Coraz większa dostępność nowych samochodów oraz słabnący wskutek wyśrubowanych cen popyt zaczynają zmuszać sprzedających auta do walki o klienta. W efekcie, po raz pierwszy od trzech lat mamy do czynienia z wyprzedażami roczników, a bonusy na niektóre modele sięgają nawet 20%.
Po trzech latach powróciły wyprzedaże roczników 
Według platformy sprzedażowej Carsmile, na rynku można już znaleźć oferty zakupu aut przecenionych o 10%, a zdarzają się okazjonalne upusty sięgające nawet 20%.
Wśród najbardziej przecenionych w maju aut względem marca w analizie Carsmile znalazły się Hyundai i30, Jeep Compass, Renault Captur, Alfa Romeo Tonale, Mini Countryman, Skoda Scala czy Opel Corsa. Wszystkie są z rocznika 2022, a ich miesięczna rata w długoterminowym trzyletnim wynajmie zmalała średnio o kilkanaście procent.
Obniżka raty to zwykle splot dwóch czynników: rabatu dilera oraz promocyjnych warunków finansowania ze strony firm typu CFM czy leasingowych. Część rabatowanych samochodów to także modele zamówione kilkanaście miesięcy temu i wcześniej, w czasie problemów z produkcją i dostawą do Polski, które teraz szukają nabywcy.
Rynek nowych aut wciąż się nie odbudował po pandemii
Warto dodać, że polski rynek nowych samochodów jest obecnie w naprawdę słabej kondycji i według ekspertów nieprędko się wzmocni. Przy pogarszającej się sytuacji gospodarczej i utrzymującej się wysokiej inflacji dilerom trudno będzie osiągnąć znaczące wzrosty sprzedaży.
W konsekwencji, choć w kwietniu zarejestrowano 35 500 nowych samochodów osobowych, to poprawa względem tego samego miesiąca ubiegłego roku wyniosła niecałe 2%. Z kolei w porównaniu do kwietnia sprzed pandemii rejestracje nowych aut osobowych zanotowały spadek rzędu 23%.
Co dalej z cenami nowych samochodów? 
Nie można zaprzeczyć, że ceny aut, zwłaszcza tych ze środkowego segmentu rynku, stały się dla Polaków nieakceptowalne. Bez dodatkowych zachęt ciężko będzie pobudzić popyt.
W takiej sytuacji ofert sprzedających, mogących pobudzać rynek, powinno pojawiać się więcej. Specjaliści uważają jednak, że nie będzie to jednak zjawisko powszechne, ponieważ ceny katalogowe samochodów nie spadają, a wręcz rosną, tyle że znacznie wolniej niż przed rokiem.
Średnia cena samochodu wyjeżdżającego z salonu wynosi już 166 600 złotych. Według Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR marcu wzrost cen liczony rok do roku wyniósł 8,6%.
W efekcie, według ekspertów, pomimo pojawiających się cenowych okazji nie należy oczekiwać, by upusty zagościły na stałe. Te obecnie spotykane rabaty to po prostu działania, które mają w danym momencie pobudzić popyt na konkretny model.
Na głębokie obniżki praktycznie całej swojej floty samochodów osobowych zdecydował się do tej pory tylko jeden producent – Tesla, o czym pisaliśmy tutaj.
Co z autami używanymi?
Warto dodać, że według analiz sieci autocentrów AAA Auto średnia cena aut oferowanych w autokomisach, ofertach internetowych i u dealerów samochodów używanych spadła w marcu do 30 900 złotych z 31 500 PLN. 
Staniały zwłaszcza poszukiwane obecnie auta rodzinne. W kwietniu największy spadek odnotował Volkswagen Passat – o prawie 2400 złotych. Kolejne miejsca zajęły Skoda Octavia (spadek o 1900 PLN), Opel Astra (o 1400 PLN), Audi A4 (o 1000 PLN) i Ford Mondeo (o 900 PLN).


