Wiele osób uważa, że PiS w kolejnej kadencji zbuduje koalicję z Konfederacją i PSL. Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz, został o to zapytany na antenie Programu 3. Polskiego Radia.
PSL i PiS razem?
Władysław Kosiniak-Kamysz odparł, że Prawo i Sprawiedliwość nie wygra kolejnych wyborców do Sejmu. Liczy więc na to, że władzę przejmie koalicja zbudowana z obecnej opozycji, w tym sojuszu PSL z Polską 2050. Dodał jednak też, bez jego partii „nie będzie się dało rządzić w kolejnej kadencji” Sejmu. Odciął się też o pomysłów, jakoby chciał współpracy z PiS.
– Mówiłem to wielokrotnie – nie będzie koalicji PSL z PiS-em. Nie skusiliśmy się teraz, nie skusimy się w przyszłości, nie jesteśmy zainteresowani. Czy byliśmy kuszeni? Pewnie. A ilu posłów próbowali wyciągnąć! – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Co dalej z prawem do aborcji?
W czasie wywiadu pojawił się też temat potencjalnej zmiany prawa aborcyjnego. On sam jest za przegłosowaniem ustawy, która będzie określała przesłanki do wykonania aborcji w Polsce. – To jest pierwszy krok. A drugi krok to rozpisanie referendum w tej sprawie. Bo oddanie głosu Polkom jest najważniejsze. W Sejmie większość parlamentarzystów to mężczyźni po 50. roku życia. Ja wolę, żeby kilkanaście milionów kobiet decydowało, a nie kilkuset mężczyzn będących w parlamencie – zadeklarował
Był też pytany o to, dlaczego zarówno lewica, jak i prawica „tak strasznie boją się referendum”. – Jeżeli są pewni, że wygrają takie referendum, to dlaczego nie chcą zapytać o to Polaków, dlaczego boją się ich głosu? Politycy tego nie są w stanie rozstrzygnąć już od wielu lat – odparł i zapewnił, że i jego ludzie chcą się „odwołać do głosu obywateli”.
Przyznał też, że „naczelną zasadą” w jego PSL jest brak dyscypliny w głosowaniach w sprawach światopoglądowych. – Dzięki tej zasadzie jesteśmy w polityce od 30 lat – zauważył. – Dlatego na przykład Jan Filip Libicki trafił do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Bo u nas nie ma dyscypliny w sprawach światopoglądowych. I nie będzie – zadeklarował Kosiniak-Kamysz.