Czy posiadaczy bitcoinów jest dziś więcej niż obywateli Hiszpanii czy Polski? Jeśli wierzyć danym Glassnode, tak właśnie jest.
Posiadaczy bitcoinów jest więcej niż Hiszpanów czy Polaków?
Zgodnie z danymi Glassnode, posiadaczy bitcoinów jest już ok. 48,5 mln. By pokazać skalę: to więcej wynosi populacja Hiszpanii (ok. 47, 5 mln) czy Polski (ok. 37,7 mln). Brzmi wspaniale. Jest jednak pewne „ale”.
Partnerem portalu Portfel Polaka jest uznana giełda kryptowalut EXMO.com.
Ciesz się bezproblemowym handlem bez ukrytych opłat na EXMO.com! Kupuj Bitcoin, Ethereum, XRP i inne kryptowaluty za złotówki.
Warto spojrzeć, jak wyliczono tę wartość. Dokonano tego za biorąc pod uwagę liczbę adresów w blockchainie bitcoina z niezerowym saldem. Jak wie jednak ważny użytkownik BTC, jedna osoba może posiadać nieskończoną liczbę adresów. Zapewne dla bezpieczeństwa każdy inwestor zarządza minimum dwoma adresami.
Today, the number of #Bitcoin holders has exceeded the entire population of Spain 🇪🇸, boasting more than 48.5 million $BTC hodlers! pic.twitter.com/uWQVRQsLm6
— Ali (@ali_charts) September 3, 2023
Biorąc pod uwagę powyższe możemy założyć, że posiadaczy bitcoinów jest mniej, niż sugeruje Glassnode. Z drugiej strony, jeżeli dodamy do tego posiadaczy innych (np. inwestor ETH może nie posiadać ani jednego adresu w sieci bitcoina), liczba inwestorów na rynku kryptowalut naprawdę może wynieść ponad 40 mln osób.
Jak widać na dodanym do powyższego postu wykresu, liczba posiadaczy adresu z niezerowym saldem spada z reguły, gdy zbliżamy się do ATH bitcoina. Zapewne to efekt tego, że inwestorzy zaczynają sprzedawać swoje kryptowaluty, gdy widzą, że rynek jest już przegrzany.
Najwięcej posiadają najwięksi
Jak z kolei wynika z analizy IntoTheBlock, największymi posiadaczami bitcoinów są nadal wieloryby, a nie mali inwestorzy. Chodzi o inwestorów, którzy posiadający saldo równe lub przekraczające 0,1% całkowitej podaży BTC w obiegu.
W ostatnim czasie to owi giganci rynku skupili BTC za równowartość ok. 1,5 mld USD. I to mimo tego, że na rynku panuje raczej marazm i trend boczny. Możliwe, że to sugestia, że powoli zbliżamy się do kolejnej hossy, a najwięksi inwestorzy wiedzą coś, o czym nie wiedzą „płotki”.
Dziś jeden bitcoin kosztuje ok. 25 700 USD, co oznacza spadek o 1 proc. w skali 7 dni i zarazem 24 h. Z kolei za 1 ETH płaci się 1622 USD, co przekłada się na spadki o podobnej skali w podobnych odcinkach czasowych.

