Wybory samorządowe dopiero za dwa lata?

249

Wybory samorządowe zostaną przesunięte na 2024 r. Wszystko po to, by – jak podaje „DGP” – wybory lokalne nie były organizowane w tym samym czasie, co parlamentarne.

Wybory samorządowe za 2 lata

Jeśli wybory do Sejmu i Senatu odbędą się terminowo, pójdziemy do urn jesienią 2023 r. W tym samym czasie teoretycznie kończą się kadencję samorządowców. Te zostaną jednak wydłużone o parę miesięcy.

„DGP” dodaje, że termin wiosenny może być korzystny dla samorządów. Znika problem z kolidowaniem tych wyborów z elekcją parlamentarną. Oczywiście pojawia się inny problem – kolidowanie z eurowyborami, które mogą zostać rozpisane na początek czerwca 2024 r. Ponoć ze względów taktycznych PiS woli ustawić kolejność tak, by lokalne odbyły się jednak po tych do Parlamentu Europejskiego. Wtedy samorządowców wybierzemy jesienią 2024 r. to wydłuży ich pierwotne kadencje o rok.

Znika problem dla wszystkich partii

Dodajmy, że taki scenariusz jest wygodny dla wszystkich partii. Powód? Problemem każdej siły politycznej jest organizacja struktur w czasie wyborów. Do tego dochodzi problem dot. budowania list. Stworzenie list jednocześnie do wyborów parlamentarnych i samorządowych byłoby wielkim wyzwaniem – nawet dla PiS i KO, nie mówiąc o mniejszych ugrupowaniach.

W każdym wariancie jednak od przyszłego roku zaczynamy istny maraton wyborczy. Jesienią 2023 r. wybierzemy posłów i senatorów. Potem europosłów i wreszcie – jeśli opisane tutaj zmiany wejdą w życie – samorządowców. Na samym końcu, już w 2025 r., wybierzemy nowego prezydenta.

Dla PiS-u bardzo ważny będzie wynik elekcji do Sejmu. Jeśli partia ponownie wygra wybory, będzie miała pewną psychologiczną przewagę w kwestii walki o mandaty europosłów i samorządowców. Jeśli przegra, opozycja może to wykorzystać i rozpocząć proces, jaki widzieliśmy w 2015 r. Wtedy wybory prezydenckie wygrał Andrzej Duda. Jego sukces był game changerem, który rozpoczął pasmo zwycięstw PiS-u. Partia wygrała późniejsze wybory do Sejmu i Senatu. Sukcesem zakończyła się nawet jej walka o mandaty dla europosłów. Możliwe, że teraz zajdzie zjawisko odwrotne – dobre dla obecnej opozycji parlamentarnej.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments