– Żyjemy u kresu ery obfitości (…) Wierzę, że to, czego doświadczamy, to wielka zmiana lub wielki przewrót – powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron podczas posiedzenia Rady Ministrów. Jego zdaniem czeka nas poważny kryzys gospodarczy.
To koniec pewnej epoki
– Zasadniczo żyjemy pod koniec ery obfitości, będziemy musieli wyciągnąć konsekwencje ekonomiczne. To koniec produktów i technologii, które wydawały się nam wiecznie dostępne; dojdzie do przerwania łańcuchów dóbr (…) Będziemy musieli poczynić przygotowania – przestrzegł Macron.
To jednak nie koniec strasznych wróżb prezydenta. Jego zdaniem czeka nas też erozja demokracji i koniec obecnego ładu międzynarodowego. Czekają nas teraz „kryzys klimatyczny i jego konsekwencje”. Te ostatnie „są dostrzegalne”.
Dochodzi do tego „nowe zagrożenia„, jak cyberryzyko.
– W obliczu tej wielkiej zmiany nasi współobywatele mogą reagować z wielkim niepokojem – ostrzegł prezydent Francji. – W obliczu takich obaw i takich wyzwań czasami łatwo jest obiecać i powiedzieć wszystko. Nie poddawajmy się tym pokusom, pokusom demagogii – dodał.

