Już w 2025 r. wybierzemy nowego prezydenta. Fakt, że nie będzie już mógł kandydować Andrzej Duda, oznacza szansę dla innych polityków.
Nowy sondaż
Instytut Badań i Spraw Publicznych dla StanPolityki.pl zapytał Polaków, na kogo oddaliby głos, gdyby wybory prezydenckie miały się odbyć w najbliższą niedzielę.
Okazuje się, że w I turze pierwsze miejsce zająłby wielki przegrany z 2020 r. – prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Poparłoby go 35,69 proc. respondentów. Na drugim miejscu uplasował się minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak (30,65 proc.). Tak samo jak w 2020 r. podiom domknąłby Szymon Hołownia (11,64 proc.).
Kolejne miejsca zajęli kolejno: Sławomir Mentzen z Konfederacji z wynikiem 8,43 proc. głosów, lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz – 4,06 proc., były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar – 3,32 proc. i Magdalena Biejat z Nowej Lewicy – 0,58 proc.
5,63 proc. badanych nie potrafiło jednak odpowiedzieć, na kogo oddałoby głos.
Badanie zostało zrealizowane w dniach 9-15 stycznia metodą CATI (wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo). Próba została dobrana w sposób kwotowo-losowy w oparciu o kryteria: płeć, wiek, wielkość miejscowości i województwo (dane wg GUS).
II tura
Nie sprawdzono jednak, jak kandydaci – Trzaskowski i Błaszczak – poradziliby sobie w II turze. Zastanawia też, dlaczego w badaniu uwzględniono tego drugiego jako kandydata na głowę państwa z obozu PiS, skoro dziś naturalnym kandydatem wydaje się jednak premier Mateusz Morawiecki (w innym badaniu wykazano, że to on miałby z PiS największe szanse na zwycięstwo wyborcze).
Nierzadko w kontekście walki o prezydenturę mówi się też o Beacie Szydło, byłej premier, która dziś jest europosłanką.
Nie jest też jasne, czy to Trzaskowski wystartuje w wyborach w imieniu PO. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym zrobi to Donald Tusk.
Tak samo niepewne jest to, kto będzie reprezentował Konfederację. Swoją medialną ofensywę rozpoczął niedawno Mentzen, który powoli wyrasta na lidera sojuszu liberałów i narodowców.
Z kolei naturalnym kandydatem na prezydenta Polski 2050 pozostaje Hołownia.
Zastanawia też fatalny wynik kandydatki Lewicy. Dziś Lewicę jako partię popiera w sondażach ok. 10 proc. wyborców.

