Twórcy „Wielkiej wody” nie dostaną tantiem od Netfliksa

Udostępnij

Serial „Wielka woda”, który opowiada o powodzi na Dolnym Śląsku, jaka miała miejsce w latach 90., okazał się hitem. Tyle że filmowcy i obsada nie mogą liczyć na tantiemy od Netfliksa. Powód?

Polsk hit na Netfliksie

Serial „Wielka woda” w pierwszych dniach od premiery utrzymał publiczność przed ekranem aż przez 45,8 milionów godzin. Portal wirtualnemedia.pl dowiedział się jednak, że mimo takiego sukcesu twórcy produkcji nie dostaną tantiem.

Powód? Chodzi o Ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która nie została jeszcze dopasowana do standardów unijnych. Z kolei zgodnie z polskimi przepisami „honorarium przysługuje współtwórcom filmów i seriali jedynie z tytułu emisji w stacjach telewizyjnych, a nie w serwisach streamingowych”.

Powyższe zmienia dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowych UE. Tyle że europejskie regulacje nie zostały wprowadzone w naszym kraju. W efekcie filmowcy i aktorzy stojący za sukcesem „Wielkiej wody” mogą liczyć na tantiemy, ale z Hiszpanii, Francji czy Włoch. Nie zaś z Polski.

Wiadomo, że polskie prawo miało zostać zmienione w oparciu o unijne wytyczne w maju 2021 roku. Tyle że mimo nacisków środowiska filmowego prace w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego nadal są w toku.

Wielka woda

Wielka woda to polski serial katastroficzny z 2022 roku w reżyserii Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuka na podstawie scenariusza Kaspra Bajona i Kingi Krzemińskiej, wyprodukowany przez Netflix i Telemark. Pomysłodawczynią i producentką serialu jest Anna Kępińska.

Akcja serialu rozgrywa się w lipcu 1997 roku, kiedy to do Wrocławia zbliża się wielka fala powodziowa. Produkcja jest inspirowana powodzią tysiąclecia z 1997 roku, która dotknęła zarówno stolicę Dolnego Śląska, jak i okolice.

Hydrolog Jaśmina Tremer powraca po latach do Wrocławia, aby brać udział w pracach sztabu kryzysowego. Na miejscu współpracuje z przyjacielem z dawnych lat, wicewojewodą Jakubem Marczakiem. Bohaterowie w obliczu niebezpieczeństwa muszą zmierzyć się z niekompetencją urzędników, a także z własną przeszłością.

Poza Wrocławiem, okoliczne miejscowości pojawiające się w serialu są w większości fikcyjne. Serialowa wieś pod Wrocławiem – Kęty – w rzeczywistości nie istnieje i reprezentuje ona różne wsie protestujące przeciw wysadzaniu wałów przeciwpowodziowych, w szczególności Łany. Fikcyjny jest także zbiornik retencyjny w Gierżoniowie, „grany” w serialu przez Jezioro Nyskie.

Jacek Walewski
Jacek Walewski
Redaktor naczelny serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain.

Najnowsze

Zobacz również