Solidarna Polska z nową posłanką. Oznacza to osłabienie PiS-u

133

Zbigniew Ziobro potwierdził dziś przejście do Solidarnej Polski Anny Marii Siarkowskiej. – Wnosi wielką pasję w kwestii walki o wolność i prawa człowieka. To 20. parlamentarzystka Solidarnej Polski, dowód, że SP się rozwija — powiedział Ziobro. —To być może nie ostatnia taka konferencja z podobną nowiną — dodał.

Nowa posłanka SP

Do tej pory żaden z naszych parlamentarzystów nie zajmował się obronnością — powiedział dalej szef SP, sugerując więc, że tym właśnie tematem zajmie się Siarkowska.

—Dziękuję za zaproszenie do SP, z którą łączy mnie wspólnota wartości i wizja Polski suwerennej, demokratycznej i silnej — powiedziała z kolei sama posłanka Siarkowska. —Solidarna Polska jest przyszłością konserwatywnej prawicy. Bez SP budowanie konserwatywnej prawicy jest niemożliwe. Ludzie SP to ludzie pracowici. To wspólnota oparta o wzajemny szacunek i dialog — dodała.

Dalsze napięcia w koalicji?

To zaskakujący ruch, bowiem rano polskie media obiegła informacja, że PiS dogadało się z SP w sprawach spornych. Przejęcie posłanki nie ociepli jednak stosunków pomiędzy koalicjantami, które nie są zbyt dobre.

Merytorycznej debaty i wzajemnego szacunku, takich jak w Solidarnej Polsce, brakuje w polityce. Brakuje go również w Zjednoczonej Prawicy. Gdyby taka postawa była powszechna w Zjednoczonej Prawicy, to udałoby się uniknąć wielu nieporozumień — powiedziała Siarkowska.

Koalicja wisi na włosku od dawna. SP jest już dziś zdecydowanie antyunijną partią (mimo tego, że – przypomnijmy – Zbigniew Ziobro był europosłem), co kontrastuje z postawą PiS-u, które to ugrupowanie mimo wszystko w wielu kwestiach – mimo sugerującej coś innego retoryki – jest partią prounijną

Coraz częściej w sejmowych kuluarach mówi się o przedterminowych wyborach. Te jednak mogłyby odbyć się dopiero za rok, np. po nieudanej próbie uchwalenia budżetu przez Sejm (dodajmy, że byłoby to katastrofalne dla finansów państwa – mogłoby odbić na cenie obligacji).

Nie wiadomo, czy na listach PiS znalazłoby się miejsce na ludzi z SP. Jeśli nie, Ziobro wraz ze swoimi współpracownikami wypadliby poza parlament, co mogłoby skończyć się dla nich końcem karier w polityce.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments