Niedawno pisaliśmy o słowach Adam 'Nergala’ Darskiego, który powiedział, że dziś nie jest warto zostawać muzykiem. Okazuje się jednak, że artysta nie ma do końca racji. Jego koleżanki z branży, choć grające lżejszą muzykę, zarobią do końca roku pokaźne sumy. Sprawie przyjrzał się Super Express.
Nergal odradza bycie artystą
W wywiadzie dla „Chaoszine” Darski został zapytany, jaką ma radę dla młodych muzyków. Jego odpowiedź mogła zaskoczyć. Powiedział bowiem, że nie warto dziś zakładać nowych zespołów.
– Nie zakładajcie zespołów. Nie żartuję. Nie róbcie tego. Na świecie jest za dużo zespołów i płyt. Nie ma miejsca na więcej. Tydzień ma tylko siedem dni. Jest zbyt wiele tras i zbyt wiele koncertów. Ludzie nie mają pieniędzy i będą mieli jeszcze mniej. Cierpią na tym trasy. Czy naprawdę chcecie wydawać kolejną piosenkę albo kolejny album, na które nikt nie zwróci uwagi? Nie chcecie tego robić. Znajdźcie normalną pracę. Ukończcie studia, podróżujcie i cieszcie się życiem – powiedział.
Polscy artyści zarabiają krocie
Zapewne liderowi Behemotha chodziło jednak o los muzyków grających mniej komercyjne dźwięki. Muzycy pop mają się dobrze.
Całkiem dobre pieniądze zarobi wkrótce np. Beata Kozidrak. Od września do grudnia zagra ponad 20 koncertów, zarówno solo, jak i z zespołem Bajm. Dzięki temu na jej konto wpłynie ponad miliona złotych, przyjmując, że za jeden występ wokalistka życzy sobie 55 tysięcy.
Nieźle radzi też sobie Anita Lipnicka. W sezonie jesienno-zimowym zagra 28 koncertów. „Super Express” wyliczył, że da jej to niemal 980 tysięcy złotych.
Jak na tym tle wypada Maryla Rodowicz? W najbliższych tygodniach zagra tylko 12 koncertów, ale i to pozwoli się zarobić ok. 540 tysięcy złotych.
Poza podium znalazły się Kasia Kowalska i Patrycja Markowska z zyskiem 455 tysięcy złotych. Do tego chodzi Cleo z zarobkiem 420 tysięcy złotych. Warto zauważyć, że wymieniono też Julię Wieniawę, aktorkę, która od od niedawna jest także piosenkarką. Zagra pięć koncertów, ale pozwoli jej to zarobić ok. 150 tysięcy złotych.
