Ponad połowa Polaków poparłaby wprowadzenie Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego

713

fundusze inwestycyjne otwarteNiemal 3/4 (73 proc.) pracujących Polaków deklaruje, że kontynuowałoby pracę zawodową, nawet gdyby otrzymywało świadczenie w postaci Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE). Na uwagę zasługuje również fakt, iż aż połowa Polaków w wieku 18-64 lat (51 proc.) poparłaby wprowadzenie w Polsce Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego.

Bezwarunkowy Dochód Podstawowy droższy niż emerytury, renty i pozostała pomoc socjalna razem wzięte

Bezwarunkowy Dochód Podstawowy zwany również Bezwarunkowym Dochodem Gwarantowanym lub Obywatelskim to świadczenie pieniężne, jakie mogłoby być wypłacane przez państwo każdemu obywatelowi niezależnie od wykonywania przez niego pracy, wysokości dochodu czy poziomu zamożności. Wypłata takiego świadczenia miałaby na celu zaspokojone podstawowych potrzeb każdego człowieka.

Ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego przyznają jednak, że sfinansowanie programu takiego świadczenia wymagałoby rezygnacji ze znacznej części obecnych wydatków socjalnych, wyraźnego podwyższenia podatków płaconych przez osoby fizyczne i firmy, bądź też znacznego wzrostu zadłużenia.

Wyliczyli oni bowiem, że wprowadzenie takiego świadczenia w wysokości 1200 zł miesięcznie dla osób w wieku produkcyjnym oraz 600 zł miesięcznie dla osób w wieku przedprodukcyjnym kosztowałoby 376 mld zł rocznie. Dla porównania, w 2018 r. łączna wartość wydatków socjalnych na zabezpieczenie i pomoc społeczną w Polsce wyniosła 343 mld zł z czego 229 mld zł stanowiły wydatki na renty i emerytury zaś 114 mld zł na pozostałe formy wsparcia i pomocy socjalnej.

Nikt tego nie wprowadził, ale wielu to rozważa

Być może właśnie przez wzgląd na wysokie koszty, jak dotąd żadne państwo na świecie nie zdecydowało się na wprowadzeni takiego świadczenia. Mimo to, jest to jednak rozwiązanie coraz częściej dyskutowane w kontekście wyzwań, przed jakimi stoi obecnie funkcjonujący system państwa opiekuńczego, wskazał Instytut.

– Do wyzwań tych należą m.in. luki w dostępie do świadczeń socjalnych związane z pracą na podstawie tzw. elastycznych form zatrudnienia, niska trwałość zatrudnienia związana ze zmieniającym się zapotrzebowaniem na kwalifikacje pracowników, a także związana z tym konieczność zmiany lub podnoszenia kwalifikacji w cyklu trwania życia jednostki – wskazują autorzy raport dodając, że dochód podstawowy miałby odpowiadać na te wyzwania i ewentualne luki obecnie funkcjonującego systemu zabezpieczeń i pomocy społecznej poprzez zapewnienie wypłaty świadczenia każdej osobie bez konieczności wykazywania faktu spełnienia jakichkolwiek warunków.

Polacy są ZA, a nawet PRECIW

Polski Instytut Ekonomiczny wskazał, że aż połowa Polaków w wieku 18-64 lat (51 proc.) poparłaby wprowadzenie w Polsce Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Poparcie to znacznie spada jednak, gdy uwzględni się konkretne możliwości finansowania dochodu podstawowego. Osiągnęłoby ono poziom 30 proc., gdyby jego finansowanie wymagało znacznego wzrostu podatków, 28 proc., gdyby finansowanie wymagało rezygnacji z części usług i świadczeń socjalnych oraz 24 proc., gdyby finansowanie wymagało wzrostu zadłużenia Polski.

Jednocześnie 87% Polaków nigdy nie jednak słyszało o Bezwarunkowym Dochodzie Podstawowym.

– Zwolennicy dochodu podstawowego argumentują, że takie rozwiązanie zachęciłoby osoby nieaktywne zawodowo do podjęcia pracy przez zniesienie jakichkolwiek warunków związanych z przysługiwaniem świadczenia. Wskazuje się również, że rozwiązanie takie zwiększyłoby innowacyjność jednostek i skłoniłoby do częstszego podejmowania ryzyka, przyczyniając się tym samym do wzrostu poziomu przedsiębiorczości – czytamy w raporcie PIE.

Ekonomiści wskazują jednak, że zapewnienie powszechnego świadczenia na wystarczająco wysokim poziomie doprowadziłoby do znacznego wzrostu opodatkowania, co w efekcie spowolniłoby rozwój gospodarczy. Zwracają oni również uwagę, iż takie świadczenie ograniczyłoby aktywność zawodową osób pracujących, które mogłyby rezygnować z pracy zawodowej.

– Nasze badanie pokazało dużą rozbieżność między tym, co w kwestii pracowitości i odpowiedzialności myślimy o sobie, a co o innych. Wierzymy, że pomimo otrzymywania gwarantowanego świadczenia od państwa będziemy nadal pracować, ale tylko co piąty z nas wierzy, że taką samą postawę będzie miał jego sąsiad czy współpracownik – wskazuje analityczka zespołu strategii w PIE Paula Kukołowicz dodając, że możliwość ograniczenia aktywności zawodowej osób pracujących jest jednym z głównych argumentów podnoszonych przez przeciwników dochodu podstawowego. Z drugiej strony, jego zwolennicy wierzą, że zniesienie jakichkolwiek warunków otrzymywania takiego świadczenia daje poczucie bezpieczeństwa i może zachęcić osoby nieaktywne zawodowo do podjęcia pracy.

Poprzedni artykułDrożeją bilety MPK w polskich miastach
Następny artykułIle kosztuje parkowanie w największych polskich miastach?
Autor licznych felietonów oraz tekstów edukacyjnych poruszających szeroką tematykę inwestycyjną począwszy od psychologii, a na analizie technicznej i fundamentalnej skończywszy. Prelegent wielu konferencji inwestycyjnych oraz szkoleń online. Skrupulatność i konsekwencja w działaniu zostały docenione przez wielu inwestorów, co skutkowało m.in. nominacją w konkursie organizowanym przez fundację Invest Cuffs w kategorii Dziennikarz Roku 2019 oraz zdobyciem statuetki NEXUS w kategorii Analityk Roku 2019.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments