Pomniejszenie unijnych funduszy dla Polski przez… Turów

595

Ostrzeżenia i zapowiedzi Komisji Europejskiej w sprawie kopalni w Turowie zamieniły się w bardzo realne konsekwencje. Jako, że nasz kraj nie płaci kar zasądzonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, KE zdecydowała się na sukcesywne pomniejszenie funduszy dla Polski. W efekcie potrącono nam wsparcie w dwóch programach na łączną kwotę ponad 30 milionów euro.

Nieoczekiwanie największym poszkodowanym okazało się województwo kujawsko-pomorskie. Co gorsza, w przyszłości możemy się spodziewać kolejnych cięć.

Potrącenie wsparcia unijnego w wysokości 30 milionów euro Parlament Europejski

15 milionów z Programu Operacyjnego Wiedza, Edukacja, Rozwój

Za nieopłacenie kar związanych z działalnością dolnośląskiej kopalni w Turowie, Komisja Europejska potrąciła nam te środki z dwóch źródeł. Pierwsza transza należnych kar wraz z odsetkami, w kwocie nieco ponad 15 030 200 euro, potrącona została z Programu Operacyjnego Wiedza, Edukacja, Rozwój (ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego).

Warto zaznaczyć, iż jak podaje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, w latach 2014-2020 dzięki temu programowi ponad 210 tysięcy osób podwyższyło swoje kompetencje zawodowe, ponad 58 tysięcy studentów uczestniczyło w stażach, a prawie 85 tysięcy osób do 30. roku życia założyło działalność gospodarczą.

15 milionów z Regionalnego Programu Operacyjnego województwa kujawsko-pomorskiego

Drugą transzę niezapłaconych kar – tym razem 15 007 200 euro wraz z odsetkami – KE ściągnęła z Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO) województwa kujawsko-pomorskiego (ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego). O ile ściąganie pieniędzy z krajowego programu operacyjnego może nie dziwić, o tyle dokonywanie tego z RPO województwa, na terenie którego sporna kopalnia nawet nie leży – już zdecydowanie zaskakuje.

Ministerstwo Finansów uspokaja

W środę 6 kwietnia Ministerstwo Finansów zapewniło, że uzupełni brakujące fundusze z budżetu państwa. Resort twierdzi, że potrącenia nie będą miały wpływu na dokonywane płatności dla beneficjentów w ramach danego programu. Procedura w tym przypadku wygląda bowiem tak, że najpierw państwo członkowskie wykłada potrzebne środki z budżetu, a potem Unia nam je oddaje. Brak przelewu z Brukseli oznacza, że rząd różne zobowiązania musi pokryć z własnej kieszeni.

Dlaczego w ogóle Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył na Polskę kary w związku z działalnością dolnośląskiej kopali w Turowie?

Spór o Turów Polska w Unii Europejskiej

Pod koniec lutego 2021 roku Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę przeciwko Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów. Domagały się jednocześnie zastosowania środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Strona czeska twierdziła, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody; skarżyli się oni także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego. Polski rząd nie zastosował się do nakazu wstrzymania wydobycia.

W efekcie 20 września ubiegłego roku TSUE nałożył na Polskę karę w wysokości 500 tysięcy euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni.

Zażegnanie sporu z Czechami

Z kolei 3 lutego 2022 premierzy Polski i Czech, Mateusz Morawiecki i Petr Fiala, podpisali w Pradze umowę międzyrządową „o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków na terytorium Republiki Czeskiej wynikających z eksploatacji kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów”. Umowa zakłada, że Polska ma zapłacić 35 milionów euro rekompensaty, natomiast Fundacja PGE ma przekazać 10 milionów euro krajowi libereckiemu.

Ile wynosi łączna kara naliczona przez TSUE? Napis "kara"

W konsekwencji, choć spór z Czechami został zakończony, to Polska nadal jest zobowiązana do zapłacenia kar nałożonych przez TSUE. Kary były naliczane w okresie od 20 września 2021 do 3 lutego 2022 roku. Wraz z odsetkami mowa o kwocie wynoszącej około 69 milionów euro.

Jako, że do tej pory nasz rząd absolutnie nie zamierzał tego zrobić, to Komisja Europejska postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że w kolejnych tygodniach usłyszymy o dalszych potrąceniach, tym razem opiewających łącznie na 39 milionów euro.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments