Prezydent USA Joe Biden wraz ze swoją żoną Jill zarobili w 2022 roku 580 tysięcy dolarów. Blisko jedną czwartą z tego pochłonęły im jednak podatki. Okazuje się zresztą, że rządzenie USA to wątpliwy biznes.
Ile zarabia i płaci podatków Biden?
Prezydentura USA to kiepski biznes. Przychody Joe Bidena i jego małżonki po tym, jak on został prezydentem, spadły o ponad jedną trzecią, podaje dziennik „The Guardian”. W 2022 roku Jill i Joe zarobili łącznie 580 tys. dolarów. Odprowadzili od tego 23,8 procent podatku.
Poznaliśmy też zeznanie podatkowe wiceprezydent Kamali Harris i jej męża Douglasa Emhoffa. Małżeństwo wykazało dochód w wysokości 457 tysięcy dolarów, czyli sporo mniej niż w przypadku Bidenów.
Ile zaś zarabia duet Biden-Harris? Joe Biden jako prezydent inkasuje 400 tys. dolarów rocznie. Kamala Harris jako jego zastępczymi – 235,1 tysiąca dolarów rocznie. Biorąc pod uwagę odpowiedzialność i władzę, nie jest to szczególnie dużo.
Dla porównania, w 2022 roku Jill Biden zarobiła 82 335 dolarów. Dokonała tego pracując jako profesor języka angielskiego w Northern Virginia Community College. Prezydencka para rozliczyła też przychody z inwestycji, emerytur i rent oraz honoraria za wykłady czy pochodzące ze sprzedaży książek.
Prezydentura to tylko prestiż i władza, ale nie kasa?
Można więc dojść do wniosku, że prezydentura w USA to głównie władza i prestiż, ale nie powalające na kolana źródło dochodu. Zwłaszcza, gdy mieszkańcem Białego Domu zostaje ktoś na miarę Donalda Trumpa, który od lat jest biznesmenem działającym m.in. na rynku nieruchomości.

