Polski budżet traci miliony przez złe regulacje pokera

506

PokerKilka tygodni temu w sieci pojawił się raport dotyczący szarej strefy w branży zakładów bukmacherskich. Chociaż organizacja takich zakładów w sieci nie jest nielegalna, a firmy z tego sektora mogą starać się o licencję na działalność w Polsce, szara strefa to nadal blisko 50%. Powodów takiej sytuacji jest kilka, chociaż głównie chodzi tutaj o podatki. Zapisy ustawy są na tyle niekorzystne, że większość graczy wybiera zagraniczne podmioty działające nielegalnie, bo w dłuższej perspektywie tylko tam mogą wygrywać.

50% to bardzo wysoka liczba, która oznacza, że połowa zakładów jest dokonywana na nielicencjonowanych stronach. Czy może być gorzej? Może… i świetnym tego przykładem jest branża pokera online. Podobnie jak w przypadku gier kasynowych, poker w internecie został objęty monopolem państwa, a stworzenie poker roomu powierzono Totalizatorowi Sportowemu. Zastanawiasz się pewnie teraz pod jaką domeną działa jedyny legalny poker room? Otóż nie działa wcale, ponieważ zapisy ustawy są tak niekorzystne, że Totalizator nawet nie podjął się stworzenia takiego miejsca do gry. Traci na tym przede wszystkim budżet państwa. Rząd udaje, że problemu nie ma, a tymczasem 100% rozgrywek online toczy się w sieci. Pokerzyści nie przestali grać, a skoro nikt w Polsce nie pokusił się o stworzenie odpowiedniej ustawy, fani tej karcianej gry, zostawiają pieniądze u zagranicznych podmiotów.

Polacy potęgą w świecie pokera

Kompletna ignorancja władzy na problem pokera smuci tym bardziej, że Polacy jak w żadnym innym sporcie (tak, w wielu krajach poker jest uznawany za sport), osiągają olbrzymie sukcesy. Jeżeli śledzisz portale z aktualnościami, z pewnością nie raz widziałeś informacje o sukcesach Dominika Pańki podczas prestiżowego turnieju PCA, czy też sukcesie Jakuba Michalaka podczas turnieju pokerowego rozgrywanego na legendarnym stadionie Wembley. Tych sukcesów jest oczywiście znacznie więcej, ale wiele z nich ma miejsce w sieci. Wielkie wyniki naszych graczy nie są raczej nagłaśniane w mediach, ponieważ nikt nie chce ryzykować ewentualnego procesu za złamanie przepisów ustawy hazardowej.

Coraz więcej graczy przeprowadza się więc za granicę. Świetnym przykładem jest tutaj Wiktor Malinowski, który obecnie jest najlepszym polskim pokerzystą i przez wielu ekspertów zaliczany jest do czołowej piątki na świecie. Wiktor już jakiś czas temu zdecydował się o zmianie miejsca zamieszkania, aby móc w spokoju kontynuować swoją karierę i rozwijać się jako pokerzysta. W miniony weekend, Wiktor dodał do swojego bogatego portfolio kolejny wielki wynik, wygrywając ponad milion złotych w turnieju pokerowym rozgrywanym online na platformie GGPoker.

Jeżeli prześledzimy największe turnieje rozgrywane na największych platformach pokerowych online, to bardzo często w czołówce tego turnieju znajdziemy polską flagę lub znajomo brzmiący nick gracza. Polacy przy stołach pokerowych spisują się znakomicie, ale w Polsce uważani są za przestępców. Rząd udaje że problemu nie ma, dlatego jak wspomniałem wielu dobrych graczy zmienia kraj zamieszkania, na czym traci przede wszystkim budżet państwa, który przy odpowiedniej regulacji mógłby sporo zyskać.

Budżet traci 400 mln rocznie

Kluczem do rozwiązania całego problemu szarej strefy jest prosty podatek: łatwiej jest go ściągnąć od operatorów, których mogłoby być na polskim rynku kilkunastu czy kilkudziesięciu niż od milionów graczy. Jak szacowało w 2016 roku stowarzyszenie WolnyPoker, budżet Państwa traci na niekorzystnych zapisach w ustawie hazardowej około 400 mln rocznie z samego pokera online, a to dopiero początek. Należy pamiętać, że olbrzymią popularnością cieszą się również turnieje na żywo.

W organizowanym w Barcelonie każdego roku festiwalu pokerowym, udział bierze kilka tysięcy pokerzystów, którzy muszą opłacić zakwaterowanie, coś jeść, a także rozerwać się po całodniowej grze w pokera. To olbrzymie kwoty, które pozwoliłby zarobić zarówno przedsiębiorcom, jak i budżetowi państwa. Na chwilę obecną nikt jednak nie kwapi się do rozwiązania problemu. Pokerzyści nadal robią swoje, a traci na tym wyłącznie budżet.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments