W czwartek 29 września w bloku głosowań Sejm podjął decyzje w sprawie przedłużenia kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego oraz o zmianie ustawy Kodeks wyborczy. Za projektem głosowało 231 posłów, przeciw było 209, a jeden niezrzeszony wstrzymał się od głosu. Wcześniej większość sejmowa nie zgodziła się na odrzucenie projektu, o co wnosiła opozycja.
Oznacza to, że kadencja organów jednostek samorządowych zostanie przedłużona do dnia 30 kwietnia 2024 roku. Działanie to miało na celu rozdzielenie dat wyborów parlamentarnych i samorządowych. Ustawa teraz trafi do Senatu.
Wybory samorządowe dopiero w 2024 roku 
Poselski projekt ustawy o przedłużeniu kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego oraz o zmianie ustawy Kodeks wyborczy dotyczy zmiany terminu wyborów samorządowych – czyli wyborów do rad gmin, rad powiatów, sejmików województw, rad dzielnic miasta stołecznego Warszawy oraz wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
W efekcie kadencja samorządowa wyżej wymienionych organów zostanie wydłużona do 30 kwietnia 2024 roku. Ponadto, zgodnie z projektem premier będzie musiał ogłosić termin wyborów między 30 grudnia 2023 roku a 30 stycznia 2024 roku, po konsultacjach z Państwową Komisją Wyborczą.
Kalendarz wyborczy
Warto przypomnieć, że wybory samorządowe miały pierwotnie odbyć się jesienią 2023 roku – w związku z tym, że w 2018 roku wydłużono kadencję samorządów z czterech do pięciu lat. Ponadto, jesienią przyszłego roku wypada konstytucyjny termin wyborów parlamentarnych, na wiosnę 2024 roku – do Parlamentu Europejskiego.
Dlaczego Sejm decyduje się przesunąć wybory samorządowe?
Projekt ustawy o przedłużeniu kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego oraz o zmianie ustawy Kodeks wyborczy przedstawiał w środę 29 września w Sejmie poseł partii PiS Paweł Hreniak.
Zaznaczył on, że proponowany zmieniony kalendarz wyborczy z jednej strony zakłada najszybsze możliwe po zimie terminy – tak, by wczesną wiosną można było prowadzić kampanię wyborczą, a z drugiej strony – nie nałożyć ich na wybory do Parlamentu Europejskiego. 
Poseł Hreniak dodał również, że największym problemem mogłyby być kwestie związane z prowadzeniem kampanii. Chodzi tutaj o kłopoty organizacyjne i związane z rozliczaniem kampanii, które spowodowałoby nałożenie się terminów.
Polacy przeciwni zmianie terminu wyborów
Wyniki sondażu firmy United Surveys, przeprowadzonego w dniach 24-25 września na zlecenie RMF FM i Dziennika Gazety Prawnej jasno wskazują, że większość Polaków nie chce zmiany terminu wyborów samorządowych.
Aż 56,9% badanych preferuje przeprowadzenie wyborów zgodnie z planem, a 21,3% ankietowanych wolałoby przełożyć wybory samorządowe. 10,8% badanych chciałoby skrócenia kadencji Sejmu, a 2,4% wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Odpowiedź „Nie wiem/Trudno powiedzieć” wybrało 8,7% ankietowanych.

