Tarcze antykryzysowe nie dla wszystkich

231

Przedsiębiorstwa, które świadomie łamią przepisy sanitarne, po ukaraniu stracą możliwość skorzystania z tarczy antykryzysowej; takie firmy nie powinny korzystać z pomocy publicznej, na którą składają się podatnicy – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.

Kontrole

Rząd przyznał co prawda wielu firmom tarcze antykryzysowe, ale w zamian ma pewne wymagania. Chodzi o to, że wczoraj premier Mateusz Morawiecki podczas internetowej sesji pytań i odpowiedzi, powiedział, że sklepy i galerie, które nie będą przestrzegać zasad sanitarnych, będą w efekcie zamykane.

Rzecznik rządu był o tę sprawę pytany w Programie Trzecim Polskiego Radia. Müller przyznał, że tylko w tym tygodniu miało miejsce kilka tysięcy kontroli policji i sanepidu. – Do piątku spodziewam się, że to będzie co najmniej kilkadziesiąt kontroli, które będą w różnych miejscach – mówił.

Dodał, że „z jednej strony, oczywiście, sanepid może zamknąć taką firmę, która nie przestrzega zasad sanitarnych – to wynika z ogólnych przepisów sanitarnych. Z drugiej strony, te przedsiębiorstwa, które łamią przepisy sanitarne, po ukaraniu stracą możliwość skorzystania z tarczy antykryzysowej.

Czy w niedzielę pójdziemy do sklepów?

To nie wszystko z tematu funkcjonowania firm. W parlamencie trwała ostatnio też debata nt. tego, czy 6 grudnia, w niedzielę, Polacy będą mogli pójść na zakupy. W obozie Zjednoczonej Prawicy pomysł wywołał duże emocje. Senator Jan Maria Jackowski proponował, by nie wprowadzano żadnych zmian i by w niedzielę sklepy pozostały nieczynne.

Senat w środę nie zaproponował ostatecznie żadnych poprawek do nowelizacji ustawy, która incydentalnie znosi zakaz handlu w niedzielę 6 grudnia. Ustawa trafiła więc do podpisu prezydenta.

Za głosowało aż 86 senatorów, trzech wstrzymało się od głosu, a ośmiu było przeciw. Co ciekawe, w tym pięciu senatorów PiS: Mieczysław Golba, Andrzej Pająk, Zdzisław Pupa, Rafał Ślusarz i Jan Maria Jackowski.

Szef klubu PiS został potem zapytany przez media, czy senator Jackowski „zostanie wezwany na dywanik”. – Prawdę mówiąc już mi ręce opadają. Już nie wiem, czy dywanik cokolwiek pomoże – skomentował zachowanie senatora Ryszard Terlecki.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments