Wpływ konfliktu z Białorusią na gospodarkę Polski. Ile tracimy?

402

Nie jest żadną tajemnicą, iż kryzys na granicy polsko-białoruskiej niesie za sobą poważne konsekwencje gospodarcze. I to niestety nie tylko dla reżimu Aleksandra Łukaszenki, lecz również dla polskiej gospodarki. Okazuje się bowiem, że nasz kraj jest jednym z największych partnerów handlowych Białorusi” oraz drugim (po Rosji) największym importerem białoruskich towarów.

Jak do tej pory wyglądała polsko-białoruska współpraca gospodarcza? Ile potencjalnie traci nasza gospodarka na trwającym obecnie konflikcie? Przekonamy się poniżej:

Wymiana handlowa między Polską a Białorusią przed eskalacją konfliktu – import Tiry stoją w korku na granicy polsko-białoruskiej

Wartość wymiany handlowej w pierwszej połowie 2021 roku między Polską a Białorusią wyniosła aż 2,5 miliarda dolarów. Dynamicznie rósł import, który sięgnął wtedy 1,1 miliarda USD. Okazuje się bowiem, że Polska kupuje na Białorusi dużo stali i cementu. To towary kluczowe zwłaszcza dla krajowej budowlanki, w której pracuje wielu białoruskich fachowców. W zasadzie co dziesiąty cudzoziemiec na budowie w naszym kraju jest Białorusinem.

Import stali

Jak prezentują się konkretne liczby dotyczące importu tych surowców? Według danych Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w pierwszych ośmiu miesiącach 2021 roku, z Białorusi na nasz rynek wpłynęło 220 tysięcy ton wyrobów stalowych, podczas gdy w całym 2020 – 199 tysięcy ton.

Mało tego, wpływu sytuacji na granicy polsko-białoruskiej na rodzimy rynek budowlany nie można jednak oceniać tylko przez pryzmat polsko-białoruskich relacji handlowych. Przez Białoruś przywozi się bowiem do Polski także sporo stali z Rosji. W ciągu ośmiu miesięcy 2021 roku import z Rosji sięgnął 1,1 mln ton, czyli niemal tyle, ile w całym 2020.

Zaostrzenie konfliktu z Białorusią i ewentualna całkowita blokada białoruskiej granicy może więc bardzo dotkliwie wpłynąć na dostawy z innych wschodnich krajów i w konsekwencji na dostępność stali, na którą zapotrzebowanie w 2022 roku cały czas będzie rosnąć.

Import cementu

Coraz mocniejszy łańcuch dostaw wiąże też polskie firmy budowlane z białoruskimi dostawcami cementu. Polskie firmy bowiem od wielu miesięcy i mierzą się z rekordowymi cenami materiałów i coraz częściej narzekają na ich dostępność zarówno w segmencie infrastrukturalnym, jak też kubaturowym. Duże zapotrzebowanie na cement firmy często pokrywają znacznie tańszym cementem z Białorusi.

Z danych Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC) wynika, że w ciągu ośmiu miesięcy 2021 roku na polski rynek wpłynęło 353 tysięcy ton cementu z Białorusi – o 19,5% więcej niż w tym samym okresie w 2020. Ponadto, przedstawiciele firm budowlanych podkreślają, że w Polsce od kilku miesięcy zdarzają się problemy z dostępnością cementu, co dodatkowo motywuje firmy do zakupów na Białorusi. Pojawiają się nawet sygnały, że z powodu niedoboru tego surowca może się opóźnić realizacja niektórych kontraktów infrastrukturalnych.

Co jeszcze importujemy z Białorusi? Transport drewna koleją

Wśród największych grup towarów importowanych z Białorusi w 2020 roku znalazły się również:

  • Produkty przemysłu drzewnego – głównie płyty, drewno przetarte oraz opałowe. Ich wartość w 2020 roku wyniosła 1,2 miliarda złotych i 25% udziału w imporcie
  • Produkty przemysłu chemicznego – głównie nawozy. Ich wartość w 2020 roku wyniosła 834 miliony złotych i 20% udziału w imporcie
  • Produkty mineralne – głównie paliwa. Ich wartość w 2020 roku wyniosła 631 milionów złotych i 13,5% udziału w imporcie

Duże znaczenie importu drewna

W 2021 roku sankcje Unii Europejskiej nałożone na Białoruś objęły paliwa i nawozy. Na drewno jednak sankcje cały czas nie zostały nałożone. W efekcie cały czas Polska importuje drewno z Białorusi. Od stycznia do sierpnia 2021 zakupiliśmy go za kwotę 285 milionów dolarów. Jak zatem widzimy, skala importu białoruskich towarów do Polski jest naprawdę spora.

Co eksportujemy na Białoruś?

Wśród głównych towarów eksportowanych na Białoruś w 2020 roku znalazły się:

  • Wyroby przemysłu elektromaszynowego – głównie urządzenia mleczarskie, piece indukcyjne czy lokomotywy i wagony pociągowe. Ich wartość w 2020 roku wyniosła 2,85 miliarda złotych i 39% udziału w eksporcie
  • Wyroby przemysłu chemicznego – głównie leki i krew ludzka. Ich wartość w 2020 roku wyniosła 1,5 miliarda złotych i 20% udziału w eksporcie
  • Artykuły rolno-spożywcze – głównie truskawki, kwiaty cięte i grzyby. Ich wartość w 2020 roku wyniosła 1,15 miliarda złotych i 16% udziału w eksporcie
  • Żywe zwierzęta – wartość w 2020 roku wyniosła 921 milionów złotych

Embargo na żywność

Co bardzo ważne, 1 stycznia 2022 bieżącego roku na Białorusi zaczęło obowiązywać embargo na produkty żywnościowe z krajów, które wprowadziły sankcje wobec władz Białorusi – czyli na całą Unię Europejską oraz USA, Wielką Brytanię i Kanadę. Z embarga wyłączone zostały produkty do użytku indywidualnego, żywność dla dzieci i szereg innych pozycji “krytycznego importu”.

Z powyższego wynika, że ze względu na konflikt z Białorusią nasz kraj straci w tym roku setki milionów złotych na imporcie żywności do naszych wschodnich sąsiadów.

Eksport pociągów zatrzymany przez sankcje Białoruś i krzyżyk z napisem "sankcje"

Jednym ze sztandarowych produktów eksportowych z Polski są pojazdy kolejowe. W 2020 roku bydgoska spółka Pesa sfinalizowała nawet kontrakt na dostawę na Białoruś sześciu pociągów spalinowych za 65 milionów euro. Niestety, ze względu na nałożenie sankcji gospodarczych na Białoruś współpraca nie została kontynuowana, choć kolejne zamówienia były już planowane. Pesa musiała więc poszukać innych odbiorców zamówień na swoje pociągi.

Wnioski

Jak zatem widzimy, ze względu na konflikt z Białorusią i sankcje nałożone na ten kraj przez Unię Europejską już teraz możemy tracić około 2 miliardy złotych rocznie na braku wymiany handlowej takich towarów jak paliwa, nawozy (w przypadku importu) i produkty żywnościowe (w kontekście eksportu).

Jeśli natomiast bieżący konflikt się jeszcze wyraźnie zaostrzy i dojdzie do całkowitego zamknięcia polsko-białoruskiej granicy – zarówno przejść drogowych, jak i kolejowych – dla ruchu towarowego, będzie to oznaczać dla Polski utracone wpływy z eksportu na Białoruś w wysokości około 1,6 miliarda euro i mniejsze wydatki na import o 1 miliard euro. Łączne skutki tak radykalnego działania przekroczyłyby zatem 11 miliardów złotych. A to i tak nie byłby koniec strat.

Okazuje się bowiem, że oprócz wzajemnej polsko-białoruskiej wymiany mógłby ucierpieć wtedy także handel Polski z innymi krajami, który odbywa się przez terytorium Białorusi. Mowa tutaj głównie o imporcie z Chin, a w mniejszym stopniu także z Rosji czy Uzbekistanu. Tylko w pierwszym półroczu 2021 roku przez Białoruś do Unii Europejskiej przejechało 380 tysięcy kontenerów z Chin.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments