ogromnym stopniu wsparło tę Hossę. Nosi ono nazwę short squeeze. Na czym ono polega?

Short squeeze na akcjach GameStop – na czym polega?

Short squeeze polega na zamykaniu przez inwestorów pozycji krótkich, czyli odkupywanie akcji spółki po wyższej cenie niż oczekiwali. Są do tego zmuszeni z powodu nagłego zapanowania trendu wzrostowego na rynku. W konsekwencji wzrost ich cen jest jeszcze silniejszy. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ traderzy posiadający w portfelu faktyczne papiery wartościowe spółki zauważają na rynku relatywnie dużą ilość transakcji krótkiej sprzedaży w stosunku do obrotów tymi akcjami. W takiej sytuacji wspomniani inwestorzy wstrzymują się ze sprzedażą posiadanych akcji, co oddziałuje negatywnie na płynność rynku (mniej akcji w ofertach sprzedaży). Przy niezmienionym popycie doprowadza to do znacznej nadwyżki ilości kupujących nad sprzedającymi, co skutkuje wzrostem cen danej akcji. To z kolei powoduje, że sprzedający krótko są zmuszeni zamknąć swoje pozycje, najczęściej mają oni ustawione zlecenia Stop Loss. Dodatkowy popyt na akcje ze strony “shortujących” inwestorów dalej napędza ruch wzrostowy cen.

Tak właśnie stało się w przypadku akcji spółki GameStop. Szacuje się, że inwestorzy (zarówno indywidualni, jak i instytucjonalni, w tym wielkie fundusze hedgingowe) posiadający pozycje krótkie na GameStop zostali “wyciśnięci” na łączną kwotę przekraczającą 10 miliardów dolarów.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments