Samorządy się zadłużają. Dla swojego dobra

214

Rząd przyjął niedawno strategię zarządzania długiem publicznym w czasie kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią COVID-19. Ekonomiści i politycy w ogromnej większości nie kwestionują już konieczności zwiększenia wydatków publicznych w obecnej sytuacji. Samorządy też coraz częściej zdają sobie sprawę z konieczności uzupełniania braków finansowych długiem – wynika z analizy Aesco Group.

109,3 mld zł – tyle wyniesie tegoroczny deficyt budżetowy. W ubiegłym roku było to tylko 13,7 mld zł pod kreską. Dług instytucji rządowych i samorządowych (według metodologii UE) w 2020 r. wyniesie 61,9 proc. PKB, a rok później – 64,1 proc. PKB. Dla porównania, w 2019 roku było to 46 proc. PKB. W kolejnych latach zadłużenie ma spadać, ale poniżej 60 proc. PKB zejdzie dopiero w 2024 roku.

Pytanie, na jakie muszą dziś odpowiedzieć skarbnicy i lokalni włodarze, nie brzmi: czy się zadłużać, tylko jak to zrobić ostrożnie i z głową – mówi Mariusz Gołaszewski, prezes Aesco Group, niezależnej, ogólnopolskiej instytucji analitycznej i doradczej, świadczącej usługi dla jednostek samorządu terytorialnego i instytucji publicznych.

Tym, co może uratować finanse samorządowe w czasie kryzysu, jest właśnie zadłużenie. Dla wielu osób będzie to teza kontrowersyjna, bo same skojarzenia ze słowem „dług” są u nas wciąż negatywne. Wiedzą o tym dobrze skarbnicy miast i gmin, którzy stają przed trudnym zadaniem przekonania radnych do zaciągania kolejnych zobowiązań. Nie pomagają media, które informacje o rosnącym zadłużeniu podają nieraz w tonie alarmistycznym. Tymczasem to nie sam fakt istnienia zadłużenia jest czymś negatywnym. Problematyczne są jedynie tzw. złe długi, czyli takie, które są trudne w obsłudze, np. ze względu na zbyt krótki okres spłaty. Albo finansujące inwestycje, które zamiast przynosić dodatkowe przychody, tylko obciążają budżet miasta czy gminy – wyjaśnia Gołaszewski.

Specjaliści Aesco Group zbadali możliwy wpływ ubytku w dochodach z PIT w wyniku pandemii COVID-19 na budżety samorządów. Szacowany ubytek w PIT wyniesie ponad 6,9 mld zł. Przeszło 90 samorządom grozi utrata płynności budżetowej na pokrycie wydatków bieżących w 2020 r. Co więcej, w 2021 r. dodatkowe 45 samorządów może mieć problemy z obsługą już istniejącego zadłużenia.

Zważywszy na powyższe wiele JST sięgnie po nowe instrumenty dłużne – zarówno kredyty, pożyczki, jak i obligacje. Najkorzystniejsze dla samorządów są te ostatnie – elastyczność obligacji i możliwość odłożenia spłaty kapitału o wiele lat, daje szansę na przetrwanie czasu kryzysu.

Na te samorządy, które nie poradzą sobie z sytuacją spadku dochodów, będą czekały programy naprawcze i wiele lat zaciskania pasa.

Sytuacja samorządów

Jak na razie sytuacja finansowa jednostek samorządu terytorialnego (JST) jest pozornie porównywalna z latami ubiegłymi. Dane Ministerstwa Finansów, opublikowane na początku października, pokazują, że przychody samorządów z tytułu udziałów w podatku PIT oraz subwencji ogólnej po ośmiu miesiącach br. kształtowały się na poziomie z sierpnia 2019 r. Natomiast z tytułu udziałów w podatku CIT odnotowano wzrost przychodów o 25 mln złotych. Przy czym większość samorządów miała w tym roku zabudżetowane więcej przychodów z podatku PIT niż w ub. roku, więc ten sam poziom co przed rokiem de facto oznacza dla JST spadek.

