Na czym polega włoska sprzedaż domów za 1 euro?

236

W ostatnich latach w mediach regularnie pojawiają się rozpalające wyobraźnię doniesienia, że we Włoszech można kupić piękne posiadłości już za 1 euro. Nic więc dziwnego, że w konsekwencji potencjalni klienci z całego świata poszukują informacji, ile w tych ofertach jest prawdy, ale ile jedynie kreatywnego marketingu. Tym bardziej z perspektywy mieszkańca kraju nad Wisłą, gdzie ceny nieruchomości w ostatnim czasie pną się w górę do astronomicznych poziomów, taka oferta wydaje się nie do odrzucenia.

Czy zatem rzeczywiście można wyjechać w okolice Rzymu lub na Sycylię i za niecałe 5 złotych zamieszkać w lokalu w gminie, która chwali się taką ofertą? Gdzie tutaj tkwi haczyk? Co sprawia, że tematy takich mieszkań powracają co roku? Dlaczego brakuje na nie kupców po tak symbolicznej cenie? Wszystkie najważniejsze informacje na temat włoskich domów i mieszkań za 1 euro zaprezentujemy poniżej:

1 euro + remont + depozyt Domy za 1 euro Sycylia

Cena sprzedaży tych włoskich domów i mieszkań jest symboliczna, ponieważ zazwyczaj są to zaniedbane nieruchomości, których historia sięga kilkuset lat – nawet XVII wieku. W sumie nierzadko są to wprost ruiny wymagające nie tylko nowych tynków, podłóg i pomalowania ścian, ale i wzmacniania konstrukcji. Gminy decydują się oferować je za 1 euro, ponieważ ich celem jest przywrócenie tym budynkom świetności i tchnięcie życia przez nowych mieszkańców w powoli wyludniających się miasteczkach.

Obowiązek remontu

Najważniejszym warunkiem umowy kupna takiej nieruchomości jest właśnie zobowiązanie się do inwestycji w jej wyremontowanie. O jakich kosztach tutaj mowa? Z reguły koszty zaczynają się od 100 euro za metr kwadratowy. Niestety, remont może nawet okazać się bardziej kosztowny, niż wyburzenie i wybudowanie nowego lokum. Może się również zdarzyć, że zabudowa objęta jest ochroną konserwatora zabytków i absolutnie wszystko, co będzie robił nowy właściciel będzie musiało uzyskać zgodę takiego specjalisty.

Konieczność wpłaty depozytu

Na ukończenie remontu mamy z reguły 1,5 roku, 2,5 roku lub 3 lata. Prace mają jednak ruszyć już w ciągu 6 miesięcy od zakupu. Co, jeśli nie wywiążemy się z umowy? W tym celu przy zawieraniu transakcji, oprócz zapłaty 1 euro, musimy uiścić kaucję/depozyt w wysokości od 1 tysiąca do 5 tysięcy euro, w zależności od gminy. Jeśli nie wyremontujemy mieszkania, to nie dość, że stracimy prawo do nieruchomości, to jeszcze kaucja przepadnie.

Obowiązek zamieszkania w nabytej nieruchomości

Na tym jednak niekorzystne zapisy się nie kończą. Jak zostało wspomniane, gminom oferującym takie lokale z reguły zależy także na tchnięciu życia przez nowych mieszkańców w wyludniających się miejscowościach. Z tego powodu, podpisując umowę, mamy obowiązek osiedlić się w nabytej nieruchomości w ciągu 3 lat. Nie możemy zatem przeznaczyć jej jako mieszkanie do wynajęcia dla turystów. Ten warunek najczęściej dyskwalifikuje większość wstępnie zainteresowanych.

1 euro a procedura przetargowa

Należy również dodać, że nieruchomości za 1 euro sprzedawane są w trybie przetargu, a ogłaszane wszem i wobec 1 euro to tylko cena wywoławcza, co oznacza, że można zgarnąć dom za tą kwotę tylko wtedy, jeśli nie będzie innych chętnych. Wygrywa po prostu najwyższa oferta, a do ostatniej chwili nie wiadomo, ile ofert wpłynęło i jakie ceny zaproponowali inni zainteresowani.

W konsekwencji, średnia cena kilkunastu domów za 1 euro sprzedanych na Sycylii w 2021 roku wyniosła nieznacznie ponad 6 tysięcy euro. Co ciekawe, 80% z nich kupiły osoby ze Stanów Zjednoczonych.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments