Poseł i lider lubuskiej Platformy Obywatelskiej Waldemar Sługocki zasiada w radzie nadzorczej prywatnej spółki Gazstal S.A. Problem w tym, że nie poinformował o tym Marszałek Sejmu. Grozi mu za to odpowiedzialność regulaminowa.
Poseł, który postanowił sobie dorobić
Sprawę oczywiście próbuje politycznie wykorzystać PiS.
– To jakieś kuriozum i trudno mi w to uwierzyć. Nie znam drugiego takiego przypadku w całym Sejmie – powiedział „Gazecie Lubuskiej” poseł PiS Jerzy Materna. – Bycie w radzie nadzorczej prywatnej spółki to dbanie o jej interesy, a poseł powinien dbać tylko o interes kraju i regionu – dodał.
Najbardziej zainteresowany tłumaczy, że podjął współpracę z firmą „po konsultacji z Biurem Obsługi Posłów Sejmu RP”.
Powyższe jednak nie wystarczy, bowiem zgodnie z prawem parlamentarzysta musiał wszystko zgłosić do Marszałek Sejmu. Wynika to z Ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
„Poseł lub senator jest obowiązany powiadomić odpowiednio Marszałka Sejmu lub Marszałka Senatu o zamiarze podjęcia dodatkowych zajęć, z wyjątkiem działalności podlegającej prawu autorskiemu i prawom pokrewnym” – czytamy w ustawie.