Rusza program Orka – Polska kupuje okręty podwodne

Udostępnij

Podczas konferencji Defence24 Day, Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak oznajmił, że Polska przystępuje do realizacji programu „Orka”.

Jeszcze w tym roku Ministerstwo Obrony Narodowej planuje uruchomić postępowanie, którego celem będzie zakup okrętów podwodnych wraz z transferem niezbędnych technologii.

Dramatyczny stan polskiej floty okrętów podwodnych Okręty podwodne

Program „Zwalczanie zagrożeń na morzu” – w którym wyszczególniono między innymi program Orka – był wpisany jako priorytetowy w Plan Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2022.

Pod koniec 2017 roku Ministerstwo Obrony Narodowej – kierowane wtedy przez Antoniego Macierewicza – obiecywało, że decyzja o wyborze strategicznego partnera w programie pozyskania nowych okrętów podwodnych Orka zostanie podjęta na początku 2018 roku.

Pierwotnie w ramach programu Orka Ministerstwo Obrony Narodowej planowało zakup 3-4 nowych okrętów podwodnych, a wartość programu szacowana była na 10 miliardów złotych. Polska zamierzała kupić nowe okręty podwodne uzbrojone w pociski manewrujące dalekiego zasięgu. Tak się jednak nie stało.

Zmiany w Planach Modernizacji Technicznej odsuwały w czasie kupno nowych okrętów, a czas działał na niekorzyść. Obecnie polska flota podwodna właściwie bowiem nie istnieje. Wysłużone konstrukcje ORP Bielik i Sęp, wyprodukowane jeszcze w latach sześćdziesiątych dla Norwegów, zostały wycofane ze służby w 2001 roku.

Następnie, od 2017 roku wycofywane były ze służby kolejne okręty podwodne typu Kobben. Nie było to zaskoczeniem ani dla marynarzy, ani dla rządzących. Niemal sześćdziesięcioletnie okręty były przestarzałe i wyeksploatowane.

W efekcie dziś mamy ledwie jeden okręt podwodny – ORP Orzeł. To jeszcze radziecka konstrukcja typu Kilo z 1985 roku. W latach 2020-2021 okręt przechodził co najmniej 10 napraw, a jego aktualny stan nie jest znany.

Postępowanie w sprawie zakupu okrętów podwodnych jeszcze w tym roku

Na szczęście, po wielu latach zaniedbań i bagatelizowania tematu, teraz cała procedura w końcu przyspieszyła. Jak zapowiedział obecny Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak, jeszcze w tym roku nasz kraj planuje postępowanie w sprawie zakupu okrętów podwodnych.

Minister Błaszczak podkreślił, że „pełnowartościowa Marynarka Wojenna powinna obejmować nie tylko jednostki nawodne, ale również te mogące skrycie przemieszczać się pod wodą”. Szef MON dodał również, że jego resort ogłosi niebawem więcej szczegółów w sprawie liczby okrętów i ich wyposażenia oraz kompetencji.

Według Ministra Błaszczaka najważniejsze jest to, aby polskie okręty podwodne cechowała długotrwałość realizowanych misji oraz wysoka pojemność w zakresie przenoszonych środków bojowych i elastyczność konfiguracji. Istotne są także wysokie zdolności skrytego przemieszczania się z dużą prędkością i długotrwałego wyczekiwania w ukryciu pod wodą.

Wicepremier Błaszczak dodał również, że rozważane są różne drogi i kraje pozyskania nowej broni. Jedno jest pewne – w produkcję jednostek dla polskiej Marynarki Wojennej z pewnością włączony zostanie rodzimy przemysł stoczniowy.

MON przyglądał się działaniom Australii Okręt podwodny

Co ciekawe wicepremier poinformował także, że w kwestii reaktywacji Programu Orka Ministerstwo Obrony Narodowej bacznie analizowało doświadczenia i przebieg wielkiego kontraktu na podwodny oręż, jaki przeprowadziła Australia poszukując nowych jednostek dla Królewskiej Marynarki Wojennej Australii.

Zamówienie, które wielokrotnie nazywane było kontraktem stulecia – jego wartość w całym okresie służby okrętów liczona jest w setkach miliardów dolarów – miało bardzo burzliwy przebieg.

Pierwsza umowa podpisana z przemysłem francuskim została bowiem niespodziewanie zerwana, a w miejsce francuskich okrętów wskoczyły konstrukcje z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również