Rocznica wybuchu w Czarnobylu

156

26 kwietnia 1986 roku w czarnobylskiej elektrowni doszło do największej katastrofy jądrowej w dziejach ludzkości. Wybuch w elektrowni zagroził całej Europie. Również w Polsce odczuliśmy jego skutki.

Chyba każdy, kto żył w tamtych latach, pamięta doskonale to, co działo się po katastrofie. Wiele osób na pewno nigdy nie zapomni smaku płynu Lugola, który podawano, aby zniwelować skutki podwyższonego poziomu promieniowania. Dziś mija 36. rocznica tych dramatycznych wydarzeń, a okolice Czarnobyla znów budzą szczególny niepokój, z racji rosyjskiej inwazji na Ukrainę rozpoczętej w lutym.

Elektrownia w Czarnobylu – podstawowe informacje Elektrownia w Czarnobylu

Budowa elektrowni jądrowej w Czarnobylu zaczęła się w latach siedemdziesiątych XX wieku. Pierwszy reaktor uruchomiono w 1977 roku. W kolejnych latach do użytku oddano kolejne reaktory, w tym w 1983 roku czwarty, w którym później doszło do katastrofy. W sumie reaktorów miało być 6, ale po wypadku zaprzestano dalszej rozbudowy elektrowni.

Reaktory typu RBMK-1000 były wykorzystywane w radzieckich elektrowniach od lat sześćdziesiątych XX wieku. Nigdy nie spełniały one norm bezpieczeństwa obowiązujących w państwach zachodnich. Chłodzenie lekką wodą i moderacja grafitem umożliwiła stosowanie jako paliwa uranu, którego nie trzeba było dodatkowo wzbogacać. Dzięki temu reaktory typu RBMK są bardzo ekonomiczne, ale również łatwo wywołać ich niestabilność.

Na wspomnianą niestabilność reaktora wpływa wzrost ilości pary wodnej w jego rdzeniu. Zwiększona obecność pary powoduje wzrost mocy reaktora, która z kolei powoduje dalszy wzrost ilości wytwarzanej pary. W ten sposób moc reaktora wymyka się spod kontroli.

Eksperyment zakończony katastrofą

Katastrofa miała miejsce w nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku. Doszło do niej w trakcie eksperymentu, który miał zwiększyć bezpieczeństwo elektrowni w sytuacji awaryjnej. Test miał wykazać, jak długo po ewentualnej awarii elektrownia będzie w stanie produkować energię na potrzeby swojej własnej pracy. Długość eksperymentu zaplanowano zaledwie na minutę.

Ze względu na planowany eksperyment wyłączono wiele z normalnie działających systemów bezpieczeństwa. Miał on pierwotnie zostać przeprowadzony w ciągu dnia, jednak ze względu na awarię innej elektrowni władze nakazały opóźnić wyłączenie reaktora, żeby zrekompensować produkcję energii elektrycznej. Pracownicy elektrowni, którzy przyszli do pracy na nocną zmianę nie byli w wystarczającym stopniu przygotowani na jego przeprowadzenie. Elektrownia w Czarnobylu

Zgoda na wyłączenie reaktora przyszła z Kijowa dopiero o 23:04. Pracownicy elektrowni prawdopodobnie za bardzo zredukowali moc reaktora, która spadła do 10 megawatów. To spowodowało nadmierne wydzielanie się ksenonu-135, który w dalszym stopniu zmniejszał moc, powodując tak zwane zatrucie ksenonowe. W takiej sytuacji reaktor powinno się wyłączyć na 24 godziny. Jednak obsługa elektrowni nie zdała sobie sprawy z zatrucia ksenonowego i zaczęła zwiększać moc reaktora do poziomu pozwalającego na przeprowadzenie testu.

Pierwsza eksplozja

O godzinie 01:23 rozpoczął się niedopracowany eksperyment. Z powodu wielu błędów i wad konstrukcyjnych wymknął się spod kontroli. Reaktor utracił stabilność, a częściowo wyłączone wcześniej systemy awaryjne nie zadziałały. Operatorzy nacisnęli przycisk bezpieczeństwa, który miał awaryjnie wyłączyć reaktor. Jednak przez budowę prętów bezpieczeństwa, które, zanim wygasiły reaktor, na chwilę dodatkowo przyśpieszały reakcje, system doprowadził do wydzielenia się jeszcze większej ilości energii. O 01:24 ciśnienie pary wodnej doprowadziło do pierwszej eksplozji.

Drugi wybuch i pożar

W wyniku kolejnych reakcji chemicznych doszło do drugiego wybuchu, po którym zapłonęło kilka ton wykorzystywanego w elektrowni grafitu. To właśnie w wyniku pożaru do atmosfery dostało się najwięcej radioaktywnego pyłu. Oba wybuchy miały miejsce w bloku nr 4 elektrowni im. Włodzimierza Lenina w Czarnobylu.

Przerażające konsekwencje katastrofy Prypeć

W wyniku katastrofy niezbędne było przesiedlenie blisko 350 tysięcy osób mieszkających w okolicach elektrowni, w tym całe pobliskie miasto Prypeć. Do dziś nie jest też znana dokładna liczba osób, które zmarły z powodu napromieniowania po katastrofie. Według oficjalnych danych, w wyniku chorób nowotworowych jakim uległo 60 tysięcy likwidatorów skutków katastrofy, zmarło około 5 tysięcy osób.

Z kolei raport Lekarzy Przeciw Wojnie Nuklearnej szacuje liczbę wypadków raka tarczycy powstałych z powodu katastrofy na 10 tysięcy. Lekarze z tej organizacji uważają jednak, że wciąż istnieje możliwość kolejnych 50 tysięcy przypadków raka tarczycy.

Kogo uznano za winnego?

Radzieckie władze i sąd za katastrofę obwiniły obsługę elektrowni, w tym nadzorującego eksperyment Anatolija Diatłowa. Został on skazany na 10 lat więzienia, jednak ze względu na zły stan zdrowia spowodowany chorobą popromienną, zwolniono go z więzienia przed końcem kary.

Rosja zataja informacje a Zachód reaguje

Najwyższe władze ZSRR w pierwszych dniach po katastrofie zdecydowały o zatajeniu informacji na jej temat. Wydano krótki komunikat, który w bardzo skąpy sposób odnosił się do sprawy. Jednak na Zachodzie od razu wykryto rozprzestrzeniającą się nad Europą radioaktywną chmurę. Zagrożenie potraktowano niezwykle poważnie i wdrożono działania, które miały zapobiec ewentualnym skutkom napromieniowania.

Czarnobyl gigantyczną atrakcją dla turystów

Tereny wokół Czarnobyla do dziś są strefą zamkniętą. Jednak w okolicznych domach można spotkać mieszkających dziko ludzi, utrzymujących się z rolnictwa, a sama elektrownia w Czarnobylu i opustoszała Prypeć stała się znaną na całym świecie atrakcją turystyczną, którą w ostatnich latach przed wojną na Ukrainie odwiedzały tysiące turystów. W 2019 roku było to nawet 100 tysięcy osób.

Elektrownia w Czarnobylu a wojna na Ukrainie Las w okolicy Czarnobyla

Ostatnio na temat elektrowni w Czarnobylu znów zaczęło być głośno, bowiem 24 lutego 2022 roku – gdy rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę – wojska agresora od razu pojawiły się w okolicy Czarnobyla. Mówiono wówczas o blisko 1500 żołnierzach stacjonujących w tamtejszej okolicy. Dopiero miesiąc później – 20 marca, udało się przeprowadzić częściową rotację personelu elektrowni i ewakuować tych, którzy tam przebywali, czyli między innymi funkcjonariuszy ukraińskiej Gwardii Narodowej.

Z kolei 31 marca rosyjskie wojska wycofały się z tych terenów i kontrolę nad elektrownią w Czarnobylu przejęła ukraińska firma energetyczna. Zdaniem władz ukraińskich powodem wycofania się żołnierzy agresora było to, że wielu z nich otrzymało znaczne dawki promieniowania podczas kopania okopów w lesie położonym w strefie zamkniętej wokół nieczynnej elektrowni, znanym jako Czerwony Las. To jeden z najmocniej skażonych obszarów na świecie. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale rosyjskie dowództwo kazało właśnie tam kopać okopy, gdyż…dysponowało starą radziecką mapą z 1985 roku.

Napromieniowani rosyjscy żołnierze trafili do specjalistycznej kliniki w białoruskim Homlu.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments