Tłusty czwartek – tradycja czy okazja do zarobku na pączkach?

421

tłusty czwartek 2021 - pączkiJak co roku tłusty czwartek zwiastuje zbliżający się Wielki Post i jest ostatnim czwartkiem w karnawale, który kończy się w Środę Popielcową. Tradycja mówi, że jest to dzień, w którym można się objadać słodkimi wypiekami. Polacy wprost szaleją na punkcie tego święta, a sklepy spożywcze i piekarnie wypełnione są po brzegi pączkami, które sprzedają się w okamgnieniu. Skąd wzięła się ta tradycja? Jakie inne słodkości, poza pączkami, spożywamy w tym dniu? Ile w ten dzień średnio każdy Polak zjada pączków? Ile one kosztują pączki w tłusty czwartek 2021 roku? Czy tłusty czwartek występuje także w innych krajach? Na te wszystkie pytania odpowiedzi zostaną udzielone poniżej.

Tłusty czwartek 2021 – kiedy?

W 2021 roku tłusty czwartek obchodzimy już 11 lutego. W ten dzień w cukierniach znajdziemy faworki i pączki w rozmaitych, na co dzień niespotykanych wersjach smakowych, takich jak choćby z powidłami, różą, ajerkoniakiem, budyniem, polane lukrem, posypane cukrem pudrem, maczane w czekoladzie lub wegańskie.

Tłusty czwartek – historia

Geneza tłustego czwartku sięga pogaństwa. Był to dzień, w którym świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. Rzymianie obchodzili w ten sposób raz w roku tłusty dzień.

W specyficzny sposób obchodzono tłusty czwartek w Małopolsce. Nazywany on był wówczas combrowym czwartkiem. Według legendy nazwa pochodzi od nazwiska żyjącego w XVII wieku krakowskiego burmistrza o nazwisku Comber, będącego prawdopodobnie postacią fikcyjną, człowieka złego i surowego dla kobiet mających swoje kramy i handlujących na krakowskim rynku.

W każdą rocznicę śmierci przekupki na targu urządzały więc huczną zabawę i tańce. Podczas zabawy zaczepiały przechodzących tamtędy mężczyzn, których zmuszały do tańca lub do oddawania wierzchniej odzieży w zamian za krzywdy, jakie wyrządził Comber. Combrowy czwartek w Krakowie był urządzany aż do 1846 roku, gdy władze austriackie zabroniły jego obchodów.

Z kolei tłusty czwartek w dobrze nam znanej wersji słodkiej z pączkami, pojawił się w Polsce w XVI wieku. Pączki wyglądały jednak nieco inaczej niż obecnie – w środku miały bowiem ukryty mały orzeszek lub migdał. Ten, kto trafił na taki szczęśliwy pączek, miał cieszyć się dostatkiem i powodzeniem.

Z kolei typowy, kulisty kształt pączka pochodzi z XVIII wieku, gdy zaczęto używać do wypieku drożdży, przez co ciasto stało się bardziej puszyste.

Tłusty czwartek – ile pączków zjadamy?

Według licznych danych przeciętny Polak w tłusty czwartek zjada dwa i pół pączka. Wynika z tego, iż łącznie tego dnia konsumujemy aż 100 milionów pączków. Biorąc pod uwagę, że przeciętny pączek waży 70 gramów, zjadamy około 7 tysięcy ton tych słodkości.

Tłusty czwartek 2021 – cena za pączka

Należy spodziewać się, iż 11 lutego przed najbardziej popularnymi cukierniami ustawią się długie kolejki. Klienci mogą przebierać w coraz szerszej ofercie pączków, próbując również czegoś nowego.

Ile zapłacimy za standardowego pączka? Najtaniej w supermarkecie, gdzie przeważnie kosztują od 80 groszy do 1,5 PLN. W renomowanej cukierni za tradycyjnego pączka zapłacimy z reguły około 3 złote. Z kolei w modnych rzemieślniczych cukierniach ceny pączków wahają się od 5 do 8 złotych.

W ostatnich latach coraz większą popularność zdobywają także pączki wegańskie. Rezygnacja z wykorzystania mleka, smalcu i jajek powoduje, że cena pojedynczego pączka znacznie wzrasta. Za tego typu pączki w rzemieślniczych cukierniach oraz wegańskich lokalach gastronomicznych należy zapłacić od 6 do 10 złotych.

Czy pandemia koronawirusa wpłynie na obchodzenie tłustego czwartku 2021?

Z całą pewnością. Obecnie część osób rezygnuje z częstego wychodzenia z domu i nie chce stać w długich kolejkach czy krążyć po supermarketach i dyskontach w godzinach największego ruchu. Do stania po pączki w tym roku zniechęca też wyjątkowo mroźna pogoda.

Dlatego wygodnym może być zamówienie pączków przez internet z dostawą do naszego domu. Jak się okazuje, takich ofert jest już na rynku wiele, a zamówienia w dużych miastach będą przyjmowane niemal przez cały czwartek.

Za dostawy odpowiadają kurierzy z firm Uber Eats, Wolt czy Glovo. W takim przypadku należy z reguły liczyć się z ceną za pączka między 5 a 8 złotych zależnie od cukierni, z której zamawiamy.

Tłusty czwartek za granicą

Jak i czy w ogóle obchodzi się tłusty czwartek w innych krajach?

Niemcy

Zacznijmy od Niemiec. Za Odrą tłusty czwartek to Schmotziger Donnerstag. W odróżnieniu od polskiego świętowania, w Niemczech mniej istotne jest to, co trafi na stoły.

Najważniejszy jest sam sposób obchodzenia tego dnia. To czas kolorowego i hucznego karnawału. Ludzie wychodzą wówczas na ulice, by wspólnie uczestniczyć w radosnych defiladach. Jest to również dzień wolny od zajęć w szkole.

Smakołyki, które zjada się podczas Schmotziger Donnerstag to głównie ciasto drożdżowe. Popularne są również pączki z fantazyjnymi nadzieniami i ozdobami.

Wielka Brytania

Wielka Brytania tłusty czwartek obchodzi we wtorek. Święto jest określane jako Pancake Day i rzecz jasna jest to dzień, w którym cały kraj zajada się tradycyjnymi grubymi naleśnikami z przeróżnymi polewami i dodatkami. W Wielkiej Brytanii jest to ostatni dzień karnawału.

Francja

We Francji, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, odpowiednik polskiego tłustego czwartku obchodzony jest we wtorek, dzień przed Środą Popielcową. Francuzi nazywają to święto „mardi gras”, co oznacza „dzień słodkości”. Jest to ostatni z „siedmiu tłustych dni” i jest to święto wyrosłe z tradycji ludowej.

W ten dzień francuskie dzieci chętnie przebierają się w różne stroje, malując twarze na kolorowo, by uczestniczyć w karnawałowych korowodach. To ostatni dzień, kiedy mieszkańcy Francji pozwalają sobie na prawdziwą ucztę przed rozpoczęciem postu.

Zajadają się wówczas goframi, faworkami i podobnie jak w polski tłusty czwartek – pączkami. Popularnym przysmakiem w „dzień słodkości” są także crepes suzette, czyli naleśniki z sosem pomarańczowym.

Poprzedni artykułInwestujesz na giełdzie? Nie zapomnij rozliczyć się z fiskusem!
Następny artykułColumbus Energy wyemituje do 9,5 mln akcji serii E o wartości do 17,96 mln zł
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments