Warto być byłym ministrem. Kilkadziesiąt tysięcy złotych „na otarcie łez”

61

Wczoraj mediami i polską sceną polityczną wstrząsnęła dymisja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Jego odejścia chciała sejmowa opozycja. Obóz PiS wyprzedził jednak jej krok. Okazuje się jednak, że bycie byłym ministrem na swoje zalety. Niedzielski dostanie na otarcie łez aż kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Dymisja Niedzielskiego

Skąd jednak wziął się pomysł, by minister, który przeprowadził polską służbę zdrowia przez pandemię COVID-19, stracił pracę? Poszło o to, że polityk ujawnił, jak podały media, szczegóły recepty pewnego pacjenta, co wywołało spore emocje. Oczywiście rząd ujął to subtelnie. Ogłaszając dymisję Niedzielskiego, premier Mateusz Morawiecki przekazał, że jego odejście z jego gabinetu ma związek z kampanią wyborcza, która jest „czasem szczególnym”.

Dla Niedzielskiego jest to nie tylko cios polityczny, ale też zawodowy i zarobkowy. Nie jest on bowiem posłem. Został więc bez źródła dochodu. Zapewne nie na długo, bowiem w ramach tegorocznej wyborców ma kandydować z listy PiS na parlamentarzystę. Ponoć ma obiecaną „jedynkę”, więc już jesienią zostanie posłem.

Dotąd zarabiał niezłe pieniądze. Konstytucyjny minister zarabia miesięcznie 14 tys. 30 zł brutto plus 3 tys. 757 zł brutto z tytułu dodatku funkcyjnego. Łącznie to aż 17 tys. 786 zł brutto miesięcznie.

Niedzielski nie odejdzie z rządu z niczym. W ustawie o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe zapisano prawo do odprawy pieniężnej. „Osoby odwołane z kierowniczych stanowisk państwowych oraz osoby, które zaprzestały wykonywania funkcji na tych stanowiskach wskutek upływu kadencji, zachowują, z zastrzeżeniem ust. 2, prawo do dotychczasowego wynagrodzenia”, czytamy w niej.

Ile pieniędzy zainkasuje odprawy?

Ile więc Adam Niedzielski dostanie odprawy? Był ministrem zdrowia przez aż 3 lata, czyli przez niemal całą kadencję tego rządu (zastąpił w 2020 r. Łukasza Szumowskiego). Dzięki temu trzyma raczej na otarcie łez aż trzymiesięczną odprawę. To ponad 50 tys. zł brutto.

Dodaliśmy „raczej” nie bez powodu. Gdyby bowiem Niedzielski sam podał się do dymisji, utraciłby prawo do odprawy. W wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego nie wynika zaś, czy odejście ministra było jego decyzją, czy został odwołany przez swojego przełożonego.

ai
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments