Rozpoczęcie roku szkolnego i brak nauczycieli – poszli do lepiej płatnych prac

Udostępnij

Dziś rozpoczyna się rok szkolny 2022/2023. Wszystko wskazuje na to, że okaże się on wyjątkowo trudny dla oświaty w naszym kraju. Braki kadrowe w szkołach są bowiem rekordowe – nauczyciele odeszli do lepiej płatnych zawodów, a nowych chętnych do pracy za tak niskie pensje po prostu brakuje. Czy stoimy właśnie u progu oświatowej katastrofy?

Rekordowa liczba wakatów w szkołach Kartka z napisem "zatrudniamy"

Na stronach 16 kuratoriów oświaty znajdziemy obecnie ponad 20 tysięcy ofert pracy dla nauczycieli i pedagogów. Dla porównania w sierpniu 2021 liczba ofert wynosiła około 9500. Najczęściej poszukiwani są specjaliści z przedmiotów ścisłych: chemii, fizyki, matematyki. Spory deficyt jest także wśród nauczycieli przedmiotów zawodowych. Brakuje również osób, które nauczają języków obcych.

Rzeczywiste braki kadrowe są jeszcze większe

To jednak nie wszystko. Według ekspertów deficyt nauczycieli jest dużo większy, niż pokazują to oficjalne statystyki. Nie wszyscy dyrektorzy od razu bowiem publikują informację o wakacie na stronę kuratoryjną. Dlaczego?

Ponieważ niejako ukrywają oni brak nauczycieli poprzez przydzielanie dużej liczby godzin ponadwymiarowych – na co zresztą sami nauczyciele często liczą. Wynika to z prostego faktu – przy takich niskich zarobkach, każda dodatkowa godzina często jest dla nich na wagę złota.

Coraz więcej nauczycieli myśli o odejściu

Z badań wynika, że aż połowa polskich nauczycieli myśli dziś o odejściu z zawodu. Co gorsza, coraz większa liczba nauczycieli nie ukrywa, że nie zamierza kontynuować pracy w szkole, gdy tylko osiągnie wiek emerytalny.

Najstarsi nauczyciele, oprócz kwestii zarobkowej, narzekają także na obecne warunki nauczania. Uczniów co roku przybywa, klasy są przeładowane, a od nauczycieli wymaga się znacznie więcej papierologii – wbrew temu, co twierdzi minister edukacji Przemysław Czarnek. Nie ukrywają również, iż są rozczarowani tym, że podwyżki otrzymali tylko zaczynający karierę nauczyciele, podczas gdy to właśnie nauczyciele dyplomowani i kontraktowi stanowią 80% całej kadry w naszym kraju. wzrost dochodów

Warto wiedzieć, że w samej Warszawie ponad 5000 aktywnych nauczycieli osiągnęło już wiek emerytalny. Jeżeli ta grupa rzeczywiście postanowi niezwłocznie przejść na emeryturę, w warszawskiej oświacie powstanie luka nie do zasypania.

Zmuszeni do przebranżowienia

Eksperci z rynku pracy alarmują, że dziś na porządku dziennym jest sytuacja, że nauczyciel łączy pracę w szkole z połową etatu w supermarkecie czy w call center. Z roku na rok coraz więcej pedagogów decyduje się również definitywnie odejść ze szkół i całkowicie zmienić branżę. Ich obszarem zainteresowania są wtedy z reguły takie obszary jak administracja, księgowość czy – w przypadku młodszych nauczycieli – HR.

Ponadto, nie jest żadną tajemnicą, że dziś firmy z sektora business process outsourcing oraz teleinformatycznego wręcz polują na nauczycieli języka niemieckiego czy angielskiego. Tego typu nauczyciele mogą bowiem liczyć na znacznie lepiej płatną pracę w tego typu przedsiębiorstwach – przykładowo na etacie tłumacza.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również