Według najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie Radia ZET, gdyby wybory do Sejmu odbyły się w najbliższą niedzielę wygrałaby je Zjednoczona Prawica. Jak wypadły inne partie?
Nowy sondaż
ZP zdobyłoby 35,9 proc. głosów. To wzrost o 1,7 pkt. proc. w porównaniu z wynikami z końca marca 2022 r.
Drugie miejsce na podium zajęła ponownie Koalicja Obywatelska z wynikiem 26,3 proc. głosów. To z kolei wzrost o 0,1 pkt. proc. w stosunku do poprzedniego sondażu.
Co ciekawe, na 3. pozycji ponownie jest Lewica. Popiera ją o aż o 2,7 pkt. proc. osób więcej Ugrupowanie uzyskało więc aż 9 proc. głosów.
Na czwartym miejscu uplasowała się Polska 2050 Szymona Hołowni, która jeszcze niedawno zajmowała właśnie 3. miejsce. Teraz może liczyć na 8,6 proc. To wzrost, ale o 0,3 pkt. proc.
Piątą pozycję zajęłoby PSL-Koalicja Polska z wynikiem 5,1 proc. (to spadek poparcia o 0,2 pkt. proc.), a szóstą – Konfederacja z wynikiem 5 proc. (oznacza to spadek o aż 2,8 pkt. proc.).
10,1 proc. respondentów sondażu nie wie, na kogo oddałoby swój głos.
Do urn poszłoby 53,8 proc. ankietowanych – co również stanowi spadek w porównaniu z marcem – o 3,2 pkt. proc.
W wyborach udziału nie wzięłoby 43 proc. uczestników badania, zaś niezdecydowanych było 3,2 proc.
Sondaż IBRiS na zlecenie Radia ZET przeprowadzono 4 maja 2022 roku metodą CATI na próbie 1100 osób. Wyniki porównano z badaniem wykonanym w dniach 30-31 marca 2022 roku.
Wnioski
Jakie wnioski płyną z powyższych liczb? Przede wszystkim Polska 2050 zaczęło chyba proces upadku. Partia powstała krótko po wyborach prezydenckich na bazie dobrego wyniku, jakie uzyskał w nich Szymon Hołownia. Teraz chyba wyborcy widzą jednak, że partia nie oferuje wiele więcej niż PO i koalicjanci. Stąd zapewne odpływ zwolenników.
Skąd jednak skok Lewicy? Może to efekt tego, że Polacy zaczynają mieć problem ze spłatą kredytów i zaczynają szukać socjalnych rozwiązań, ale oferuje tradycyjnie Lewica.
Słabo radzi sobie też Konfederacja, która balansuje na granicy progu wyborczego.
Nie jest jasne, czy PiS po wyborach mogłoby rządzić. Zapewne musiałoby szukać koalicjanta.

