W trzynastym odcinku emitowanego na YouTube na kanale Portfel Polaka programu “Po Stronie Konsumenta” adwokaci Marcin Lizurek i Karol Wenus omawiają jaki wpływ wyższe stopy procentowe mają na portfele zwykłych kredytobiorców. Dowiemy się także jak wielu osób w Polsce dotyka ten problem, ile jest obecnie kredytów hipotecznych zaciągniętych przez konsumentów w Polsce, jak również na czym polega tzw. “wariant węgierski” dotyczący zamrożenia oprocentowania kredytów.
Po Stronie Konsumenta #13
Ilu osób w Polsce dotyczy podwyżka rat kredytów, ilu jest kredytów hipotecznych zaciągniętych przez konsumentów?
Nasz kraj jest ewenementem na skalę europejską, jeśli chodzi o liczbę kredytów zmiennoprocentowych. Tylko w Polsce jest ich ponad 95% spośród wszystkich kredytów. Ogólnie w 2021 liczba kredytów w Polsce była rekordowa. Udzielono ich o łącznej wartości blisko 190 miliardów złotych. Był to wzrost o 33% w stosunku do 2020 roku. Ponadto, o 40% wyższa była łączna wartość kredytów mieszkaniowych niż rok wcześniej. W chwili obecnej stanowią one 70% wartości wszystkich kredytów w Polsce. Ponadto, na koniec 2021 roku, Polacy są zadłużeni łącznie na ponad 740 miliardów złotych w instytucjach kredytowych.
Na rekordową wartość akcji kredytowej wpływ miał wysoki popyt ze strony kredytobiorców wynikający ze sprzyjających warunków makroekonomicznych – czyli utrzymujące się od maja 2020 roku stopy procentowe na poziomie 0,1% zachęcały Polaków do zaciągania kredytów. Koszty kredytów były po prostu niskie, a zdolność kredytowa Polaków – wysoka. W efekcie kredyty zaciągnięte na kwotę powyżej 300 tysięcy złotych stanowiły blisko 30% wszystkich kredytów hipotecznych.
Rekordowa podwyżka stóp procentowych w ostatnich miesiącach
Stopy procentowe zaczęły rosnąć od października 2021 roku. W ciągu kilku miesięcy stopa referencyjna urosła z 0,1% do 2,75%. Wyjmując niektóre etapy lat 90. ostatnie miesiące to najszybszy i największy wzrost stóp procentowych w tak krótkim okresie.
Jak stopa procentowa przekłada się na WIBOR 3M? Wzrósł on z 0,25% do 3,28%, a to bezpośrednio przekłada się na płaconą ratę kredytu. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w przypadku WIBOR 6M. Tutaj wzrost sięga aż 3,75%.
Co ciekawe, gdybyśmy 1 grudnia 2021 zaciągnęli kredyt na stałą stopę oprocentowania lub zmienili kredyt ze zmiennej stopy na stałą, to ówczesne wyższe oprocentowanie już dziś zrównałoby się z WIBOR 3M i byłoby niższe o 0,5 punktu procentowego od WIBOR 6M.
Co więcej, to nie koniec podwyżek stóp procentowych. Prezes NBP Adam Glapiński jasno mówi, że za miesiąc będzie rekomendował kolejną podwyżkę stóp procentowych za miesiąc, a nawet sugeruje, że stopy procentowe mogą dojść do poziomu nawet 4%.
Jak podwyżka stóp procentowych przekłada się konkretnie na wysokość raty kredytu?
Wyższą ratę kredytu kredytobiorcy odczuli dopiero w styczniu lub w lutym. Dzieje się tak ponieważ WIBOR 3M jest wdrażany do wykonywania umowy z pewnym opóźnieniem.
Średnia kwota kredytu wynosi 340 tysięcy złotych. Średnia marża wynosi 2%, a okres kredytowania – 30 lat. Na początku października rata takiego kredytu wynosiła 1300 PLN. Przy obecnym WIBOR 3M wynosi ona już 1900 PLN, a gdyby wskaźnik WIBOR wzrósł do 4,5%, rata kredytu wzrośnie do 2260 PLN – czyli o prawie 1000 złotych w stosunku do października.
“Wariant węgierski”, czyli zamrożenie oprocentowania kredytów
W całej Europie, ze względu na podwyżki stóp procentowych, pojawiają się różne pomysły, które mają nie doprowadzić do wzrostu rat. Na Węgrzech wdrożono pomysł, w ramach którego zamrożono oprocentowanie kredytu na poziomie z października 2021 roku. Warto jednak dodać, że Węgry dużo wcześniej zaczęły podnosić stopy procentowe, dlatego pojawiają się głosy, by w Polsce zamrozić oprocentowanie osiągające wartości wskaźników WIBOR ze stycznia 2022, wynoszące 2,5%.
W tej kwestii pojawia się jednak wiele głosów sprzeciwu, ponieważ stopy procentowe są podnoszone po to, by zdusić inflację, a przy zamrożeniu kredytów ten cel nie zostanie osiągnięty.
Ryzyko utraty mieszkania z uwagi na niespłacany kredyt
Po pierwsze, w Polsce za kredyt odpowiadamy swoim majątkiem, co oznacza że nie można jak w Stanach Zjednoczonych oddać bankowi kluczy do mieszkania i nasz kredyt będzie skasowany. Teoretycznie jednak, ze względu na wzrosty cen na rynku nieruchomości, to nawet jeśli bank zlicytuje nasze mieszkanie, to nie będzie problemów ze spłatą kredytu, a prawdopodobnie jeszcze pewna część kwoty nam zostanie. Natomiast nie wiadomo jak dalej będzie wyglądała sytuacja na rynku mieszkaniowym.
Co więcej, obecne saldo kredytu nie pokazuje nam wszystkich informacji, ponieważ gdy bank nam wypowie umowę kredytu, to jest ona cała natychmiast wymagana do spłaty, a co gorsza, są jeszcze od niej wymagane odsetki za opóźnienie. Maksymalne odsetki za opóźnienie mogą wynieść aż 16,5% – i rosną wraz ze wzrostem stóp procentowych. Warto dodać, że bank do wypowiedzenia umowy kredytu uprawnia zazwyczaj zaleganie kredytobiorcy z dwiema pełnymi ratami.
Kiedy nie można zlicytować mieszkania w drodze egzekucji komorniczej?
Co ważne, ustawodawca wprowadził do kodeksu postępowania cywilnego pewne mechanizmy ochrony lokali mieszkalnych przed licytacją. Dzięki nim nie można zlicytować mieszkania w drodze egzekucji komorniczej, jeżeli wartość całego zadłużenia względem banku jest mniejsza niż 1/20 sumy oszacowania nieruchomości. Ten mechanizm ochroni jednak tylko drobną część kredytobiorców.
Ponadto, przed licytacjami komorniczymi lokali mieszkalnych chroni Polaków trwający stan zagrożenia epidemicznego oraz stan epidemii. Dopiero 90 dni po zakończeniu któregoś z tych stanów będzie można zlicytować lokal mieszkalny kredytobiorcy.
Zapraszam do samodzielnego zapoznania się z całą rozmową, znajduje się ona poniżej.

