Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił dziś częściową mobilizację wojskową. Według dekretu podpisanego przez Putina do rosyjskiej armii mobilizowani będą żołnierze rezerwy. Na front może trafić nawet 300 tysięcy nowych żołnierzy. Zgodnie ze słowami Putina częściowa mobilizacja obowiązuje od dziś. Według ekspertów tak desperackie działanie stanowi oczywisty dowód na to, że Rosja przegrywa tę wojnę.
“Częściowa” mobilizacja wojskowa w Rosji 
Zgodnie z podpisanym przez Władimira Putina dekretem, służbie wojskowej będą podlegać tylko ci obywatele, którzy znajdują się w rezerwie, a przede wszystkim ci, którzy służyli w siłach zbrojnych, posiadają określone specjalizacje wojskowe i odpowiednie doświadczenie.
Kto zostanie zmobilizowany?
Działania mobilizacyjne rozpoczynają się już dziś. Powołani będą musieli przejść szkolenie wojskowe. Wiadomo również, że nie będzie mobilizacji studentów – zarówno tych na uniwersytetach jak i tych, którzy pełnią służbę poborową.
Podczas częściowej mobilizacji w Rosji ma zostać powołanych łącznie 300 tysięcy rezerwistów – głównie tych z odpowiednią specjalizacją oraz doświadczeniem bojowym – i zostanie wykorzystane około 1% zasobów mobilizacyjnych szacowanych w Rosji na 25 milionów osób.
Mobilizacja częściowa czy powszechna?
Eksperci, politolodzy i analitycy wojenni jednak stawiają sprawę jasno – nie ma czegoś takiego w Rosji jak „częściowa mobilizacja”. Putin użył tego hasła tylko na wewnętrzny użytek. W praktyce ma to oznaczać powszechną mobilizację.
Na potwierdzenie tego, eksperci podkreślają, że w dekrecie Putina zapisano, iż przeszkodą do powołania może być tylko wiek, stan zdrowia lub kara pozbawienia wolności. W rzeczywistości ma zaś nie być żadnych ograniczeń, więc Kreml będzie mógł powołać, kogo chce.
Warto dodać, że według przyjętych dziś przez Dumę Państwową nowych przepisów, nieprzestrzeganie rozkazów wojskowych w czasie wojny, w tym odmowa udziału w działaniach wojennych, które pociągną za sobą poważne konsekwencje, zagrożone będzie karą więzienia na 10 lat. Wprowadzono także poprawki dotyczące kary za niestawienie się w służbie wojskowej przy poborze do wojska – także w wysokości 10 lat pozbawienia wolności.
Panika wśród Rosjan
W reakcji na decyzję Władimira Putina w rosyjskich wyszukiwarkach internetowych najczęstszym poszukiwanym hasłem jest dziś „częściowa mobilizacja”. Wbrew powszechnemu pozornemu społecznemu poparciu wojny na Ukrainie, Rosjanie wcale nie chcą bowiem trafić na front i nierzadko podejmują decyzję o wyjeździe za granicę. 
Co więcej, w zaledwie kilka minut od ogłoszenia decyzji Putina, Rosjanie wykupili wszystkie bilety na dziś na loty do Turcji, Gruzji i Armenii. By wjechać do tych krajów obywatele Federacji Rosyjskiej nie potrzebują wiz.
Klarowny dowód, że Rosja przegrywa wojnę
Według ekspertów ds. wojskowości ogłoszenie “częściowej” mobilizacji, pokazuje, w jak bardzo ciężkim położeniu są rosyjskie siły zbrojne w Ukrainie. Jest to dowodem na to, że Kreml wyraźnie przegrywa tę wojnę.
Ponadto, według ekspertów, jeżeli działania sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, które miały być przeważającym argumentem na wojnie w Ukrainie, kompletnie zawiodły, to Władimir Putin już nie ma wyjścia i przy pomocy mobilizacji musi adaptować nowe środki, żeby spróbować za wszelką cenę przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. A takie działanie jest ewidentnym przyznaniem się do poniesienia porażki.