Samorządowcy mają obawy. Już na przełomie czerwca i lipca 2020 r. w ankiecie przeprowadzonej przez Bank Gospodarstwa Krajowego przedstawiciele 554 JST zadeklarowali, że spodziewają się średnio dwucyfrowych spadków przychodów z tytułu CIT i PIT. Choć jak na razie ta wizja okazała się zbyt pesymistyczna, nie wiadomo, czy czy unikniemy czarnego scenariusza. Wszak gwałtowny wzrost zachorowań na COVID-19 i przeciążenie służby zdrowia może pociągnąć za sobą niestandardowe działania, które odbiją się na finansach samorządów. Tym bardziej, że w połowie roku samorządowcy planowali wzrost nakładów na służbę zdrowia. Teraz te wydatki mogą być jeszcze większe.

Samorządy odczują skutki kryzysu z pewnym opóźnieniem. Z jednej strony będą to niespodziewane wydatki na walkę z pandemią, takie jak zakup środków ochronnych, sprzętu medycznego czy doposażenia szkół przechodzących na nauczanie w modelu hybrydowym lub zdalnym. Z drugiej strony, wraz z wygaśnięciem wsparcia dla przedsiębiorstw oferowanych przez tarcze antykryzysowe, może ruszyć fala zwolnień. To wprost przełoży się na spadki wpływów z PIT – zwraca uwagę Mariusz Gołaszewski.

Jak zarządzać długiem w samorządach?

Uchwalone wiosną i latem pakiety ustaw, których celem jest zminimalizowanie skutków COVID-19, wprowadziły m.in. szereg ułatwień dla JST w zakresie zarządzania długiem. Wskazano też, że regionalne izby obrachunkowe – oceniając budżet za 2020 r. – powinny brać pod uwagę kryzysowe warunki, w jakich funkcjonują dziś samorządy.

Jednak to, co ma największe znaczenie dla stabilizacji finansów samorządów, to możliwość zaciągania przez nie dodatkowych zobowiązań. – Jest to zmiana prawdziwie rewolucyjna. To kolejny dowód na to, że kryzysy kwestionują wcześniej obowiązujące reguły. Nie tylko można zaciągnąć dług na pokrycie ubytku w dochodach własnych, ale też zadłużenie to nie wchodzi do IWZ (tzw. Indywidualny Wskaźnik Zadłużenia) samorządów, a zatem nie obciąża zdolności kredytowej samorządu i nie blokuje możliwości dalszego pozyskiwania finansowania zewnętrznego – mówi Gołaszewski.

Poziom zadłużenia gmin i miast jest ważnym parametrem dla ratingów jednostek samorządów terytorialnych. A dobre ratingi pozwalają na dużo elastyczniejsze działania w zarządzaniu finansami lokalnymi. – Dziś większość samorządów ma zadłużenie. I w warunkach niestabilności dochodów musi tym zadłużeniem zarządzać z ogromną uwagą. Właściwe zarządzanie długiem ułatwiają elastyczne instrumenty finansowe, przede wszystkim takie jak obligacje komunalne – wylicza ekspert Aesco Group.

Przewagą obligacji nad kredytem jest ich większa elastyczność. Obligacje nie są objęte prawem zamówień publicznych, co oznacza zdecydowanie więcej możliwości renegocjacji warunków spłaty. Natomiast ostatnie emisje obligacji komunalnych pokazują, że papiery dłużne cieszą się dużym zainteresowaniem inwestorów i umożliwiają zdobycie finansowania na atrakcyjnych warunkach.

Warto szczególnie dzisiaj pamiętać o atutach obligacji komunalnych. Zaciągając kredyt samorząd wprawdzie zdobędzie środki na przetrwanie tegorocznego kryzysu i dzięki temu utrzyma płynność bieżącą, jednak problem może powrócić za 2-3 lata, gdy dojdzie do kumulacji zobowiązań – komentuje Mariusz Gołaszewski.

Aesco Group to niezależna, ogólnopolska instytucja analityczna i doradcza, powołana w celu świadczenia usług dla jednostek samorządu terytorialnego i instytucji publicznych. Firma powstała w 2011 roku z inicjatywy Mariusza Gołaszewskiego. Aesco Group tworzy zespół ekspertów z wieloletnim doświadczeniem w pozyskiwaniu finansowania inwestycji, zarządzania finansami, audycie jednostek sektora finansów publicznych. Przez 9 lat swojej działalności zespół ten zrealizował ponad 500 projektów finansowania inwestycji dla klientów w całej Polsce, pozyskując środki w wysokości ponad 6 mld zł. Wypracował też unikalną metodykę pracy nad projektami określaną jako system finansowania AESCO©.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments