W ostatnim czasie media obiegła informacja o dwóch mężczyznach, którzy w okresie od grudnia 2021 roku do 1 lutego 2022 roku okradali bankomaty w północnym i zachodnim Londynie. Ich łupem padło około 20 tysięcy funtów. W swojej działalności stosowali metodę znaną, jako cash trapping.
To banalnie prosta, ale niestety niezwykle groźna pułapka na pieniądze wypłacane z bankomatu. Na czym ona polega? Jak nie dać się oszukać?
Cash trapping – co to? 
Cash trapping nie jest metodą specjalnie wyrafinowaną, ale bardzo skuteczną, co z perspektywy oszustów jest najważniejsze. Polega ona na zamontowaniu w bankomacie przystawki/listwy, która blokuje wydanie pieniędzy. Wystarczy, że złodzieje po jakimś czasie wrócą do zablokowanego bankomatu i wyciągną banknoty.
Sprzęt wykorzystywany do przeprowadzenia ataku nie musi być wyjątkowo wyszukany. Zazwyczaj to po prostu mechaniczna zaślepka. Ewentualnie tylko imitująca sprawny dyspenser, by ofiara nie zdołała zawczasu rozpoznać czyhającego zagrożenia.
Jak użytkownicy bankomatów wpadają w pułapkę?
My – kompletnie nieświadomi zagrożenia użytkownicy bankomatów – wypłacamy pieniądze z maszyny i widzimy na ekranie komunikat, by odebrać gotówkę, ale “okienko” wypłaty jest puste – zaślepka montowana przez oszustów sprawia, że pieniądze nie są widoczne od góry. Z reguły, myślimy wtedy, że bankomat się zepsuł i odruchowo sięgamy po telefon, by poinformować bank o tym, że bankomat nie wypłacił nam środków.
Kiedy jesteśmy skupieni na załatwieniu problemu i odchodzimy od urządzenia, do bankomatu podchodzi złodziej i zbiera pieniądze przyklejone do listwy. My zostajemy bez pieniędzy i właściwie bez szansy na ich odzyskanie – bankomat odnotowuje, że w istocie chcieliśmy wypłacić gotówkę i pieniądze zostały odebrane, ponieważ nie wracają one do kasetki bankomatowej.
Jak nie dać się oszukać? 
Udowodnienie kradzieży w tym przypadku jest bardzo trudne, jeżeli w pobliżu bankomatu, w którym doszło do zdarzenia, nie ma żadnej kamery. Oszuści zazwyczaj są przebiegli i instalują listwy blokujące wypłacane pieniądze tylko w tych bankomatach, których nie obejmuje żadna kamera, a zatem tych, które są zlokalizowane na uboczu.
Przed cash trappingiem uchronić nas może tylko nasza czujność. Najważniejsza jest sama świadomość tego, że takie przestępstwo istnieje. Dzięki temu za każdym razem, kiedy będziemy wypłacać pieniądze z bankomatu, możemy upewnić się, czy:
- Blisko bankomatu nie stoi jakaś osoba, która nas obserwuje
- Na otworze służącym do wyjęcia pieniędzy wypłaconych przez bankomat nie ma śladów kleju lub taśmy
- Bankomat objęty jest monitoringiem lub czy w pobliżu znajduje się wielu potencjalnych świadków zdarzenia.
Co, gdy zastawiono na nas pułapkę?
Jeśli już trafimy na pułapkę w bankomacie, to bezpośrednio po nieudanej wypłacie środków, należy po prostu sprawdzić, czy do otworu służącego do wypłaty pieniędzy nie jest zamontowana jakaś dodatkowa listwa.
Jeżeli się tam znajduje, to bez problemu ją odnajdziemy i ubiegniemy oszusta, który zapewne czeka gdzieś w pobliżu na to, aż zrezygnowani odejdziemy od bankomatu i zostawimy środki w zamontowanej przez niego przystawce.
Co zrobić, gdy padliśmy ofiarą cash trappingu?
Jeżeli natomiast przestępcy zdołali skutecznie zastawić na nas tę pułapkę, przede wszystkim musimy sprawdzić, czy zdarzenie nie zostało nagrane na żadną kamerę. Warto sprawdzić nie tylko kamery miejskie i handlowe, ale i kamery prywatne – niekiedy zdarza się, że przezorne osoby instalują kamery w posiadłościach prywatnych zlokalizowanych w centrum miasta. 
O zdarzeniu należy także bezwzględnie powiadomić bank, w którym prowadzone jest nasze konto oraz – jeżeli jest taka możliwość – operatora bankomatu, w którym dokonano przestępstwa. Często informacje o operatorze bankomatu umieszczone są bezpośrednio na urządzeniu. Wszystkie oszustwa finansowe powinniśmy również zgłosić na policję. Im więcej zgłoszeń będzie dotyczyło tego samego bankomatu, tym większa jest szansa, że policjantom uda się złapać złodziei.


