Nie daj się zrobić w „platformę”! [VIDEO]

336

Hossa na bitcoinie to nie tylko zyski dla inwestorów, ale też wzmocnienie pewnych patologii rynku dot. scamów. Przed tego typu zagrożeniami ostrzega m.in. Robert Wojciechowski z Izby Gospodarczej Blockchain i Nowych Technologii (IGBiNT).

Uważaj na scamy!

O problemach Blockchain Poland pisał już portal Comparic. Pod koniec sierpnia spółka ostrzegała, że ktoś się pod nią podszywa i próbuje oszukać inwestorów:

“Otrzymujemy zgłoszenia o przypadkach telefonów, w których osoba dzwoniąca podszywa się pod przedstawiciela Blockchain Poland Sp z o.o. lub Blockchain Poland Sp. z o.o. Sp.k. i informuje o dodaniu do konta dodatkowych bitcoinów na stronie Blockchain.com
Nie jesteśmy w żaden sposób powiązani z Blockchain.com, Blockchain.com jest portfelem kryptowalut – my jak Państwo wiecie zajmujemy się realizacją projektów opartych o technologię blockchain.”

Teraz temat wrócił w czasie rozmowy z przedstawicielem firmy, jaką przeprowadził Wojciechowski.

Sytuacja jest dość zabawna. To wszystko zaczęło się w 2019 r., kiedy zaczęto nas porównywać do Blockchain.com. (…) Ludzie zaczęli do nas dzwonić i pytać, czy mogą wypłacić środki z platformy. Byliśmy w szoku, bo nie jesteśmy Blockchain.com. (…) To spowodowało, że oszuści stwierdzili, że skoro już jest polska firma, będą podszywać się pod pracowników tej firmy – twierdzi Mariusz Grześkiewicz z Blockchain Poland.

Jak dodał, obecnie do jego firmy dzwonią osoby, którym oszuści wmówili, że mają na platformie Blockchain Poland ok. 1 BTC. Potem owi „inwestorzy”, by uzyskać dostęp do kryptowalut, robią na prośbę hakerów przelew weryfikacyjny. Niestety korzystają z fałszywego linku do bankowości online, który podsyłają im oszuści, i tak tracą środki. Scamerzy przejmują bowiem dostęp do ich rachunku. Jak dodaje ekspert, nierzadko chodzi o spore pieniądze – rzędu np. 40 tys. zł.

Bańka napędza skalę oszustw

Grześkiewicz zauważa, że ostatnio tego typu telefonów jest coraz więcej. Proceder napędza niejako bańka na kryptowalutach, bowiem ludzi intryguje fakt, że bitcoin zdrożał już do 60-70 tys. zł.

– Najdłuższe rozmowy są nie z osobami poszkodowanymi, ale tymi, które wierzą, że te środki [w BTC] są do wypłacenia. Do tych osób nic nie dociera – mówi przedstawiciel Blockchain Poland.

Warto więc dodać, że nie należy ufać tego typu oszustom. Jeśli nie zakładaliście żadnego konta dot. BTC, nie wierzcie w to, że jakaś firma „odłożyła” dla was tego typu środki i chce je oddać, ale warunkiem koniecznym jest „przelew weryfikacyjny”. Najlepiej takie incydenty zgłosić od razu na policję.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments